Mniej, ale silniejsi? Pracownicy w starzejącej się Europie
Green European Journal
Era globalizacji opierała się na taniej i obfitej sile roboczej. Ta era się kończy. W miarę jak spadające wskaźniki urodzeń i dłuższe życie zmniejszają liczbę osób w wieku produkcyjnym, bardziej napięte rynki pracy staną się nową normą – ale to, co nastąpi, nie jest z góry ustalone. Dzięki zbiorowym negocjacjom i odnowionej koncentracji na opiece, pracownicy mogą zamienić zmiany demograficzne w szansę na redystrybucję i większą równość.
Era globalizacji została zbudowana na taniej i obfitej sile roboczej. Ta era właśnie się kończy. Spadające wskaźniki urodzeń i dłuższe życie zmniejszają populację w wieku produkcyjnym, a bardziej zaostrzone rynki pracy staną się nową normą – ale to, co nastąpi, nie jest z góry przesądzone. Dzięki zbiorowym negocjacjom i odnowionej koncentracji na opiece, pracownicy mogą zamienić zmiany demograficzne w szansę na redystrybucję i większą równość.
„Przewidywanie jest trudne – szczególnie gdy chodzi o przyszłość.” Ta maksyma, często przypisywana Markowi Twainowi, jest często używana, aby przypomnieć ekonomistom o granicach ich modeli i przypuszczeń. Jednak w przypadku powolnych trendów, takich jak zmiany demograficzne, społeczeństwo jest lepiej przygotowane do prognozowania, co potencjalnie pozwala przewidywaniu kształtować wyniki i wzmacniać odporność. W Europie i na świecie rozwija się długotrwała transformacja demograficzna, z malejącą liczbą osób w wieku produkcyjnym i rosnącą populacją starszych, co ma stać się cechami charakterystycznymi XXI wieku. Wskaźnik płodności – średnia liczba dzieci urodzonych przez kobietę w trakcie jej życia – od ostatnich 40 lat spadł poniżej poziomu zastępowania pokoleń (2,1), stabilizując się na około 1,4 w UE w latach lat 90.. Jednocześnie umieralność zmniejszyła się dzięki postępom medycznym, zwiększonym standardom bezpieczeństwa i zdrowego stylu życia. Obecnie oczekiwana długość życia w Europie po urodzeniu przekracza 80 lat – o 10 lat więcej niż w lat 70.. Ogólny wynik jest taki, że rodzi się mniej dzieci, ale ludzie żyją dłużej. Biorąc pod uwagę netto migrację do UE, która od lat 2000. średnio wynosi około miliona rocznie, Eurostat przewiduje, że populacja pozostanie stabilna na poziomie 450 milionów do 2050 roku (nie uwzględniając rozszerzenia UE).
Jedną z największych zmian jest w populacji w wieku produkcyjnym (między 20 a 64 lat). W scenariuszu bazowym oczekuje się, że średni wiek w Europie wzrośnie z 43,5 do 47 lat do 2050 roku. Wynika to zarówno z niskich wskaźników płodności, jak i niższej śmiertelności, przy czym oba czynniki łączą się, aby zwiększyć odsetek osób powyżej 65 lat z 21 do 29 procent całej populacji (co więcej, liczba osób w wieku 85 i więcej lat ma się podwoić, z 3 do 6 procent). W rezultacie populacja w wieku produkcyjnym zmniejszy się z 59 do 53 procent całości. Innymi słowy, do 2050 roku będzie o 26 milionów mniej osób w wieku produkcyjnym. Łącząc oba te trendy, wskaźnik zależności od osób starszych ma się przesunąć z 3:1 do 2:1. Oznacza to, że wkrótce na dwie osoby w wieku pracy przypadać będą tylko jedna osoba powyżej 65 lat.
Zwłaszcza w Europie Wschodniej i Południowej spodziewane są silne spadki populacji w wieku produkcyjnym, gdzie wskaźniki płodności były szczególnie niskie, a emigracja do innych części UE przyspieszyła trendy demograficzne. (Najbardziej widoczne jest to w Europie Wschodniej.) Łotwa, Litwa, Bułgaria, Rumunia i Węgry, a także Grecja i Portugalia, według tych prognoz, doświadczą spadku populacji w wieku produkcyjnym o ponad 20 procent. Z kolei imigracja ma zwiększyć tę grupę wiekową na Malcie, w Luksemburgu, Szwecji, Irlandii i Belgii, z których niektóre również skorzystały na mniej dotkliwym spadku wskaźników płodności.
