Bośniowska rzeka, która dzieli i leczy

Transitions Online
Bośniowska rzeka, która dzieli i leczy

Aktywiści i artyści pracujący nad odzyskaniem Driny wiedzą, że pojednanie w powojennej Bośni to nie tylko kwestia instytucji czy trybunałów, ale także krajobrazów i tego, jak ludzie decydują się z nimi żyć.

Aktywiści i artyści pracujący nad odzyskaniem Driny wiedzą, że pojednanie w powojennej Bośni to nie tylko kwestia instytucji czy trybunałów, ale także krajobrazów i tego, jak ludzie wybierają z nimi żyć.

Rzeka Drina płynie cicho przez wschodnią Bośnię i zachodnią Serbię, zielono-niebieska wstęga przecinająca góry, wioski i granice. Latem jej powierzchnia odzwierciedla lasy i mosty, jej brzegi są pełne rybaków i pływaków. Dla niewprawnego oka wydaje się ponadczasowa, niemal obojętna. Ale dla tych, którzy mieszkają wzdłuż niej, Drina to nie tylko rzeka. To pamięć, granica, świadek i coraz częściej miejsce spornych uzdrowień.

Podczas wojny w Bośni lat 90., Drina stała się jednym z najbardziej naładowanych emocjonalnie krajobrazów w regionie. Przepływając przez miasta takie jak Višegrad i Foča, wyznaczała linię frontu przemocy i przesiedleń, fizyczną i symboliczną granicę między społecznościami. W 1992 roku rzeka stała się głównym miejscem czystek etnicznych; w Višegradzie setki bośniackich cywilów zostały stracone na Moście Mehmeda Pasy Sokolovicia i wrzucone do nurtu, co później szczegółowo opisano w skazaniach za zbrodnie wojenne ICTY. W Foci konflikt był zaznaczony przez utworzenie systematycznych obozów gwałtu i ośrodków zatrzymań.

Trzy dekady później, Drina jest poddawana nowym negocjacjom. Wśród wschodnich gmin Republiki Serbskiej, serbskiej jednostki, przez którą przepływa rzeka, grupy ekologiczne, artyści, edukatorzy i lokalni mieszkańcy angażują się w nowy sposób. Chociaż te miasta po wojnie są obecnie większościowo serbskie po przesiedleniach bośniackich, niewielkie, ale trwałe grupy bośniackich powracających wróciły do Višegradu i Focy. Wysiłki takie jak te, mające na celu zmianę znaczenia rzeki z linii podziału na wspólną przestrzeń ekologiczną i kulturową, nie są jednolite ani bezsporne. Rozgrywają się one obok nierozwiązanych traum, podziałów politycznych i konkurujących narracji o przeszłości. Jednakże, łącznie, sugerują one, że pojednanie w powojennej Bośni to nie tylko kwestia instytucji czy trybunałów, ale także krajobrazów i tego, jak ludzie wybierają z nimi żyć.

Rzeka naznaczona historią

Drina przecina stromo kanion na wschodniej Bośni. Zdjęcie dzięki Wikimedia Commons.

Rola Driny w historii Bałkanów znacznie wyprzedza lata 90. Od wieków pełniła funkcję zarówno łącznika, jak i granicy, oddzielając imperia, regiony administracyjne, a później państwa narodowe. Most na Drinie Iva Andricia słynnie uchwycił tę dualność, przedstawiając rzekę jako stały element wśród zmieniających się potęg i ludzkiego cierpienia. To dziedzictwo literackie nadal kształtuje wyobrażenie o Drinie dzisiaj, szczególnie w Višegradzie, domu dla Mostu Mehmeda Pasy Sokolovicia, uwiecznionego w powieści Andricia, obecnie wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Podczas wojny w Bośni jednak symbolika rzeki się utwardziła. Na wschodzie Bośni, gdzie od dawna mieszkały społeczności bośniacka i serbska, przemoc podzieliła życie społeczne. Drina stała się symbolem wypędzeń i zabójstw, jej wody niosły fizyczne ślady wojny w dół rzeki, w tym szczątki ofiar, które lata później zostały odnalezione na dnie rzeki podczas okresów niskiego stanu wody lub konserwacji zapór. Dla wielu ocalałych rzeka pozostaje nierozłączna z utratą.

