Czechy w centrum europejskich sieci handlu dziką fauną i florą
Transitions Online
Od farm tygrysów po przemyt węgorzy, legalny rynek dzikiej przyrody w Czechach umożliwia rozwijający się nielegalny handel.
Od farm tygrysów po przemyt węgorzy, legalny rynek dzikiej przyrody w Czechach umożliwia kwitnący podziemny handel.
W lipcu 2018 r., czeskie policja przeprowadziła nalot na to, co wyglądało na zwykłą prywatną posesję w pobliżu Pragi. Wewnątrz, śledczy odkryli, że nielegalnie hodowane tygrysy były zabijane dla ich części ciała, które następnie przetwarzano na produkty przeznaczone na rynki azjatyckie. Wiadomość wstrząsnęła zarówno opinią publiczną, jak i władzami, nie tylko ze względu na makabryczne fakty, ale także dlatego, że ujawniła całą podziemną branżę skoncentrowaną na eksploatacji chronionej dzikiej przyrody.
„Jesteśmy potęgą hodowlaną – mamy jeden z najwyższych wskaźników hodowców egzotycznych zwierząt w Europie,” mówi Lucie Hemrova, zastępczyni kierownika czeskiej grupy ochrony zwierząt Svoboda Zvirat. Uważa, że ta koncentracja doświadczonych hodowców, kolekcjonerów i handlarzy egzotycznymi zwierzętami prowadzi do sytuacji, w której praktyki legalne i nielegalne mogą się łatwo nakładać.
Sprawa tygrysów z 2018 roku zmusiła rząd do działania: w ciągu dwóch lat zatwierdził „plan działania” na rzecz zwalczania nielegalnego handlu zagrożonymi dzikimi zwierzętami, a następnie opracował drugi plan w 2025 roku.
Niemniej jednak, kraj nadal aktywnie uczestniczy w handlu dziką fauną, z szacowanym 50 000 do 80 000 osób zaangażowanych w utrzymanie lub handel gatunkami wymienionymi w Konwencji o międzynarodowym handlu zagrożonymi gatunkami dzikiej fauny i flory (CITES).
Dlaczego Czechia?
Rola tego kraju jako ważnego centrum hodowli, importu i wysyłki egzotycznych zwierząt – oraz jego wpływ na handel dziką przyrodą – nie jest przypadkowa.
Pavla Rihova, zoolog i ekspert ds. handlu zagrożonymi gatunkami w Instytucie Badań Środowiskowych Uniwersytetu Karola, wyjaśnia, że kraj ten ma tradycję hodowli zwierząt od czasów komunizmu.
„Podróże nie były dozwolone, więc ludzie skupiali się na hobby, które mogli realizować w domu. Lubili trzymać zwierzęta domowe, ale także egzotyczne,” mówi. „Obecnie Czechia prawdopodobnie ma najwyższą, albo jedną z najwyższych, liczb hodowców egzotycznych zwierząt w Europie.”
Ta grupa wysoko wykwalifikowanych hodowców głównie działa zgodnie z prawem, choć jak zauważa Rihova, popularność trzymania egzotycznych papug i gadów, a także kolekcjonowania rzadkich roślin, takich jak kaktusy, ma efekt uboczny ułatwiający wchłanianie nielegalnych okazów do legalnych rynków, zwłaszcza w systemie, w którym możliwości egzekwowania prawa są ograniczone.
Kolejnym ważnym czynnikiem jest obecność jednej z największych społeczności wietnamskich w Europie, uważa Rihova, która mówi, że wietnamscy handlarze „sprzedają praktycznie wszystko” na rozległym targu SAPA na obrzeżach Pragi. Czescy celnicy regularnie kontrolują ten i inne wietnamskie targi pod kątem podrabianych luksusowych produktów i innych nielegalnych towarów.
„Bardzo trudno jest kontrolować ten rynek, ponieważ jest to zamknięty obszar pod całkowitą kontrolą wietnamskich operatorów,” mówi Rihova.
