Zależności Europy od nawozów: Gdzie ekologia spotyka się z geopolityką
Green European Journal
Globalne wydarzenia rzucają światło na utrwalony związek Europy z surowcami rolnymi.
Przez ponad sto lat rolnictwo Europy było strukturalnie uzależnione od chemicznych nawozów. Ryzyko tego uzależnienia zostało wyraźnie ukazane przez kolejne konflikty, które zakłóciły łańcuchy dostaw, podczas gdy dekady intensywnego stosowania doprowadziły do zanieczyszczenia i zaburzeń równowagi gleby. Zmiana tej trajektorii będzie trudnym wyzwaniem.
We Francji ostatnio problem bagietki stał się kwestią publicznej troski. Według Francuskiej Agencji ds. Zdrowia Żywności, Środowiska i Bezpieczeństwa Zawodowego (ANSES), podstawowe produkty francuskiej diety, takie jak chleb, zboża, a nawet ziemniaki, są głównymi drogami narażenia na kadm, rakotwórczy ciężki metal, który gromadzi się w glebach rolnych. Chociaż kadm jest naturalnie obecny w środowisku, jego poziomy we Francji stają się coraz bardziej niepokojące przez ostatnie dwie dekady, co skłoniło ANSES do wydania ostrzeżeń, że znaczna część populacji szacunkowo przekracza wartości referencyjne narażenia zdrowotnego, a wyższe poziomy zaobserwowano wśród dzieci i młodzieży. U podstaw tej nadchodzącej kryzysu zdrowia publicznego leży intensywne stosowanie nawozów fosforanowych.
Gdy Francuski Parlament w tym wiosną podjął działania mające na celu zaostrzenie limitów kadmu w glebach rolnych – ostatecznie dostosowując krajowe normy do obowiązujących przepisów europejskich – Komisja Europejska przyjęła Plan Działań na Rzecz Nawożenia zapewniający łatwiejszy dostęp rolników do kluczowych surowców rolniczych. Podobnie jak w przypadku poprzednich szoków geopolitycznych, wojna w Iranie i blokada Cieśniny Hormuz, głównej arterii światowego handlu, ujawniły zależność Europy od importowanych nawozów.
Te lokalne, krajowe, europejskie i globalne wydarzenia wskazują na strukturalną podatność w sercu europejskiego systemu żywnościowego, przy czym nawozy leżą na styku ograniczeń ekologicznych, zdrowia publicznego, zmienności rynkowej i zewnętrznej zależności.
Wrażliwe łańcuchy dostaw
19 maja ponad 200 rolników protestowało przed Parlamentem Europejskim w Strasburgu, niosąc dużą czerwoną flagę z napisem „kryzys nawozowy”. Zaledwie kilka tygodni wcześniej, w kwietniu, ceny wielu surowców i nawozów gwałtownie wzrosły. Urea, najpowszechniej stosowany na świecie nawóz azotowy, wzrosła ponad 850 dolarów za tonę, co jest najwyższym poziomem od 2022 roku. Szacuje się, że około 30 procent globalnie handlowanych wolumenów urée przechodziło przez Hormuz przed wojną.
Od lat 50. XX wieku syntetyczne składniki odżywcze dramatycznie zwiększyły wydajność rolnictwa, jednocześnie przekształcając europejski system żywnościowy.
Skutki blokady zostały pogłębione przez rosnące znaczenie państw Zatoki Perskiej na globalnym rynku nawozów. Największy na świecie kompleks produkcji urée, na przykład, znajduje się na południe od Dohy, w Katarze. W ciągu ostatnich 10 lat, Arabia Saudyjska również szybko wzrosła w rankingu głównych producentów fosforanowych nawozów. Szerszy przemysł energetyczny Zatoki, który wspiera globalną produkcję nawozów, został poddany presji po atakach Iranu na kluczową infrastrukturę energetyczną regionu. Na przykład, Katar zawiesił produkcję urée, amoniaku i siarki po uszkodzeniu kluczowych zakładów.
Amoniak i siarka, dwa kluczowe surowce wykorzystywane w produkcji nawozów, są powiązane z paliwami kopalnymi wydobywanymi w regionie. Amoniak, główny surowiec do produkcji urée i innych azotowych nawozów, uzyskuje się przez łączenie azotu z wodorem, który zazwyczaj jest wydobywany z gazu ziemnego. Chociaż trwają prace nad produkcją amoniaku z „zielonego wodoru” powstałego z odnawialnych źródeł energii, te technologie pozostają marginalne.
