Nawigacja po polaryzacji: konkretne punkty działania z doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej (obejrzyj lub przeczytaj)

Caucasian Journal
Nawigacja po polaryzacji: konkretne punkty działania z doświadczenia Grupy Wyszehradzkiej (obejrzyj lub przeczytaj)

Przepraszam, ale otrzymałem niepełny tekst. Proszę podać pełną treść wiadomości, którą mam przetłumaczyć.

Webinar 4 Action Points08.04.2026 (Caucasian Journal). W tej czwartej i ostatniej części naszej serii webinarów "Lekcje z Visegrad dla Gruzji" przechodzimy od analizy teoretycznej do praktycznej syntezy. 
Ta dyskusja panelowa zgromadziła różnorodny panel ekspertów z Czech, Słowacji, Węgier, Polski i Gruzji, aby omówić, jak współpraca regionalna może być odizolowana od turbulencji polityki wysokiego szczebla.
 Po gruzińsku: Wersja gruzińska jest tutaj.
Aby być pierwszym, który obejrzy ekskluzywne wywiady, prosimy o subskrypcję tutaj naszego Kanału YouTube

Punkty działania dla Gruzji obejmują wdrożenie modelu „segmentacji” — celowego oddzielenia koniecznej praktycznej współpracy od politycznego konfliktu na wysokim szczeblu — poprzez skupienie się na utrzymaniu funkcjonalnych relacji w sektorach wzajemnie korzystnych, niezależnie od klimatu politycznego.
Protokół naszych poprzednich webinarów został opublikowany po angielsku i gruzińsku na: Webinar 1Webinar 2, Webinar 3
Pełna wersja tekstowa Webinaru 4 znajduje się poniżej:LEKCJE DLA GRUZJI: RUNDY I PUNKTY DZIAŁANIA
Alexander KAFFKA, redaktor naczelny Caucasian Journal: Dzień dobry i dobry wieczór, państwo i panowie, witamy na czwartej i ostatniej sesji naszego cyklu webinarów "Lekcje z Visegrad dla Gruzji". Jesteśmy bardzo wdzięczni Międzynarodowemu Funduszowi Visegrad za wsparcie tej inicjatywy.
W trakcie naszych webinarów badaliśmy, jak grupa Visegrad zdołała zachować współpracę pomimo politycznych nieporozumień. W naszej pierwszej dyskusji skupiliśmy się na strukturze i fundamentach instytucjonalnych tej odporności. W drugiej i trzeciej sesji analizowaliśmy, jak ta jedność funkcjonuje w konkretnych sektorach, od nauki i ochrony środowiska po relacje gospodarcze i biznesowe.
Dziś przechodzimy od analizy do syntezy i, miejmy nadzieję, do działań. Kluczowe pytanie tej ostatniej rundy panelowej brzmi nie tylko, co się sprawdziło w przypadku Visegrad, ale co realnie może zadziałać w kontekście Gruzji. Gruzja stoi w obliczu innego środowiska instytucjonalnego, ale z podobnymi ryzykami, głęboką polaryzacją polityczną i rosnącą niepewnością wpływającą na długoterminowe planowanie.
Czy współpraca wykraczająca poza politykę może być utrzymana w takich warunkach? Jakie konkretne kroki można podjąć? Z tym, pozwólcie, że przejdę do pierwszego pytania.  W trakcie naszych dyskusji zidentyfikowaliśmy mechanizmy, które pozwalają grupie Visegrad utrzymać współpracę. Czy możemy wyodrębnić wspólną zasadę w zakresie współpracy politycznej, naukowej i gospodarczej, która utrzymuje te relacje funkcjonalne nawet w czasach napięć?
Co ważne, chętnie poznamy wasze opinie, czy model Visegrad 4, lub raczej jego elementy, mogą być zastosowane gdzie indziej, a w szczególności w naszym regionie. Pawle, proszę.
