Jeżdżąc wszystkimi wiatrami
Transitions Online
Duża wygrana w wyborach daje prezydentowi, a od niedawna premierowi, Rumenowi Radewowi mandat do zmian – ale nie za szybko.
Wielkie zwycięstwo wyborcze daje prezydentowi-przekształconemu w premiera Rumenu Radevowi mandat do zmian – ale nie za szybko.
W końcu to się skończyło. Wielki kryzys polityczny Bułgarii, który wywołał osiem wyborów parlamentarnych w ciągu sześciu lat – europejski lub może nawet światowy rekord – zakończył się zwycięstwem dużej różnicy. Nowo utworzona formacja polityczna będzie rządzić z komfortową przewagą 131 członków w 240-osobowym parlamencie, dając rządowi bezwzględną większość po raz pierwszy od 1997 roku.
Oślepieni szybkim tempem rzeczywistości, często niedoceniamy zagrożeń przeszłości. Jednak bezprecedensowe zamieszki polityczne ostatnich lat mogły przynieść znacznie gorsze skutki niż administracyjny impas i kosztowne powtórne wybory. Polityczna paraliża w czasach globalnego niepokoju mogła zagrozić samym fundamentom bułgarskiej demokracji. Dlatego wyborcy postanowili to powstrzymać.
Nie znali zwycięzcy, Partii Postępowej Bułgarii: jej formalne zaprzysiężenie jako partii miało miejsce dwa dni przed wyborami. Ale znali bardzo dobrze osobę stojącą za nią: Rumena Radeva. Rok przed końcem swojej drugiej i ostatniej kadencji prezydenckiej, były generał lotnictwa zrezygnował z głównie ceremonialnej funkcji, aby wejść do polityki partyjnej i wziąć udział w nagłych wyborach. Wyborcy dwukrotnie wybrali go na prezydenta. Teraz powierzyli mu realną władzę.
Aby wyjaśnić dlaczego, cofniemy się do korzeni kryzysu. W Bułgarii na początku lat 2020., COVID, wojna na Ukrainie, inflacja i fragmentacja mediów społecznościowych zbiegły się z końcem długiego cyklu politycznego. Boyko Borissov i jego centroprawicowa GERB, najbardziej skuteczna partia bułgarskiego przejścia, byli zaangażowani i uwikłani w oskarżenia o korupcję. Były generał policji, mistrz głosowania, stanął przed największym wyzwaniem.
Wkroczył Delyan Peevski. Oligarcha i magnat medialny wspiął się na szczyt Ruchu na rzecz Praw i Wolności, partii wspieranej głównie przez turecką mniejszość bułgarską i muzułmanów. Tymczasem został wpisany na listę sankcji USA Magnitsky za „korupcję”, głównie związaną z wpływem na wymiar sprawiedliwości, politykę i media. W 2013 roku wybuchły ogromne demonstracje przeciwko jego nominacji na szefa agencji bezpieczeństwa narodowego, które natychmiast cofnięto.
Peevski i Borissov byli wtedy po przeciwnych stronach. W latach 2020. odczuwano, że są sojusznikami. Demonstranci wyszli na ulice – ponownie w 2021., i jeszcze raz zimą 2025. Rząd wspierany przez nich oboje upadł, torując drogę do kolejnych wczesnych wyborów.

Wszystkie te czynniki skomplikowały długotrwały kryzys. Powstały dwa fronty. Pierwszy koncentrował się wokół kwestii korupcji. Tu, miejski centroprawicowy i liberalny wyborcy, którzy ostatecznie zjednoczyli się w koalicji PP-DB (My Kontynuujemy Zmianę – Demokratyczna Bułgaria), opowiadali się za prezydentem Radevem. Jednak na drugim froncie – wsparcie dla Ukrainy – PP-DB byli bliżej Borissova i Peevski. Radev wykazywał mniejszy entuzjazm wobec Ukrainy, nawet składając ambiwalentne oświadczenie, że „Krym jest rosyjski” (później wyjaśnił, że miał na myśli status quo, a nie prawa Ukrainy do posiadania półwyspu).
Więc kto powinien stanąć po czyjej stronie? Prawdziwa zagadka matematyczna. Partie musiały zawrzeć nienaturalne paktów z przeciwnikiem, aby wyprodukować większość. Próbowały różnych kombinacji – zarówno na froncie antykorupcyjnym, jak i wojennym. Jednak podczas gdy jedna strona próbowała utrzymać sojuszników, choćby niechętnie – druga prędzej czy później doprowadzała do upadku tej chwiejnej konstrukcji. Tak powstał impas polityczny.
To wszystko jest już historią. Rumen Radev ma większość, sam. Czy jest pro-rosyjski? Daleko od tego. Tak, niektórzy rosyjsko sympatyzujący głosowali na Partię Postępową Bułgarii. Bułgarzy jednak nie wolą, aby Moskwa zastąpiła Brukselę. Oprócz członkostwa w NATO, Bułgaria jest częścią rdzenia UE, dołączyła do strefy Schengen w 2025 i strefy euro w tym roku, i nie porzuci tego.
Sam Radev nie chce – albo przynajmniej tak mówi publicznie. Miał drobne nieporozumienia – na przykład, czy lepiej dołączyć do strefy euro teraz, czy poczekać, aż kraj będzie bardziej przygotowany. Od teraz jego słowa będą kwestionować hierarchię UE w Brukseli – ale raczej nie jego czyny. Obserwatorzy nie oczekują nowego Orbána. Zamiast tego przewidują ostrożną równowagę między retoryką a działaniami.
Może właśnie tego chcieli Bułgarzy. Zmęczeni polityczną niestabilnością w szalonym świecie, nie chcą kolejnego przechyłu. Szok wyższych cen, które Radev przypisał całkowicie przedwczesnemu przyjęciu euro, bagatelizując wysiłki Trumpa na Bliskim Wschodzie, przyczynił się do oszałamiającego zwycięstwa Partii Postępowej Bułgarii. Koniec z wirami, proszę!
Gen. Borissov od lat zwodził wyborców obietnicami, że będzie umiał korzystać z wszystkich geopolitycznych wiatrów naraz, trzymać się zwycięzców na świecie – i unikać kolizji. Gen. Radev może mieć podobny pomysł. Być może, generałowie znają sztukę Sun Tzu: wygrywać wojny bez ich prowadzenia.
Co może stanąć na drodze Radeva? „Wydarzenia, drogi chłopcze, wydarzenia,” cytowano premiera Harolda Macmillana, gdy pytano go o najtrudniejsze wyzwanie dla polityka. Nieprzewidywalne wydarzenia, od eskalacji wojny po gwałtowny wzrost cen lub skandal z niczego, mogą wystawić na próbę jego zdolności do równowagi. Dobrze, że był szkolony do tego jako wybitny pilot.
W międzyczasie będzie próbował utrzymać Bułgarię w bezpiecznym porcie. Wybory to by tego bardzo chciały. Spokój jest dziś błogosławieństwem.
Boyko Vassilev jest moderatorem i producentem cotygodniowego programu informacyjnego Panorama na Bułgarskiej Telewizji Narodowej.
Najnowsze wiadomości
Nowa Bośnia: wojna, którą świat oglądał
autor Tihomir Loza
12 gru 202510 mar 2026
Dlaczego dziennikarstwo musi się kurczyć, aby rosnąć
autor Peter Erdelyi
12 gru 202520 sty 2026
Bosnia, 30 lat później
autor Federico Tisa
11 gru 202511 gru 2025
Jak ukraińskie kobiety zamieniają żałobę w sens
autor Katarzyna Tarczynska
10 gru 202527 lut 2026