Pozytywny impuls
Jak zauważają ekonomiści Charles Goodhart i Manoj Pradhan w The Great Demographic Reversal (2020), cechą ery globalizacji rozpoczynającej się w latach 70. i 80. była pozytywna szok na rynku pracy: duże kohorty baby boomers w Europie i Ameryce Północnej wchodziły na zglobalizowany rynek pracy, a następnie pracownicy z Europy Wschodniej po upadku Związku Radzieckiego i siła robocza Chin po przystąpieniu do Światowej Organizacji Handlu (WTO) w 2001 roku. Łączny efekt był taki, że siła robocza stała się tania i obfita. Od 2010 roku te trendy demograficzne zaczęły się odwracać, a wiele gospodarek wschodzących podąża ścieżkami podobnymi do tych opisanych dla Europy. Przewiduje się, że globalna populacja osiągnie szczyt przed końcem tego stulecia. Obecnie wzrost populacji koncentruje się w kilku regionach świata, w tym w Indiach i Afryce Subsaharyjskiej. Jednak pracownicy w tych regionach na razie są mniej zintegrowani z globalną produkcją. W ekonomicznym ujęciu Goodhart i Pradhan argumentują, że mniejsze siły robocze będą hamować wzrost PKB.

Najnowszy raport ILO szacuje, że demograficzny wpływ w scenariuszu bazowym wskaźnika zatrudnienia spowoduje, że wzrost gospodarczy Europy będzie o 0,25 procenta niższy rocznie do 2050 roku. Ponadto, mniejsza siła robocza będzie spotykać się z wysokim popytem na konsumpcję ze strony starszych gospodarstw domowych wydających oszczędności na całe życie, co zwiększy niedobory, presję inflacyjną i zaostrzy warunki na rynku pracy.
Odwracanie odwrócenia?
Jak w każdym prognozowaniu, istnieje pewien stopień niepewności. Z wyjątkiem katastrofalnych wojen lub plag, istnieją dwa główne czynniki, które teoretycznie mogą zatrzymać demograficzne odwrócenie lub jego konsekwencje w Europie: migracja i mediacja na rynku pracy. Jeśli chodzi o pierwszy, imigranci są średnio znacznie młodsi od populacji rodowitej, więc migracja mogłaby zwiększyć siłę roboczą i zmniejszyć zależność od osób starszych. Jednak migracja jest najbardziej niepewnym elementem prognozy demograficznej. Jest też, pod względem ilościowym, najmniejsza. W 2024 roku w UE zmarło 4,8 miliona osób, a urodziło się 3,6 miliona; netto migracja wynosiła średnio około 1 miliona rocznie. Nawet znacznie wyższa migracja nie powstrzymałaby starzenia się Europy. Nawet przy 30-procentowym wzroście netto migracji powyżej scenariusza bazowego, populacja w wieku produkcyjnym nadal zmniejszyłaby się z 262 do 249 milionów. Dla porównania, scenariusz bazowy na 2050 rok zakłada 236 milionów.
Netto migracja musiałaby być utrzymywana na poziomach wyższych niż 50 procent w porównaniu do poprzednich lat, aby populacja w wieku produkcyjnym się ustabilizowała, a jeszcze wyższe poziomy byłyby konieczne do stabilizacji wskaźników zależności. W obliczu rosnącej konkurencji ze strony Chin i Brazylii o imigrantów, te poziomy są mało prawdopodobne. Co więcej, nawet gdyby udało się je osiągnąć, tak duże napływy migrantów do Europy prawdopodobnie przytłoczyłyby możliwości administracyjne i systemy publiczne – i najprawdopodobniej sprzeciwiłyby się opinii publicznej. Wszystkie te czynniki są kluczowe dla skutecznej integracji migrantów na rynku pracy. Naukowcy zajmujący się migracją i demografią dochodzą do podobnych ocen.1

To nie oznacza, że imigracja nie będzie kluczowa w łagodzeniu ryzyka demograficznego. Imigranci wykonują niezbędną pracę w sektorach o niedoborach kadrowych i krytycznych, takich jak logistyka, przetwórstwo spożywcze, przemysł i opieka zdrowotna. Braki sezonowych pracowników rolnych podczas pandemii Covid-19 czy kierowców ciężarówek po Brexicie są tego wyraźnym przypomnieniem. Jednak realistyczne scenariusze migracyjne nie mogą odwrócić kurczącej się siły roboczej, a tym bardziej powstrzymać dalszego pogłębiania się wskaźników zależności od osób starszych.
