Nur 1000: Fałszywa informacja od sztucznej inteligencji na temat liczby uczestników demonstracji Naidoo

Volksverpetzer
Nur 1000: Fałszywa informacja od sztucznej inteligencji na temat liczby uczestników demonstracji Naidoo

Niewielu zwolenników, sfałszowane obrazy i skrajnie prawicowe inscenizacje: Demonstracja Naidoo ujawnia, jak skrajna prawica wykorzystuje temat wykorzystywania dzieci do swojej agendy i ukrywa rzeczywiste odrzucenie w społeczeństwie. Jednak większość sprzeciwia się ich propagandzie.

Do prawicowej demonstracji Naidoos w Berlin przyszło zaledwie 1000 osób, ale prawicowcy znowu kłamią na temat skali ich wsparcia i rozpowszechniają obrazy generowane przez KI – wraz z demaskującymi znakami wodnymi. Tak czy inaczej, wszystko było żenujące: bo to właśnie skrajna prawica, która arogancją blokuje prawdziwe działania na rzecz dobra dzieci, z powodu swojej teorii spiskowej. I tak, prawie wszyscy na demonstracji dumnie identyfikowali się jako „prawi” – oczywiście z pozdrowieniem Hitlera.

Czyli to jest „naród”?

Około 1000 osób, w tym skrajnie prawicowych influencerów i mediów, wzięło w sobotę, 14 marca, udział w demonstracji zorganizowanej na wezwanie konspiracyjnych kłamców Xavier Naidoo. To było znacznie mniej, niż zapowiadali organizatorzy: Liczbę uczestników zgłosił lider zgromadzenia i prawicowy agitator Matthäus Westfal 10 000 na prawicową demonstrację z czapkami z folii aluminiowej. Westfal jest skrajnie prawicowym aktywistą internetowym i nagrywa filmy dla Deutschlandkurier, blisko związany z AfD.

Absurdalne teorie spiskowe, które kryły się za hasłem, ostatecznie przyciągnęły znacznie mniej ludzi, niż oczekiwali zwolennicy teorii spiskowych. Policja mówiła nawet o zaledwie 750 osobach. Dla porównania: w zwykłą niedzielę w Düsseldorfie trzy tygodnie temu bez problemu zorganizowano 7000 osób na demonstrację przeciwko faszyście Höckowi.

Rzeczywista liczba:

Fragment nagrania wideo z kolumny zwycięstwa pokazuje, ile osób naprawdę tam było.

Zrzut ekranu

Sam nawet przy hojnej gęstości liczba ta nie przekracza 1500 osób.

Zrzut ekranu

To, że demonstracja miała znacznie mniejsze wsparcie, niż się spodziewano, nie powstrzymało skrajnej prawicy od twierdzenia, że jest inaczej. Powtarzali schemat: po prostu twierdzą, że jest znacznie więcej demonstrantów, jak to zrobiła skrajnie prawicowa influencerka "eingollan" na Instagramie. Kto mówi inaczej, to oczywiście „kłamliwa prasa”, jak skandowano na miejsce. A jeśli zdjęcie z powietrza nie pokazuje tysięcy demonstrantów, których by się chciało, można też po prostu sztucznie wypełnić ulice za pomocą sztucznej inteligencji.

Fałszywy obraz, wyraźnie widoczny na znaku wodnym Google Gemini, został rozpowszechniony przez jeden z najbardziej wpływowych kont skrajnej prawicy w Niemczech – ironicznie jako dowód, że liczba demonstrantów podana przez policję, czyli 750, jest oczywiście błędna. Oczywisty fake był mu potem wstydliwy, obraz został już usunięty.

Zrzut ekranu z x.com, na prawym dole można rozpoznać znak wodny Gemini od KI.

Kolejne fałszywe obrazy stworzone przez KI

Również konspiracyjny kłamca Stefan Homburg, który w pandemii z bezwzględną dezinformacją zrobił karierę w skrajnej prawicy, podzielił się obrazem stworzonym przez KI z demonstracji. Później też go usunął, nie informując, że znów rozpowszechniał fałszywkę.

Zrzut ekranu z x.com, fragment Volksverpetzer, obraz KI jest oczywistym fałszywką, bo scena na scenie była skierowana w inną stronę.