Historyk i edukator Amir Hadžić, który dorastał w pobliżu Focy, opisuje Drinę jako „miejsce, gdzie pamięć jest nieunikniona”. Zauważa, że nawet codzienne czynności – przejście przez most, wędkowanie czy spacer wzdłuż brzegów – mogą wywołać wspomnienia, które rzadko są poruszane w publicznym dyskursie. „Rzeka pamięta, nawet gdy ludzie starają się nie pamiętać,” mówi.

Ten ciężar pamięci ukształtował sposób, w jaki społeczności w okresie powojennym wchodzą w interakcje z Driną. Przez lata wielu mieszkańców unikało rzeki Driny, traktując jej mosty i brzegi jako miejsca, które najlepiej pozostawić nietknięte. Inni korzystali z niej bez mówienia o przeszłości, utrzymując kruchą koegzystencję opartą na pomijaniu. Rzeka płynęła dalej, ale jej znaczenia pozostały zamrożone. Te pominięcia są szczególnie widoczne na tle krajobrazu pomników: podczas gdy oficjalne tablice często upamiętniają poległych z większościowej społeczności w miastach takich jak Višegrad i Foča, miejsca masowych zbrodni przeciwko mniejszości bośniackiej często pozostają nieoznakowane lub sporne przez lokalne władze, pozostawiając fizyczną rzekę jako jedynego świadka.

Prace ekologiczne jako neutralna przestrzeń

W ostatnich latach aktywizm ekologiczny wyłonił się jako jeden z najbardziej widocznych sposobów, w jaki ludzie ponownie angażują się w Drinę. Kampanie sprzątania, inicjatywy przeciw zanieczyszczeniom i sprzeciw wobec nieuregulowanych projektów hydroenergetycznych łączyły mieszkańców ponad podziałami etnicznymi i politycznymi, często bez wyraźnego określenia ich pracy jako pojednania. Te wysiłki często wynikają z fizycznej konieczności: każdej zimy rzeka niesie tysiące metrów sześciennych odpadów, butelek plastikowych, urządzeń domowych i odpadów przemysłowych, które gromadzą się za zaporą hydroelektrowni, tworząc ogromne pływające wyspy śmieci zatykające zbiornik za zapory hydroelektrycznej w Višegradzie. Rozwiązanie tego "pływającego składowiska" wymaga od lokalnych wolontariuszy koordynacji ponad liniami jednostek i granicą międzynarodową z Serbią.

W Višegradzie mała grupa wolontariuszy ekologicznych organizuje sezonowe sprzątanie rzeki, przyciągając uczestników z obu stron granicy bośniacko-serbskiej. Plastikowe odpady i nielegalne wysypiska coraz bardziej zagrażają ekosystemowi rzeki, szczególnie po powodziowych wydarzeniach, które zmywają śmieci w dół rzeki z Czarnogóry i Serbii. Te sytuacje kryzysowe ujawniają praktyczny podział: choć Serbowie po obu stronach granicy dzielą wspólne dziedzictwo kulturowe i etniczne, często są w konflikcie co do zarządzania rzeką.

Wiele lat zajmuje zebranie odpadów z zbiornika zapory w Višegradzie, powiedział lokalny ekolog Dejan Furtula dla AP w 2023 roku. Odpady trafiają na miejskie wysypisko w Višegradzie, które Furtula określił jako „nawet nie mające wystarczającej pojemności, by obsłużyć odpady komunalne miasta”.