Ta kwestia jest również podkreślona w planie działania rządu na 2025 rok, który wskazuje na zaangażowanie Wietnamczyków w handel częściami tygrysów, rogiem nosorożca i kością słoniową, głównie dla klientów z Azji.
Ta wysoka koncentracja hodowców egzotycznych zwierząt – jedna z najwyższych w Europie – umocniła pozycję Czech jako centrum gęstego nielegalnego rynku. Produkty wysokiej wartości, takie jak kość słoniowa, róg nosorożca i części tygrysów, przechodzą przez kraj, podczas gdy rzadkie ptaki i gady są importowane do hodowli i kolekcjonowania.
Eksport chronionych gatunków wzrósł z około 16 000 zwierząt w 2016 roku do prawie 55 000 w 2020 roku, jak donosi czeski portal informacyjny Aktualne.cz w 2022 roku, z czego większość stanowiły egzotyczne ptaki. Według danych handlowych CITES, Czechy zajmują czwarte miejsce na świecie pod względem eksportu rzadkich, chronionych ptaków, zwłaszcza małych gatunków papug.
Istnieją również pewne luki prawne, które nie pomagają, a z których nielegalni handlarze potrafią korzystać. Na przykład, według Zdenka Novaka z Centrum Nauk Sądowych Uniwersytetu Karola, zwierzę lub jego części mogą być „darowane” innej osobie bez transakcji finansowej na papierze.
Ponieważ takie transfery mogą być dokonywane bez odpowiedniej dokumentacji, kontrole zwykle odbywają się tylko wtedy, gdy zwierzęta lub ich części są reklamowane lub zgłaszane, więc zwierzęta trzymane prywatnie często pozostają niezauważone. Tworzy to system, w którym nielegalne lub nieudokumentowane zwierzęta mogą pozostawać w obiegu, dopóki nie wyjdą na jaw w ogłoszeniach online lub na podstawie wskazówek dla władz.
„Szanse na to, że ktoś przyjdzie do twojego domu i sprawdzi, są absolutnie minimalne, chyba że ktoś doniósł na ciebie,” dodaje Novak.
Gdy przeprowadzane są kontrole, wyniki mogą być szokujące. Pod koniec 2024 roku, w ramach globalnej akcji prowadzonej przez Interpol obejmującej 138 państw, czeskie służby uwolniły osiem młodych tygrysów, w wieku od dwóch miesięcy do dwóch lat, z podejrzanego nielegalnego ośrodka hodowlanego.
Wcześniej w tym roku, handel chronionymi małpami i lemurami bez licencji przyniósł 76-letniemu Czechowi zawieszoną karę i grzywnę w wysokości około 6000 euro. Detektywi znaleźli zagrożone złote głowy tamaryny, makaki Goeldi, indyjskie żółwie gwiaździste i głowę wypchanego lamparta w jego domu, podał portal iDnes.
Kiedy legalna hodowla staje się przykrywką
Jednym z najbardziej uporczywych wyzwań w zwalczaniu handlu dziką fauną jest sposób, w jaki nielegalny handel ukrywa się za legalną hodowlą i własnością. Według Novaka, jednym ze sztuczek jest kradzież jajek i piskląt ptaków z dzikiej przyrody, a następnie transportowanie ich do hodowców, którzy już hodują ten sam gatunek. Skradzione ptaki są następnie zgłaszane władzom jako nowo wyklute potomstwo z ich istniejących ptaków.
W rezultacie, zwierzęta złowione na wolności, takie jak egzotyczne papugi, mogą być wchłonięte do legalnej hodowli w ramach zorganizowanych sieci, obejmujących kolekcjonerów, kurierów i hodowców.
Węgorze również są przemytowane na dużą skalę z Europy, głównie do Azji, gdzie stanowią przysmak. Ten biznes, wart kilka miliardów euro rocznie, jest głównym czynnikiem długoterminowego, masowego spadku ich liczebności, podało Czech Radio w 2019 roku.