Już wielokrotnie został przyłapany na bezczesnym kłamstwie, ale nie przestaje tego robić:

https://www.volksverpetzer.de/aktuelles/narkosedoc-homburg-luegen-loeschen/

Warto też zauważyć, że krytyka ze strony prawicy wobec skrajnie prawicowej demonstracji Naidoo jest obecna. Jeden inny, prawicowy szerzyc fałszywek skrytykował demonstrację za to, że natychmiast nazywa każdego krytyka demonstracji (również z prawej strony) „p*dofilem”, oraz za brak dowodów na absurdalne oskarżenia, które na scenie formułowali Naidoo i jego sojusznicy.

Zrzut ekranu

Homburg, w tym kontekście, wyjawił niechcący, że nie zamierza niczego weryfikować. I wtedy można sobie wyobrazić, jak poważnie należy traktować treści tej osoby.

Zrzut ekranu.com, ukrywanie obraźliwych wpisów przez Volksverpetzer

Dlaczego demonstracja Naidoo była skrajnie prawicowa i spiskowa

Na demonstracji, którą skrajna prawica tak usilnie rozdmuchuje i manipuluje, rzekomo chodziło o ochronę nieletnich przed wykorzystywaniem. W rzeczywistości wśród uczestników byli też ludzie, którzy opowiadają o własnych doświadczeniach z wykorzystywaniem. To czyni to szczególnie perfidnym, jak Xavier Naidoo i jego zwolennicy wykorzystują scenę do rozpowszechniania teorii spiskowych bez żadnych dowodów. Naidoo tym razem trzymał się nieco z boku, jeszcze w połowie lutego fantazjował o „ludojadach” i „embryonicznych przyprawach” w chipsach. Organizatorzy wydarzenia przeciwko pedofilii, które Naidoo próbował przejąć w lutym, już wcześniej odcięli się od Naidoo i członków partii prawicowych, ale nie zdołali powstrzymać przejęcia ich wydarzenia.

Podczas gdy Naidoo tym razem głównie snuł domysły, inni mówcy formułowali spiskowe mity przypominające antysemickie legendy o rytualnym morderstwie: Twierdzono, że owijanie dzieci w przedszkolu przygotowuje do późniejszego wykorzystywania, a także rzekomy kanibalizm i spożywanie ludzkiego mięsa w żywności znów pojawiały się jako tematy. Jak bardzo demonstracja była zdominowana przez prawicę i skrajną prawicę, pokazują występy skrajnie prawicowej influencerki Michelle Gollan i kolejnego mówcy.

Prawie wszyscy na demonstracji Naidoo chwalili się jako prawicowcy

Gollan jest na YouTube z oszczerstwami wobec osób queer, antyfaszystów i demonstrantów, wywiadami z „querdenkerami” i kodami skrajnej prawicy (zaszyfrowany język, symbole). Podczas demonstracji w sobotę powiedziała, że „nie obchodzi ją”, że jest przedstawiana jako „skrajnie prawicowa” w mediach i za to otrzymała owacje. Inny mówca zapytał, kto z uczestników jest prawicowo nastawiony. Prawie wszyscy podnieśli rękę. To nie my nadajemy temu wydarzeniu etykietę, to jest ich własny wybór.

Wśród publiczności kręciły się też znacznie bardziej nieostrożne skrajnie prawicowe osoby: Jedna kobieta została aresztowana, po tym, jak zrobiła pozdrowienie Hitlera i powiedziała do mikrofonu twórcy treści Marcant, że „kocha Hitlera, bo był odważny, by sprzeciwić się Żydom”.

A przy okazji zapominają pomóc dzieciom

Ta mieszanka skrajnej prawicy, zaprzeczających Holokaustowi – najwyraźniej także antysemitów – i spiskowych narracji ponownie przejmuje ważny temat wykorzystywania dzieci i instrumentalizuje cierpienie ofiar dla własnych celów. I przy okazji Xavier Naidoo aktywnie promuje swój nowy album.

Kto wierzy, że choć jedno dziecko skorzysta na tym, gdy ci ludzie robią pozdrowienia Hitlera, rozpowszechniają obrazy z demonstracji generowane przez KI, opowiadają niepotwierdzone bajki lub fantazjują o spożywaniu ludzkiego mięsa, ten się myli. Wręcz przeciwnie, oni aktywnie odwracają uwagę od prawdziwego wykorzystywania dzieci i utrudniają pracę prawdziwym obrońcom dzieci. Gdy w lutym prawdziwi obrońcy dzieci i ofiary wykorzystywania demonstrowali i liczyli na medialną uwagę, konspiracyjny ideolog Naidoo odebrał im tlen i całkowicie przejął temat dla swojego szaleństwa.