Pawel HAVLICEK: Pracuję dla praskiego think tanku Stowarzyszenie ds. Międzynarodowych Stosunków. To, co naprawdę pomaga nam w Europie Środkowej utrzymać współpracę mimo trudnych czasów, czasami politycznie na różnych poziomach, to poziom pragmatyzmu i realizmu, że wszyscy jesteśmy zainteresowani utrzymaniem dobrych relacji sąsiedzkich.
Pamiętam, że cztery albo pięć lat temu, właściwie na szczeblu rządowym, była bardzo napięta sytuacja między Czechami a Polską w sprawie niektórych kopalni na terenach granicznych. Ale znowu, myślę, że naprawdę pomogło zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego na różnych poziomach, które pomogło pokonać te trudności. Obecnie, podobnie, relacje między niektórymi krajami regionu zmieniają się z czasem, co widać na przykładzie relacji między Polską a Węgrami.
Uważam, że to jest bardzo autentyczne i pokonuje te turbulencje polityczne, które po prostu przychodzą i odchodzą, ale relacje osobiste pozostają. Myślę, że to jedna z cech, którą możemy polecić z regionu Europy Środkowej. I to działało dość dobrze przez ostatnie 30-35 lat od upadku komunizmu.
Magda JAKUBOWSKA: Jestem Magda Jakubowska z Visegrad Insight i Fundacji Res Publika. To nie jest mój pierwszy udział w tych seminariach i naprawdę mi się podobało. Chcę powtórzyć to, co powiedział Pavel Havlicek. Współpracujemy bardzo często, i prawdą jest, że model współpracy V4 buduje sieć powiązań na poziomie ludzi, ale równie ważna jest współpraca gospodarcza i przedsiębiorcza. Te relacje B2B i B2G są również bardzo przydatne w ramach współpracy V4. Nasze gospodarki są do siebie dość zależne.
Mamy wspólnych dostawców, wspólne eksporty, współpracę z Niemcami, Francją itd. Dlatego nawet w małej skali biznesu te więzi są bardzo rozwinięte i potrzebne na co dzień. W wielu aspektach możliwości Funduszu Visegrad, w którym małe przedsiębiorstwa, MŚP i przedsiębiorstwa społeczne mogą wspólnie działać, dają platformę współpracy, gdy wyzwania polityczne są za nami.
Gabor TURY:  Jestem z Instytutu Gospodarki Światowej. Sytuacja polityczna jest bardzo burzliwa w tym czasie — szczególnie na Węgrzech, w Czechach, na Słowacji i również w Polsce. Rządzą partie z lewej i prawej strony. Ale ponad tym problemem powinniśmy tworzyć wspólne wartości i cele, wspólną politykę rolną i wspólne interesy w sprawach UE. To jest bardzo trudne.
Z drugiej strony, wiele węgierskich firm kupuje czeskie firmy, a czeskie firmy kupują węgierskie. Ta współpraca jest bardzo dobra dla naszego poziomu gospodarczego. Również współpraca w ramach Visegrad jest bardzo ważna, bo możemy się spotykać i omawiać nasze problemy. Jeśli jesteś w administracji publicznej lub w relacjach z administracją, mogą korzystać z naszych pomysłów i wyników.
Łukasz OGRODNIK:  Łukasz Ogrodnik, Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Pracuję dla Programu Europejskiego w PISM, które jest publicznym think tankiem w Polsce. Dziękuję za zaproszenie.  Ponieważ nie ma politycznego spoiwa w ramach V4, znam okoliczności obecnego kryzysu w grupie Visegrad. Ale były czasy, gdy kraje Visegrad wspierały kraje Partnerstwa Wschodniego, w tym Gruzję. W 2021 roku pojawiło się kilka oświadczeń, na przykład, że V4 jako platforma współpracy regionalnej wspierała kroki krajów takich jak Gruzja w kierunku UE. To już nie jest tak obecnie. 