Novak mówi, że w Czechach działali nawet przemytnicy węgorzy, co nazwał „dziwnym, ponieważ nigdy nie myśleliśmy, że coś takiego się tutaj wydarzy. Celnicy z Malezji zostali złapani na wywozie ich w bagażu podręcznym. Te torby podręczne były wypełnione plastikowymi torbami z wodą i tymi małymi węgorami. Były napompowane czystym tlenem, aby przetrwać podróż.”
Brak wyspecjalizowanego personelu szkolonego do badania przestępstw środowiskowych jest jednym z powodów, dla których Czechia stała się centrum tej działalności, mówi Hemrova z Svoboda Zvirat. Wspomniane w planach rządowych specjalistyczne jednostki inspekcyjne „nie zostały jeszcze wdrożone,” dodaje.
„Ogólnie rzecz biorąc, skuteczność ścigania przestępstw przeciwko dzikiej przyrodzie w naszym kraju pozostaje niska.”
Koszty przestępczości wobec dzikiej przyrody
Konsekwencje handlu dziką fauną sięgają znacznie dalej niż maltretowanie i zabijanie pojedynczych zwierząt. Według Raportu o przestępczości wobec dzikiej przyrody 2024 Biura Narodów Zjednoczonych ds. Narkotyków i Przestępczości, przestępczość wobec dzikiej fauny ma szerokie skutki dla środowiska, gospodarki i społeczeństwa jako całości. Ekosystemy są uszkadzane, co powoduje spadek produkcji rolniczej i dochodów; tracone są miejsca pracy w turystyce i rybołówstwie; a nielegalny handel podważa rządy, zachęcając do korupcji i nielegalnych przepływów finansowych.
Dowody tych przestępstw są znane z trudności w ich zbieraniu, przyznaje biuro ONZ, kończąc pesymistycznie, że ocena dostępnych dowodów „nie daje podstaw do przekonania, że handel dziką fauną jest w dużym stopniu ograniczony.”
Koszty handlu dziką fauną mierzone są także w traktowaniu samych zwierząt. Sprawa tygrysów z 2018 roku jest doskonałym przykładem, jak poważne są obawy o dobro zwierząt. Jednym z motywów hodowli tygrysów jest produkcja bulionu lub kleju tygrysiego z kości zwierząt, jak wyjaśnia Novak: „Ma to większą wartość niż żywy tygrys.”
Tygrysy są trzymane w niewoli, tuczone i zabijane specjalnie do tego celu. „Wiemy, że w Europie gospodarstwa hodowlane zazwyczaj używają znacznie mniej antybiotyków ze względu na surowe regulacje weterynaryjne. Ta sytuacja podnosi jakość i atrakcyjność zwierząt z UE w oczach klientów z Azji. Zupę zrobioną tutaj postrzegają jako „organicznej” jakości, co przekłada się na wyższą cenę,” mówi Novak.
Przeciwdziałanie handlowi dziką fauną
Dwa czeskie plany działania rządu, pierwotnie opracowane w reakcji na sprawę farmy tygrysów, mają na celu rozwiązanie systemowych słabości w badaniu i karaniu przestępstw przeciwko dzikiej przyrodzie. Oba plany identyfikują handel dziką fauną jako formę zorganizowanej przestępczości i mają na celu wzmocnienie zdolności państwa do wykrywania, badania i ścigania nielegalnego handlu egzotycznymi gatunkami.
Hemrova mówi, że plany wskazują na problemy z pojemnością personelu i strukturą organizacyjną, w tym brak wyspecjalizowanego personelu i jednostek dedykowanych do badania przestępstw przeciwko dzikiej przyrodzie. Plan na 2025 rok podkreśla również problem niespójnych orzeczeń sądowych i łagodnych wyroków dla sprawców.