W odniesieniu do drugiego czynnika, demograficzna zależność nie przekłada się bezpośrednio na zależność ekonomiczną, ponieważ ten związek jest mediowany przez rynek pracy. Rynek pracy określa odsetek osób otrzymujących pieniądze z systemów ochrony społecznej (takich jak osoby starsze i ci, którzy wpłacają na nie składki, np. pracownicy). To z kolei determinuje zależność ekonomiczną. Walka z bezrobociem i promowanie udziału siły roboczej zmniejsza zależność od osób starszych. Na przykład, obliczenia modelowe pokazują, że łączny efekt wysokiego zatrudnienia i wysokiej migracji mógłby zmniejszyć wzrost zależności ekonomicznej od osób starszych o ponad 50 procent w Niemczech i Austrii.2
Zmiany strukturalne w krajobrazie korporacyjnym będą wymagały od związków zawodowych rozszerzenia działalności poza ich tradycyjne bastiony
Polityki mogą odgrywać dużą rolę w osiągnięciu tego celu. Na przykład, zwiększenie kompatybilności pracy i rodziny poprzez rozbudowę infrastruktury publicznej, oferowanie dłuższych urlopów rodzicielskich i opiekuńczych oraz zwalczanie dyskryminacji ze względu na płeć, takiej jak luka płacowa między płciami, mogłoby zwiększyć udział kobiet w siłę roboczą. Dostosowanie miejsc pracy i promowanie elastycznych godzin pracy mogłoby z kolei zachęcić starszych pracowników do pozostania na stanowisku dłużej lub stopniowego przechodzenia na emeryturę. Na koniec, łatwiejsze uznawanie kwalifikacji, równe traktowanie i wysokie standardy pracy zwiększyłyby udział migrantów na rynku pracy.
Jednak najważniejsze pozostaje to, że nawet przy dobrze zarządzanej migracji i zwiększonych wskaźnikach udziału w sile roboczej, będzie to jedynie łagodzić – a nie odwracać – trend demograficzny wzrostu zależności od osób starszych.
Zatrudnienie, inwestycje i produktywność
Prognoza demograficzna zakłada, że na każdą osobę w wieku 65 lat i więcej będzie przypadać od 0,83 do 0,77 osób w wieku 20 lat do 2050 roku. Ponieważ kohorty opuszczające rynek pracy są większe niż te do niego wchodzące, rynek pracy będzie się zaostrzał. Europejskie Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego (Cedefop) prognozuje niedobory siły roboczej w różnych kompetencjach do 2035 roku.3 Specjaliści, pracownicy usługowi, prace elementarne, operatorzy maszyn i montażystów – wszyscy będą prognozowani jako mający niedobory „typu 3” na czterostopniowej skali. Niedobory i nieobsadzone wakaty od 2008 roku rosną od czasu globalnego kryzysu finansowego.
W przypadku pracowników europejskich, niedobory siły roboczej będą miały dwa skutki: po pierwsze, większą presję inflacyjną z powodu zatorów produkcyjnych i wydłużonych – a często dłuższych – godzin pracy w dotkniętych sektorach; po drugie, zwiększoną siłę negocjacyjną, szczególnie w obliczu malejącej populacji w wieku produkcyjnym i rosnących napięć geopolitycznych, które ograniczają atrakcyjność outsourcingu.
Jeśli chodzi o inwestycje, obraz jest niepokojący. Demograficzne zmiany oznaczają niższy wzrost, wyższe koszty pracy, więcej transferów na rzecz emerytów i wydatki starszych gospodarstw na oszczędności na całe życie, co utrudni zwiększanie inwestycji. Co więcej, wyższe stopy procentowe banków centralnych w odpowiedzi na inflację mogą pogłębić tę dynamikę, podnosząc koszty pożyczek i inwestycji. Kontynuacja i przyspieszenie wzrostu produktywności jest podstawą do podnoszenia standardów życia i godnej pracy, a także daje możliwość podwyżek płac przy jednoczesnym łagodzeniu obaw fiskalnych i o finansowanie systemów socjalnych. Ta strategia wysokiego poziomu, która nie skupia się wyłącznie na cięciu kosztów i obniżaniu kwalifikacji, tworzy dobrze płatne miejsca pracy, konkurencję opartą na jakości i wartościach rzemiosła, a także zatrzymanie pracowników na poziomie firmy. Jednak wzrost produktywności utknął w stagnacji, a demograficzny wpływ na PKB może doprowadzić do kurczenia się gospodarki UE, nasilając spory o podział dóbr. W swoim raporcie z 2024 roku, były prezes Europejskiego Banku Centralnego Mario Draghi zidentyfikował stagnację produktywności jako główną przeszkodę dla konkurencyjności Europy.