Jednak obecna współpraca Visegrad opiera się na instytucjach, takich jak Międzynarodowy Fundusz Visegrad, o którym wspomniała Magda Jakubowska.  IVF finansuje narzędzie zwane Programem Mobilności Urzędników Publicznych, CSMP, które jest współorganizowane przez think tanki w ramach platformy Visegrad.  Celem jest organizacja wyjazdów studyjnych dla urzędników publicznych z krajów takich jak Gruzja, kraje Partnerstwa Wschodniego i kraje Bałkanów Zachodnich, aby dzielić się doświadczeniem na różnych poziomach i w różnych dziedzinach tematycznych. Statystyki publiczne na stronie mówią, że od 2014 roku, 540 urzędników publicznych z tych krajów odbyło wyjazd studyjny do krajów V4. Wśród nich było 28 urzędników z Gruzji.
Dzięki IVF, które w zeszłym roku obchodziło 25-lecie istnienia i które, o ile wiem, dysponuje budżetem około 11 miliardów euro na projekty takie jak dzielenie się doświadczeniem z Gruzinami. I mimo okoliczności politycznych i kryzysów, V4 może być możliwe. Dziękuję.
AK:  Bardzo dziękuję, Łukaszu. Myślę, że poruszyłeś bardzo przydatny, praktyczny punkt. 
Bardzo ważne jest rozmawianie z ludźmi, którzy głosują na partie prawicowe, ponieważ w wielu przypadkach ci ludzie nie są ekstremistami i zwolennikami skrajnej prawicy. Ci ludzie często są zdezorientowani, ponieważ są bardzo źli na system.
Andrzej BAN: Witam, nazywam się Andrzej Ban. Jestem dziennikarzem od 40 lat i także aktywistą z Słowacji. Byłem w Gruzji w 2008 roku podczas wojny z Rosją. Chcę podzielić się moim doświadczeniem jako obywatelski aktywista z ludźmi, którzy głosują na partie skrajnej prawicy i ekstremistyczne, co, jak sądzę, jest problemem na Słowacji, w Węgrzech i w Czechach. Chcę coś zasugerować.
To bardzo ważne, aby rozmawiać z ludźmi, którzy głosują na partie prawicowe, ponieważ w wielu przypadkach ci ludzie nie są ekstremistami i zwolennikami skrajnej prawicy. Ci ludzie często są zdezorientowani, ponieważ są bardzo źli na system. I uważam, że równie ważne jest, aby w twoim kraju, w Gruzji, prowadzić dyskusje w zapomnianych regionach Gruzji z mieszkańcami, którzy tam żyją, ponieważ nie znają osobiście żadnego polityka.
Nie znają osobiście żadnych aktywistów obywatelskich. Moje doświadczenie z lat tych dyskusji — rozmawialiśmy z ponad 10 000 ludzi na Słowacji. Więc moje doświadczenie jest takie, że bardzo ważne jest rozmawiać osobiście, bezpośrednio z tymi ludźmi, nie przez internet, nie przez platformy online, nie przez media społecznościowe, ale osobiście.
AK: Dziękuję bardzo. Uważam, że to bardzo ważna sugestia i całkowicie się z nią zgadzam osobiście.  Marzenna, proszę.
Marzenna GUZ-VETTER: Jestem starszym współpracownikiem w Visegrad Insight. Chciałabym podzielić się kilkoma uwagami na temat tego, jak funkcjonowała współpraca Visegrad w przeszłości. Od momentu, gdy wszystkie te kraje dołączyły do UE, pojawiały się propozycje polityków i aktywistów regionalnych, aby wzmocnić region za pomocą funduszy UE, także w zakresie sieci transportowych.
Ale to się nie wydarzyło. Straciliśmy dużo czasu, gdy warunki do współpracy politycznej były lepsze niż teraz. Nie mieliśmy regionalnej strategii dla regionu Visegrad, aby poprawić połączenia drogowe i kolejowe, a także poprawić współpracę gospodarczą. W rzeczywistości ta grupa, ten region Visegrad, nie istnieje w europejskiej debacie jako specjalna siła czy podmiot.