Dla organizatorki Jeleny Petrović prace ekologiczne stanowią praktyczny punkt wyjścia. „Rzeka nie obchodzi, kim jesteś,” mówi. „Jeśli jest zanieczyszczona, cierpi każdy.” Podkreśla, że wspólne troski ekologiczne mogą tworzyć przestrzeń do interakcji bez konieczności natychmiastowego konfrontowania się z przeszłością. Dla różnych społeczności „historia” oznacza fundamentalny podział: dla bośniackich powracających jest to zapis ofiar i dążenie do uznania; dla wielu lokalnych Serbów jest to ukierunkowane przez pryzmat wcześniejszych wojen światowych lub jako obrona autonomii. „Ludzie mogą stać obok siebie, zbierając śmieci, bez konieczności zgadzania się we wszystkim,” dodaje Petrović, sugerując, że skupienie się na wodzie pozwala na „funkcjonalny pokój”, który unika zastoju w konkurencyjnych narracjach narodowych.

Nie wszyscy postrzegają te wysiłki jako neutralne. Niektórzy krytycy twierdzą, że podkreślanie kwestii ekologicznych ryzykuje depolityzacją przeszłej przemocy rzeki. Inni argumentują, że takie projekty stopniowo budują zaufanie, pozwalając na tworzenie relacji, zanim pojawią się trudniejsze rozmowy. W praktyce obie dynamiki współistnieją. Relacje od lokalnych aktywistów i obserwatorów tych dni sprzątania wskazują, że często kończą się one nieformalnymi rozmowami, podczas których wspomnienia pojawiają się niespodziewanie, czasem ostrożnie, a czasem z zaskakującą otwartością, której zwykle nie pozwala sztywny klimat polityczny.

Sztuka, pamięć i granice metafory

W Foci i innych miastach nad Driną, w tym w Srebrenicy, artyści i organizatorzy kulturalni coraz częściej zwracają się ku rzece jako tematowi projektów społecznościowych i wydarzeń kulturalnych, zapraszając mieszkańców do refleksji nad tym, co rzeka znaczy w ich codziennym życiu. Instalacje, występy i warsztaty społecznościowe używają rzeki jako metafory ciągłości i przemiany, próbując przeformułować jej narrację bez wymazywania jej historii.

Jednak interwencje artystyczne nie są powszechnie mile widziane. W miastach, gdzie upamiętnianie pozostaje politycznie wrażliwe, projekty artystyczne mogą być odrzucane jako abstrakcyjne lub nieodpowiednie. W Višegradzie polityka pamięci jest fizycznie sporna; na przykład w 2014 roku lokalne władze użyły piaskarki do usunięcia słowa „ludobójstwo” z pomnika na cmentarzu Straziste, poświęconego bośniackim ofiarom. Podobnie w Foci, pomniki często wyłącznie celebrują historię wojskową Serbów, podczas gdy miejsca zbrodni wojennych, takie jak hala sportowa Partizan, pozostają bez oficjalnych oznaczeń dla ofiar. Niektórzy ocalałe czują, że metafory uzdrowienia przychodzą zbyt łatwo, wygładzając rany, które pozostają nierozwiązane. Inni uważają, że sztuka daje język dla doświadczeń, których formalne procesy polityczne, często zablokowane przez zaprzeczenie lub napięcia etniczne, nie potrafiły objąć.

Most Mehmeda Pasy Sokolovicia, mający 450 lat, nad Driną w Višegradzie. Zdjęcie Lazara Krstića via Pexels.

Pokolenie z dystansu

Dla młodszych mieszkańców nad Driną rzeka często jest spotykana bez bezpośredniej pamięci o wojnie. Urodzeni po konflikcie, wielu dorasta świadomych jej dziedzictwa, ale bardziej od tego kształtowanych przez niepewność ekonomiczną, emigrację i zmiany środowiskowe. Ich relacja do rzeki odzwierciedla tę odległość czasową.

W szkole średniej w Višegradzie nauczyciel geografii Marko Stojanović włącza lokalne działania ekologiczne do swojego programu nauczania, używając Driny jako studium przypadku. Uczniowie uczą się o hydrologii, bioróżnorodności i rozwoju regionalnym, a także o tym, jak granice kształtują ekosystemy.

