Cop29: lider klimatyczny czy reżim kopalny?

Voxeurop

Ludzie kwestionowali wybór organizacji szczytu klimatycznego ONZ COP29 w Azerbejdżanie, kraju oskarżanym o łamanie praw człowieka, którego dochody pochodzą głównie z wydobycia gazu ziemnego.

Nazwisko Gubad Ibadoghlu może wydawać się nowe dla niektórych czytelników, ale to właśnie na nim azerski rząd robi pokaz siły przeciwko aktywistom klimatycznym.

Ibadoghlu, starszy wizytujący pracownik London School of Economics, został dotkliwie pobity przez policję i aresztowany w 2023 r. po tym, jak skrytykował politykę naftową i gazową kraju. Podczas zatrzymania odmówiono mu niezbędnej opieki medycznej, a następnie zwolniono do aresztu domowego, a teraz grozi mu do 17 lat pozbawienia wolności.

Markéta Gregorová, czeska posłanka do Parlamentu Europejskiego z ramienia Zielonych, nominował Ibadoghlu do Nagrody Sacharowa na rzecz Wolności Myśli, przyznanej po raz pierwszy w 1988 roku Nelsonowi Mandeli. "Ważne jest, abyśmy uznali i wsparli walkę azerbejdżańskiej opozycji przed konferencją COP29 w Baku", powiedziała powiedziała swoim kolegom ustawodawcom, którzy ostatecznie zagłosowali za rezolucją mającą na celu zakończenie zależności gazowej UE od Azerbejdżanu.

Parlamentarzyści byli najnowszym instytucjonalnym głosem wśród wielu potępiających długotrwałe krajowe i eksterytorialne represje reżimu wobec aktywistów, dziennikarzy, liderów opozycji i innych, w tym obywateli UE. Represje, które wyraźnie nasiliły się przed szczytem klimatycznym ONZ, który odbędzie się w dniach 11-22 listopada.

A Azerbejdżan ma na swoim koncie więcej: zakrojoną na szeroką skalę ofensywę wojskową przeciwko ormiańskiemu regionowi Górskiego Karabachu w 2023 roku. Mimo to prezydencja stara się przedstawić szczyt klimatyczny ONZ jako"pokojowy COP".

A papier instytutu politycznego Chatham House również kwestionuje perspektywy Azerbejdżanu na pośredniczenie w osiągnięciu znaczącego wyniku szczytu. "Uzależniona od paliw kopalnych gospodarka tego kraju i brak doświadczenia w działaniach na rzecz ochrony środowiska sugerują, że będzie on miał trudności z zapewnieniem wiarygodnego przywództwa", a "autorytarna kultura polityczna odporna na krytyczną kontrolę jest również sprzeczna z zasadami przejrzystości i integracji leżącymi u podstaw systemu ONZ" - napisali badacze - Ruth Townend, Laurence Broers, Arzu Geybulla, Glada Lahn, dr Jody La Porte, James Nixey, Ľubica Polláková - napisali.

O ile organizacja szczytów klimatycznych ONZ na całym świecie ma kluczowe znaczenie dla pełnego zaangażowania krajów rozwijających się w proces negocjacji, prasa europejska zwraca uwagę na związek między prawami człowieka a klimatem.

Komentując ostatnie wydarzenia w kolumnie dla Le Monde, francuski były minister spraw zagranicznych i europejskich Bernard Kouchner twierdzi, że "walka ze zmianami klimatycznymi nie może być oddzielona od poszanowania praw człowieka". Społeczność międzynarodowa musi "stawić czoła własnym sprzecznościom", pisze Kouchner. "Podczas gdy Francja jest bardziej niż kiedykolwiek pogrążona w politycznej niepewności, nie możemy tracić z oczu głównych międzynarodowych terminów w czasie, gdy ekologia powinna być priorytetem naszych rządów".