Nie było też rekomendacji Visegrad dla żadnych reform UE. I straciliśmy dużo czasu, gdy sytuacja polityczna była znacznie lepsza, bo teraz de facto w Słowacji, Czechach, a szczególnie na Węgrzech, rządzą bardzo antyeuropejskie i nacjonalistyczne rządy. W Polsce mamy jeszcze rząd proeuropejski, prodemokratyczny, ale mamy prezydenta, który jest całkowicie z przeciwnej strony spektrum politycznego. Jest bardzo eurosceptyczny i bardzo nacjonalistyczny.
Mamy nadzieję, że Orbán nie wygra wyborów. Jeśli przegra, będzie to bardzo duża szansa na odrodzenie grupy Visegrad.
A szczególnie Węgry, z powodu Orbána, są przedstawiane w mediach i w opinii publicznej w Polsce jako główny zdrajca UE. Więc na poziomie politycznym, na ten moment, nie widzę żadnych możliwości wzmocnienia współpracy między krajami Visegrad. Co więc możemy zrobić? Oczywiście, możemy mieć nadzieję, że Orbán nie wygra wyborów. Jeśli przegra, będzie to bardzo duża szansa na odrodzenie grupy Visegrad.
Powinny też być przygotowania do tego — kontakty z TISZA [węgierska partia opozycyjna - CJ]. A gdy dojdzie do zmiany politycznej na Węgrzech, trzeba to wykorzystać do wzmocnienia współpracy w ramach krajów Visegrad. A ponieważ sytuacja jest jaka jest, jedynymi możliwościami są wzmacnianie współpracy społeczeństwa obywatelskiego, mediów i relacji gospodarczych. To już się dzieje.
Moje doświadczenie z spotkań z przedstawicielami społeczeństwa obywatelskiego Visegrad zawsze było bardzo pozytywne. Czujemy, że mamy wiele wspólnego, szczególnie doświadczenie czasów komunistycznych.
Moim zdaniem, co możemy zrobić, to może wywierać większą presję na media — jeśli jest to możliwe. Nie wiem, jak jest w waszych krajach, ale w Polsce nie ma zbyt wielu wiadomości o tym, co się dzieje w krajach Visegrad — z wyjątkiem Węgier, oczywiście, z powodu Orbána.  Wszystkie inne inicjatywy, relacje międzyludzkie, inicjatywy regionalne, wspólne zadania społeczeństwa obywatelskiego i problem dezinformacji, mogłyby być znacznie bardziej podkreślane.
Przez ostatnie kilka lat kraje Visegrad nie były zbyt widoczne. A jeśli już są widoczne, to nie w najlepszym świetle. Zyskały miano problematycznych.
Ale dopóki liderzy Czterech Wyszehradzkich nie będą mieli politycznej woli, aby wzmocnić współpracę i zapewnić większą widoczność, jaka jest nasza odpowiedź na debaty o przyszłości Europy? Jaka jest nasza odpowiedź i stanowisko wobec energii i ETS (System Handlu Emisjami)? To było w przeszłości, ponieważ odbyło się pięć spotkań V4 przed Radą Europejską, ale już ich nie ma. To poważny problem, że nie wyrażamy naszych regionalnych interesów wobec innych państw UE, jako krajów, które dołączyły do rynku i demokracji dopiero od 1989 roku.
Matúš MIŠÍK: Pracuję na Uniwersytecie Komenskiego w Bratysławie. Dziękuję za zaproszenie. To moje pierwsze spotkanie. Naprawdę uważam, że Visegrad potrzebuje czegoś takiego.
Ostatnio nie słyszeliśmy wiele o Visegradzie, ponieważ uważam, że Visegrad jako grupa powoli się rozpada. Oczywiście mówię o poziomie politycznym. Na poziomie regionalnym, lokalnym czy społecznym, mam nadzieję, że jest lepiej. Ale w ostatnich latach grupa Visegrad albo kraje Visegrad nie były zbyt widoczne. A jeśli już, to nie w najlepszym świetle. Zyskały miano problematycznych.