„To po prostu tragedia, że kary są tak niskie. Zawsze zależy to od zdolności prokuratora do przyciągnięcia uwagi sędziego i przekonania go o powadze problemu. Wtedy można nałożyć odpowiednią karę,” mówi Novak.
Wyniki pokazują, że handel gatunkami zagrożonymi nadal się rozwija, a jednym z możliwych powodów jest wysoki popyt, szare strefy prawne i ograniczona egzekucja prawa.
„Przestępczość wobec dzikiej przyrody po prostu nie jest priorytetem, mimo że zaangażowane jest w to oczywiście dużo pieniędzy,” mówi Novak. „Ale nastąpiły postępy. Ludzie, których znam i którzy są zaangażowani w tę sprawę, starają się ją pchnąć do przodu, tak aby nawet system wymiaru sprawiedliwości zaczął to postrzegać jako priorytet, co do niedawna nie było naprawdę możliwe.”
On również dodaje, że w porównaniu z innymi krajami Czechia powoli wprowadza pewne zmiany w ochronie zwierząt, choć wciąż jest miejsce na poprawę. Liczne organizacje opiekują się skrzywdzonymi zwierzętami i dążą do zaostrzenia przepisów, a aktywność społeczna wywiera presję na polityków. To zaangażowanie obywatelskie przyczyniło się do wprowadzenia ważnych zmian prawnych, w tym wyznaczenia terminu do 2027 roku na zakończenie hodowli kurcząt w klatkach, zakazu hodowli dużych drapieżników w prywatnych placówkach od 2022 roku oraz zakazu ferm futrzarskich od 2019 roku, mówi Novak.
Pomimo tego, liczba wykrytych przypadków przemytu zwierząt w Czechach jest „stosunkowo niska w porównaniu z innymi krajami UE,” mówi Hemrova.
Uważa, że może to odzwierciedlać luki w egzekwowaniu istniejących przepisów i regulacji, ograniczając zdolność władz do ujawniania złożonych sieci przestępczych działających w ramach legalnego rynku.
Razem wzięte, silna kultura hodowli, centralne położenie, gęsta sieć legalnego handlu i ograniczone możliwości egzekwowania prawa uczyniły Czechy unikalnym punktem zbiegu, gdzie legalne i nielegalne rynki dzikiej przyrody się pokrywają. Jak zauważa Rihova, choć czeskie prawo dotyczące dzikiej przyrody jest zgodne z europejskimi standardami, niewielka liczba dedykowanych śledczych i niskie priorytety dla tego typu przestępstw osłabiły ich wpływ.
Dodaje, że coraz częściej złożone sprawy są pozostawiane bez stałej uwagi, co utrudnia rozbijanie zorganizowanych sieci przestępczych.
„Tylko kilka osób zajmuje się kwestiami egzekwowania prawa wobec dzikiej przyrody. Chociaż pracują bardzo ciężko i widzieliśmy pewne sukcesy, niestety to nie wystarcza. Sytuacja nadal się pogarsza. Doświadczeni ludzie odchodzą z organów ścigania, a brak chęci lub woli do zajmowania się poważnymi sprawami, ponieważ jest to wymagające i czasochłonne.”
Andreea Soare jest stażystką redakcyjną w Transitions. Studiuje dziennikarstwo na Uniwersytecie Karola w ramach programu Erasmus Mundus.
Najnowsze wiadomości
Kryzys demograficzny Czech
autor Nora Igelnik
18 lis 202518 lis 2025
Skandal korupcyjny na Ukrainie Część Druga: Jak Zelenski może mu wyjść na przeciw
autor Josh Rudolph i Olena Prokopenko
17 lis 202517 lis 2025
Jak Litwa ponad dwukrotnie zmniejszyła wskaźnik samobójstw
autor MaryLou Costa
14 lis 202514 lis 2025
Guns and Roses
autor Boyko Vassilev
13 lis 202513 lis 2025