Jednym z głównych hamulców inwestycji jest fakt, że zyski przedsiębiorstw są coraz częściej zatrzymywane zamiast reinwestowane.4 Głosy pracowników mogą odegrać kluczową rolę w zmianie tej sytuacji, ponieważ większy udział pracowników w podejmowaniu decyzji zwiększa inwestycje i wzrost produktywności firm, co jest niezbędne dla zielonych i cyfrowych transformacji.5 Pracownicy łagodzą tendencję akcjonariuszy do skupiania się na krótkoterminowych zyskach (co często powoduje niedoinwestowanie).
Kryzysy i szanse dla pracowników
Dla związków zawodowych ta kombinacja zaostrzenia rynku pracy i wyższej inflacji może działać jako sprzyjający wiatr do odnowy. Związki zawodowe odnotowały spadek członkostwa w większości krajów z powodu takich czynników jak spadek zatrudnienia w przemyśle, outsorcing, wzrost niestandardowych form zatrudnienia i strategie pracodawców. Jednak gęstość związkowa (procent pracowników będących członkami związku) ostatnio zaczęła się stabilizować w niektórych krajach, w tym Irlandii, Francji, Hiszpanii, Litwie, Rumunii i Norwegii.6 W przeszłości, związki zawodowe mogły skuteczniej organizować się w bardziej zaostrzonych rynkach pracy, zwiększając siłę negocjacyjną pracowników, a w okresach wysokiej inflacji chronić realne płace. Może to się powtórzyć w nowej rzeczywistości demograficznej.
Zmiany strukturalne w krajobrazie korporacyjnym będą jednak wymagały od związków zawodowych rozszerzenia działalności poza ich tradycyjne bastiony w dużych zakładach przemysłowych i sektorze publicznym, sięgając po usługi komercyjne i mniejsze miejsca pracy, gdzie zatrudnienie rośnie szybko. Dodatkowo, coraz bardziej powszechne stają się niestandardowe formy zatrudnienia, takie jak podwykonawstwo i praca na platformach gig economy. Udane kampanie rozbudowy, obejmujące również te sektory, będą konieczne dla procesu odnowy.
Sektor opieki będzie szczególnie strategiczny w tym zakresie. Wraz ze wzrostem odsetka starszych osób w społeczeństwie, rosnąć będzie także udział towarów i usług potrzebnych do ich opieki. Trzydzieści siedem procent kobiet i 29 procent mężczyzn powyżej 85 roku życia ma poważne ograniczenia aktywności i wymaga wsparcia w codziennych czynnościach. Szczególnie demencja wywiera presję na sektor, ponieważ zwiększa potrzeby opiekuńcze bez skracania oczekiwanej długości życia. Ze względu na złożone umiejętności społeczne potrzebne do opieki nad osobami starszymi, wiele z tej pracy prawdopodobnie nie będzie możliwe do automatyzacji w znaczący sposób, co wymaga rozbudowy sektora opieki, w którym już widoczne są braki kadrowe.7
Praca w opiece jest często wykonywana nieformalnie przez krewnych, głównie kobiety. Jednak nieformalna opieka ogranicza możliwości zatrudnienia kobiet, co stoi w sprzeczności z celem zwiększenia udziału siły roboczej w celu złagodzenia presji demograficznej. Jeśli chodzi o sektor formalnej opieki, obecnie charakteryzuje się on niskimi płacami i silną segregacją płciową. Dobre warunki pracy są konieczne, aby przyciągnąć więcej pracowników opieki i zapewnić godność starzejącej się populacji. To stawia społeczeństwo w dylemacie, ponieważ jednocześnie istnieją ograniczenia fiskalne. Związki zawodowe mogą odegrać tutaj ważną rolę, walcząc o lepsze warunki pracy i organizując pracowników. Takie kampanie w sektorze opieki mogą być kluczowym elementem odnowy związków zawodowych. Mogą one także integrować szerszą perspektywę pracowników zdobytą poprzez dialog społeczny i konsultacje, odgrywając istotną rolę w kształtowaniu tego kluczowego sektora w społeczeństwie starzejącym się.
Perspektywa demograficzna na XXI wiek niesie ze sobą poważne wyzwania dla Europy: niskie tempo wzrostu, wysoką zależność od osób starszych, niedobory siły roboczej, presję inflacyjną i pesymistyczne prognozy dla inwestycji i sektora opieki. Jednocześnie, ta konfiguracja może zwiększyć zdolność zorganizowanej siły roboczej do odnowy i radzenia sobie z tymi wyzwaniami na korzyść pracujących ludzi.