I najczęściej, gdy współpracowały w ostatnich latach, to robiły to, próbując tworzyć lub dążyć do większej opozycji wobec niektórych wspólnych celów UE. I nie zawsze wszystkie kraje członkowskie V4 chciały to robić. Czasami widzieliśmy, że niektóre kraje, szczególnie Węgry, próbowały znaleźć lub rozwinąć koalicję z Visegrad, aby stworzyć krytyczną masę przeciwko Komisji, przeciwko UE.
Ostatnio Orbán zdołał współpracować z rządem Fica na Słowacji. Ale Visegrad 4 nie jest już tym, czym był w latach 90. I w latach 90. i na początku 2000 roku był bardzo aktywny, głównie dlatego, że większość krajów tego chciała. Mieli wspólny cel wejścia do UE i wspierali się na tej drodze. Wspierali Słowację, szczególnie dlatego, że Słowacja była czarną owcą całego regionu. Ale gdy grupa Visegrad weszła do UE, mieli trudności ze znalezieniem tego, co chcą naprawdę razem robić.
A potem podczas pandemii ta współpraca się wyciszyła, a kilka lat temu przestali publikować dokumenty. Nie sprawdzałem tego od kilku miesięcy, ale ostatni raz, gdy to robiłem, nie było nowych dokumentów. Więc ta współpraca, nie jestem pewien, czy to jest dobry wzorzec dla innych form regionalnej współpracy. Może grupa Visegrad może dawać lekcje, czego nie robić, zamiast tego, co robić.
Może to nie jest najlepsza platforma, aby być tak krytycznym wobec współpracy Visegrad, ale naprawdę mam nadzieję, że na różnych poziomach współpraca działa lepiej. Ale dla mnie, patrząc na poziom polityczny, wygląda na to, że jedyny czas, kiedy grupa Visegrad współpracowała w ostatnich latach, to gdy ktoś próbował stworzyć większą grupę państw członkowskich, które byłyby krytyczne wobec Komisji, a właściwie wobec prezydenta Komisji. To czasami było bardzo osobiste, z mojego punktu widzenia. I nie jestem pewien, czy to jest dobra podstawa do jakiejkolwiek współpracy. Dziękuję.
Pawel HAVLICEK: Bardzo krótko, aby odnieść się do Matusa i również do tego, co wspomniała Marzenna, myślę, że musimy uświadomić sobie, z kim rozmawiamy — z kolegami z Gruzji. Jeśli jest jeden region, który jest obecnie na ogniu, to jest to region Południowego Kaukazu, więc myślę, że wy, koledzy, macie najlepsze doświadczenia w naprawdę trudnych relacjach między sobą.
W tym sensie, mimo wszelkich przeciwności, i zdecydowanie się z tobą zgadzam, Matus, region Europy Środkowej wygląda jak oaza spokoju w porównaniu z Południowym Kaukazem. W tym sensie, dobre praktyki nadal mogą tu zostać wprowadzone. Ale zgadzam się też z innym, co wspomniałeś, Matus, a mianowicie, że nie ma jasnych odpowiedzi na to, z czym obecnie się mierzymy.
I choć uważnie śledziłem, co mówiła Marzenna, myślę, że wraz z upadkiem reżimu Orbána, to się nie skończy. To nie jest magiczne rozwiązanie, które nas wszystkich zjednoczy. Niestety, to, co się dzieje teraz na Węgrzech, ale także od dłuższego czasu na Słowacji, pokazuje, że kraje naprawdę nie mają tylko różnych interesów, ale wciąż panują liczne tendencje nieliberalne, które przetrwają potencjalny upadek reżimu Orbána.
Więc moje pytanie do nas wszystkich brzmi, tak naprawdę, jakie są rozwiązania? Oczywiście, będziemy mieli TISZA, będziemy mieli lepszego Magyara, ale czy to będzie łatwe? Niestety, nie. Będziemy musieli nadal inwestować w rzeczy, o których wspomnieliśmy wcześniej. Magda wspomniała o niektórych z nich oprócz moich punktów.