Organizatorzy ograniczyli się do dystansowania się w mediach – ich historie i żądania nigdy nie zostały wysłuchane. Strona na Instagramie została już usunięta. My też znowu mówimy tylko o nienawiści i kłamstwach prawicy. A Naidoo & spółka ostatecznie uniemożliwili „sprawiedliwość dla dzieci”. Zamiast tego, emocjonalny temat został instrumentalizowany przeciwko szaleńczemu politycznemu wrogowi.

Gdy chodzi o wykorzystywanie Epsteina i dziecięcego wykorzystywania dla własnych celów, skrajna prawica i AfD są szybkie do działania. Czasami jednak są też niechcący szczerzy, jak kandydat AfD Julian Adrat, o którym już pisał Volksverpetzer, w jednym z postów.

https://www.volksverpetzer.de/aktuelles/afd-politiker-epstein-skandal/

Zwolenicy AfD to fałszywki lub po Nigerii

Skrajna prawica zawsze obchodzi się z prawdą obojętnie – a ich brak wsparcia ze strony społeczeństwa musi być maskowany kłamstwami. Nie tylko na dużych wydarzeniach można spotkać prawicowców rozpowszechniających masowe zdjęcia. Również na poziomie lokalnym politycy AfD tworzą własny świat, jaki im pasuje.

Inny przykład to Werner Schwaben, który w styczniu został odwołany z funkcji pierwszego zastępcy w radzie dzielnicy Saarbrücken West. Oprócz oczywistych obrazów generowanych przez KI, zamieszcza na swoim Facebooku zdjęcia swojego „stolika AfD”.

Zrzut ekranu facebook.com, także to zdjęcie jest fałszywką KI

Patrząc na tłumy w tle zdjęć z lutego i marca, szybko można zauważyć, że „goście”, którzy „słuchają naszych postów stojąc”, nie mogą być prawdziwi: stoją nienaturalnie w pomieszczeniu i patrzą na plakaty, które wyraźnie też zostały dodane przez KI, a resztki okien z oryginalnego obrazu są jeszcze widoczne.

Na innym zdjęciu widoczni są ci goście jako armia w garniturach, patrzący w tym samym kierunku, z częściowo nieczytelnymi twarzami, stojący przed ścianą z okien, których w tym pomieszczeniu w ogóle nie ma.

Ale na pierwszy rzut oka wygląda to równie, jakby spotkanie AfD odniosło wielki sukces. Wiadomość, którą chętnie powiela konto AfD Saarland, i metoda, którą AfD wielokrotnie stosuje zarówno na poziomie lokalnym, jak i ogólnokrajowym. Niedawno analiza wykazała, że większość postów popierających Weidel pochodzi z Nigerii.

Prawicowcy muszą fałszować wsparcie – bo „naród” jest przeciwko nim

Bo czym tak naprawdę jest AfD? Jest wspierana przez najpotężniejszych ludzi i państwa na świecie, przez najbogatszych, przez wielu miliarderów. Kupują jej dużo uwagi i władzy medialnej. Gdy przychodzi co do czego, w gminach i miastach, ma poważne problemy ze znalezieniem ludzi, którzy by startowali. W ostatnich wyborach samorządowych w Bawarii było podobnie. W zaledwie 47 gminach powyżej 10 000 mieszkańców AfD wystawiła własnego kandydata na burmistrza. W Hesji w ostatnią niedzielę startowała tylko w jednej piątej gmin.

To jest sprzeczne z podstawowym narratywem „Jesteśmy narodem”. Partia, która rzekomo ma poparcie narodu, nie powinna mieć problemu z znalezieniem kilku kandydatów w każdej gminie. Demonstracje, które „mają poparcie narodu”, nie musiałyby sięgać po obrazy z KI. Większość Niemców jest przeciwko AfD i skrajnej prawicy. Nie da się wyobrazić, jak wielka jest ich niechęć – właśnie dlatego, że nie jest to tak widoczne.

Dwóch największych protestów w historii RFN było skierowanych bezpośrednio przeciwko skrajnej prawicy. I przeciwko tej partii – protesty antyprawicowe 2024 i 2025, przy czym 2024 był największym protestem wszech czasów! Ci ludzie nie zniknęli. Te protesty miały wpływ. Tłumy nie zastąpią pieniędzy, wsparcia miliarderów ani KI.

Zdjęcie główne: Zrzuty ekranu