"Jak można usprawiedliwić organizację tak ważnego wydarzenia w kraju, który odchodzi od prawa międzynarodowego, jest uzależniony od węglowodorów i lekceważy prawa człowieka, przetrzymując dwudziestu trzech ormiańskich zakładników bez ważnego powodu, którzy umierają w więzieniach? Nie minął rok od czystek etnicznych 120 000 Ormian w Górskim Karabachu, a Azerbejdżan już otrzymał prawo do organizacji tak prestiżowego wydarzenia jak COP29. Wybór ten rodzi pytania zarówno na poziomie humanitarnym, jak i ekologicznym. Konwencja Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) wydaje się działać tak, jakby wydarzenia ostatnich kilku miesięcy nie miały miejsca, dając Azerbejdżanowi czek in blanco na dalsze naruszanie prawa międzynarodowego."

W czerwcu ubiegłego roku, Thomas Latschan spojrzał na niepokojącą sytuację w kraju dla DW.

.
.

"Azerbejdżan jest również jednym z najbardziej skorumpowanych krajów na świecie", zauważył. "Łapówkarstwo było również celowo wykorzystywane poza granicami kraju - w Radzie Europy [...] stało się wiadome, że Baku zapraszało do 40 członków Rady Europy każdego roku i obsypywało ich drogimi prezentami."

Latschan zauważył również, że fakt, iż "nie spotkało się to jeszcze z ostrzejszą krytyką ze strony Unii Europejskiej, zdaniem obserwatorów wynika również z faktu, że Azerbejdżan jest coraz częściej postrzegany jako ważny dostawca ropy i gazu. Od początku rosyjskiej wojny agresji w Ukrainie, UE chciała stać się bardziej niezależna od rosyjskiej ropy i gazu. W związku z tym w 2022 r. przewodnicząca Komisji Ursula von der Leyen podpisała list intencyjny z Ilhamem Alijewem, zgodnie z którym Bruksela zamierza podwoić import gazu z Azerbejdżanu w kolejnych latach".

Emmanuel Clévenot i Justine Guitton-Boussion w Reporterre również wyzywali "dyktaturę, która jest gospodarzem COP29 i represjonuje ekologów". Przeprowadzili wywiad z Myrto Tilianaki, rzecznikiem organizacji pozarządowej Human Rights Watch, który wyjaśnił: "Finansowanie stowarzyszenia, które jest niezależne od państwa, staje się prawie niemożliwe. A jeśli władze zdadzą sobie sprawę, że aktywista mimo wszystko otrzymał pieniądze z zagranicy... wtedy zostaje oskarżony o przemyt". Dobrze ugruntowana strategia mająca na celu zniechęcenie kogokolwiek do tworzenia kontr-władzy.

Jest więcej, stwierdził redaktor środowiskowy Guardiana Damian Carrington: dochodzenie przeprowadzone przez Global Witness wykazało, że "dziesiątki najwyraźniej fałszywych kont w mediach społecznościowych wspierają Azerbejdżan jako gospodarza szczytu klimatycznego Cop29". "Konta zostały założone głównie po lipcu", zauważa, "w którym to czasie siedem z 10 najbardziej zaangażowanych postów używających hashtagów #COP29 i #COP29Azerbaijan było krytycznych wobec roli Azerbejdżanu w konflikcie z Armenią, używając hashtagów takich jak #stopgreenwashgenocide. Do września to się zmieniło, a wszystkie z 10 najbardziej zaangażowanych postów pochodziło z oficjalnego konta Cop29 Azerbejdżan."
Co więc można realistycznie zrobić? "UE może uratować jednego z więźniów politycznych Azerbejdżanu", według prawnika zajmującego się prawami człowieka i córki Ibadoghlu, Zhali Bayramovej, która wezwała ustawodawców do przyznania jej ojcu nagrody Sacharowa de facto umożliwiającej mu opuszczenie kraju. Wyraziła ona swoje obawy dla EUobserver: "Jeśli profesor London School of Economics może zostać porwany z ulicy w biały dzień, to kto jest bezpieczny?".
.

In partnership with Display Europe, cofunded by the European Union. Views and opinions expressed are however those of the author(s) only and do not necessarily reflect those of the European Union or the Directorate‑General for Communications Networks, Content and Technology. Neither the European Union nor the granting authority can be held responsible for them.