Ale wciąż, mimo wszystko, uważam, że warto się tym podzielić z kolegami w Gruzji, która sama ma naprawdę wiele problemów. Właściwie, jest coraz bardziej odizolowana. Nie podoba mi się to.
Naprawdę staraliśmy się zrobić wszystko, aby pomóc zintegrować kraj z UE. Ale teraz trajektoria jest zupełnie odwrotna, niestety. Ale mówiąc o relacjach sąsiedzkich, uważam, że bardzo ważne jest utrzymanie kanałów do dyskusji, posiadanie platform koordynacyjnych. Pomimo trudnych sytuacji, naprawdę wymieniamy się naszymi interesami, gdzie stoimy i co możemy razem zrobić.
A poziom pragmatyzmu, i chciałbym do tego wrócić, jest naprawdę ważny, ponieważ, mimo że Orbán nie jest już tam, a trzymam za to kciuki, nie będzie to łatwe także w „węgierskich latach” po nim.
Główna lekcja dla Gruzji od Visegrad to nie jedność polityczna, lecz zdolność do współpracy mimo różnic politycznych... Co wymaga współpraca, to mechanizmy działające nawet wtedy, gdy polityka jest spolaryzowana.
David DONDUA:  Jestem byłym gruzińskim dyplomatą, obecnie międzynarodowym dyplomatą mieszkającym w Wiedniu, reprezentującym organizację prawa publicznego UE i organizacje międzynarodowe tutaj w Austrii, oraz przewodniczącym Centrum Świadomości UE, think tankiem z siedzibą w Brukseli, zajmującym się promowaniem wartości europejskich.
Co chciałbym powiedzieć, wynikając z naszych trzech poprzednich dyskusji webinarowych i z mojego wcześniejszego doświadczenia pracy z kolegami z Visegrad, główne lekcje dla Gruzji od Visegrad to nie jedność polityczna, lecz zdolność do współpracy mimo różnic politycznych. Kraje Visegrad często nie zgadzają się w ważnych kwestiach politycznych, w tym relacjach z Rosją, politykach UE, migracji, kwestiach praworządności, ale mimo to współpraca trwa w wielu obszarach, ponieważ nauczyły się oddzielać konflikty polityczne od praktycznej współpracy. 
Kluczową zasadą jest „segmentacja”, czyli to, że różnice polityczne nie powstrzymują współpracy w obszarach, które są wzajemnie korzystne.  Dla Gruzji to bardzo ważna lekcja, ponieważ naszym problemem nie jest tylko różnica polityczna per se (różnice istnieją we wszystkich demokracjach), lecz to, że różnice polityczne często — albo zawsze — blokują współpracę niemal we wszystkich sektorach. Więc główną lekcją dla Gruzji jest to, że współpraca nie wymaga jedności politycznej. To mechanizmy, które działają nawet wtedy, gdy polityka jest spolaryzowana.
Jeśli jeszcze mamy czas, kilka słów o tym, jakiego doświadczenia możemy przenieść z Visegrad do Gruzji. Co uważam za obszary możliwe do przeniesienia dla Gruzji:

Dlatego Gruzja nie może kopiować modelu Visegrad jako całości, ale może dostosować się do logiki współpracy.
Co nie wydaje się realistyczne i nie jest łatwo przenośne, to ramy UE, które zapewniają finansowanie i stabilność prawną. Dla Gruzji nie będą one dostępne przez długi czas, niestety.
Brakuje nam również konsensusu UE przed akcesją, który mieli wszystkie kraje Visegrad w sprawie członkostwa w UE i NATO. I na koniec, ale nie mniej ważne, silnej stabilności instytucjonalnej, która w przypadku V4 istniała przed zaostrzeniem polaryzacji.
Dlatego Gruzja nie może kopiować modelu Visegrad jako całości, ale może dostosować się do logiki współpracy.