„Kiedy uczniowie mówią o rzece, mówią o zanieczyszczeniach, o turystyce, o miejscach pracy,” mówi Stojanović. „Wojna pojawia się, ale nie jest jedynym kontekstem.” Uważa to za nie zaprzeczenie ani obojętność, lecz za inną orientację wobec miejsca. Ci uczniowie, choć głównie z serbskiej społeczności, coraz głośniej mówią o braku możliwości ekonomicznych w dolinie Driny i o ekologicznej niegospodarności, która przekracza granice polityczne. „Dziedziczą przeszłość, ale szukają też przyszłości.”

Ta pokoleniowa zmiana nie niweluje odpowiedzialności historycznej, ale ją komplikuje. Młodzi często wyrażają frustrację, że są proszeni o niesienie nierozwiązanych konfliktów, nie mając jednak mocy, by zmienić struktury polityczne. Dla niektórych, zaangażowanie ekologiczne i kulturowe w Drinę to sposób na wyrażenie własnej inicjatywy, gdy formalne pojednanie wydaje się odległe.

W miarę narastania presji ekologicznych i utrzymywania się podziałów politycznych, rzeka pozostaje wspólnym dobrem. Wymaga współpracy, czy to w zarządzaniu powodziami, kontroli zanieczyszczeń, czy zrównoważonym rozwoju. W tym sensie Drina nadal wymusza spotkania ponad granicami, tak jak to robiła od wieków.

Między uzdrowieniem a zapomnieniem

Idea Driny jako miejsca uzdrowienia pozostaje sporna. Za każdym razem, gdy pojawia się inicjatywa odzyskania rzeki jako wspólnej przestrzeni, pojawiają się głosy ostrzegające przed przedwczesnym zamknięciem. Praktyki pamięciowe nad Driną są nierówne, niektóre miejsca są oznaczone, inne pozostają nieujawnione. Publiczne uroczystości mogą wywołać napięcia, szczególnie gdy narracje się zderzają. W Višegradzie coroczne „Dzień Pamięci” w czerwcu widzi bośniackich ocalałych rzucających róże do rzeki z mostu Mehmeda Pasy Sokolovicia, aby uczcić ofiary z 1992 roku, wydarzenie to odbywa się w mieście, gdzie lokalne władze promują most jako wyłącznie historyczny i turystyczny punkt orientacyjny, często pomijając jego wojenną historię. Te sprzeczne wykorzystania tego samego fizycznego miejsca tworzą wyczuwalne napięcie między aktem żałoby a polityką turystyki.

Socjolog Edina Bećirević, autorka Genocide on the Drina River, szeroko pisała o tym, jak okrucieństwa nad Driną ukształtowały zbiorową pamięć i tożsamość w wschodniej Bośni. Jej badania umiejscawiają Višegrad, Focę i inne miasta w szerszej narracji o ludobójstwie i jego następstwach, pokazując, jak krajobrazy noszą dziedzictwo przemocy i wpływają na codzienne życie. Według Bećirević, nawet gdy ludzie nie mówią otwarcie o przeszłości, rzeka, jej mosty i otaczający teren nadal kształtują relacje społeczności i negocjacje codziennego współistnienia. Zrozumienie tych geografii przemocy, twierdzi, jest kluczowe dla pojmowania, jak lokalnie praktykuje się pojednanie i pamięć na przestrzeni czasu.

Jednocześnie Bećirević przyznaje ograniczenia instytucjonalnej sprawiedliwości. „Dla wielu społeczności rzeka jest częścią codziennego życia w sposób, którego sądy i raporty nie odzwierciedlają,” mówi. „Ta codzienna relacja ma znaczenie.”


Eniola Matilda jest niezależną pisarką zainteresowaną historiami o kulturze, środowisku i sposobach, w jakie społeczności odbudowują się po konflikcie. Jej prace badają, jak pamięć, miejsce i codzienne akty troski kształtują zbiorową przyszłość.

Najnowsze wiadomości

Środowisko

Dawanie odpadom drugiego życia w Serbii


autor Vladimira Dorcova Valtnerova
25 lis 202517 gru 2025


Węgry

Zamknięte drzwi szpitala ukrywają kryzys opieki zdrowotnej na Węgrzech


autor Zita Szopko
24 lis 202524 lis 2025