Magda JAKUBOWSKA:  Postaram się być bardzo jasna.  Mieliśmy ten moment, kiedy wspomnieliśmy o wartościach i wspólnych wartościach podczas tej rozmowy.
Ważne jest, aby powiedzieć, że tych wartości nie rozwijamy: one już są. I to jest to, co mamy. Może nie z każdą rządzącą władzą czy każdym liderem w V4, ale nadal dążymy do tego, aby trzymać się wartości, które już istniały, zostały stworzone, a kod jest w Unii Europejskiej. Uważam, że to bardzo ważne, aby się tego trzymać.
I jest ta wytyczna, ta ścieżka, do której dążymy. Chociaż wyzwania są, jak już wielokrotnie wspominaliśmy, coś, co łączyło kraje Visegrad, to cel dotarcia do UE, bycie po tej samej stronie w każdej kwestii praworządności, praw człowieka i tak dalej. I tego musimy się trzymać i do tego dążyć, nawet jeśli od tego odwrócimy się, jakikolwiek kraj czy lider. To jest coś, co uważam za ważne w tym przypadku.
Pawel HAVLICEK: Chciałem tylko wrócić do tego, co wspomniał Dato. Myślę, że to było naprawdę interesujące, aby porównać i zestawić komponent regionalny w naszej współpracy. 
Czasami pożądanym celem nie jest stworzenie jedności politycznej. Czasami jest to po prostu niemożliwe... Ważniejsze jest rozbicie tych dwóch i skupienie się na tym, co można faktycznie osiągnąć, i gdzie relacje sąsiedzkie są naprawdę korzystne dla wszystkich, gdzie jest to sytuacja win-win.
Oczywiście, rozumiemy też, że dla krajów Południowego Kaukazu podążanie tą samą ścieżką jest znacznie trudniejsze. W nowoczesnej historii czy w ostatnich dekadach nie byliśmy w tak trudnej sytuacji, jak niektóre kraje regionu teraz. Nie mieliśmy wojen między sobą. Nie zabijaliśmy się nawzajem, jak Azerowie i Ormianie.
Teraz, z rządem Gruzji, który wielu ludzi charakteryzuje jako rząd prorosyjski, w tym ja, jest to bardzo trudny krajobraz.
Ale to, co Dato bardzo słusznie opisał, to że czasami pożądanym celem nie jest stworzenie jedności politycznej. Czasami jest to po prostu niemożliwe. I myślę, że nadal jesteśmy w tej sytuacji — może też w Europie Środkowej — ale na pewno w Południowym Kaukazie. Ważniejsze jest rozbicie tych dwóch i skupienie się na tym, co można faktycznie osiągnąć, i gdzie relacje sąsiedzkie są naprawdę korzystne dla wszystkich, gdzie jest to sytuacja win-win.
I w tym zakresie, to jest właśnie użyteczna logika, którą Dato wprowadził. I bardzo się z tym zgadzam, ponieważ kiedy mówiłem o pragmatyzmie, to w istocie próbowałem to uchwycić. I uważam, że bardzo słusznie opisałeś obszary takie jak edukacja, więzi międzyludzkie, transport, które często są wymieniane w tym kontekście, gdzie wszyscy odnoszą korzyści, gdy jest współpraca.
A szukanie takich kwestii może być tematem na kolejny piąty seminar, potencjalnie. To są zdecydowanie interesujące obszary, na których możemy się skupić i robić więcej razem. Dziękuję.
David DONDUA: Co Gruzja mogłaby zrobić w praktyce. Właśnie teraz krótko wymieniłem trzy możliwe kroki, które można podjąć w obecnej sytuacji. Szczerze mówiąc, nie wierzę, że to jest naprawdę możliwe, ale to jest moje życzeniowe myślenie o tym, co można zrobić, jeśli będzie wola polityczna ze strony rządu i opozycji. 
Więc jakie realistyczne kroki możemy zaproponować? Na większości tych tematów mieliśmy wcześniej specjalne webinary, a te pomysły przyszły mi do głowy, patrząc wstecz na nasze dyskusje.