Podobnie siarka jest w dużej mierze odzyskiwana jako produkt uboczny przetwarzania ropy naftowej i gazu ziemnego. Większość z niej jest przetwarzana na kwas siarkowy, niezbędny do produkcji fosforanowych nawozów, których łańcuchy dostaw również zostały zakłócone przez wojnę: państwa Zatoki, takie jak Arabia Saudyjska, Katar i Zjednoczone Emiraty Arabskie, są głównymi eksporterami siarki. Iran, który eksportował siarkę do Chin, Ameryki Łacińskiej, Pakistanu, Indii i innych krajów azjatyckich i afrykańskich, wstrzymał produkcję zarówno siarki, jak i amoniaku podczas konfliktu. W świetle kryzysu, kraje takie jak Chiny – największy na świecie producent kwasu siarkowego – oraz Turcja i Indie rozważały ograniczenia eksportu.
Stara zależność
Zależność Europy od importowanych nawozów i ich surowców ma głębokie korzenie historyczne. Stosowanie nawozów zaczęło się jako innowacyjne rozwiązanie zwiększające wydajność rolnictwa na początku XX wieku, stopniowo przekształcając system żywności na kontynencie, i łącząc rolnictwo z przemysłową produkcją i globalnymi łańcuchami dostaw. W centrum tej zmiany leży przemysłowa obróbka trzech niezbędnych składników odżywczych naturalnie występujących w środowisku: azotu, fosforu i potasu. „To jak duża kuchnia,” powiedział mi operator laboratorium w norweskim gigantycznym koncernie nawozowym Yara International. „Te elementy są mieszane zgodnie z potrzebami rolników, coraz częściej w spersonalizowanych kombinacjach.”
Jednym z najwcześniejszych sztucznych nawozów, superfosfatu (SSP), był pierwszy raz produkowany komercyjnie w połowie XIX wieku przez obróbkę skały fosforanowej, bogatej w fosfor, z kwasem siarkowym. Dzięki SSP, produkcja nawozów stopniowo przeniosła się z gospodarstw – gdzie naturalny cykl obornika opierał się na recyklingu odpadów organicznych z powrotem do gleb rolnych – do rąk przemysłu agrochemicznego, towarzysząc industrializacji rolnictwa na początku XX wieku.
Rozszerzenie użycia fosforu jeszcze bardziej związało chemię rolniczą z górnictwem: skała fosforanowa występuje tylko w kilku krajach, szczególnie w Afryce Północnej. Maroko posiada ponad 70 procent światowych rezerw fosforu; jest największym producentem i drugim co do wielkości eksporterem po Chinach. W obliczu wyczerpywania się niektórych rezerw w nadchodzących dekadach, Pekin wprowadził od 2021 roku kontrole eksportu fosforanowych nawozów. W 2017 roku Komisja Europejska dodała fosfor do listy surowców krytycznych, uznając jego strategiczne znaczenie i ryzyko dostaw dla Europy.
Od lat 50. XX wieku syntetyczne składniki odżywcze dramatycznie zwiększyły wydajność rolnictwa, jednocześnie przekształcając europejski system żywnościowy. Na całym świecie użycie nawozów wzrosło z około 30 milionów ton w 1960 roku do ponad 190 milionów ton dzisiaj – co stanowi ponad sześciokrotny wzrost. Według szacunków Fertilizers Europe, głównej organizacji branżowej w UE, z około 180 milionów hektarów gruntów rolnych w Unii Europejskiej, niemal 124 miliony jest obecnie nawożonych. Pozostałe obszary to głównie trwałe łąki, ugory lub ziemia tymczasowo nieprodukcyjna.
Użytki rolne przeznaczone na uprawy roczne stanowią 57 procent nawożonych terenów. Jednak ten ogólny obraz maskuje istotne różnice regionalne. W Europie Zachodniej znaczna część gruntów rolnych jest przeznaczona na trwałe uprawy (takie jak winnice, sady i plantacje leśne) oraz nawożone łąki. W Europie Środkowej i Wschodniej rolnictwo jest bardziej skoncentrowane na dużych systemach upraw rocznych, szczególnie zbożach, roślinach oleistych, takich jak rzepak i słonecznik, oraz uprawach paszowych dla zwierząt. W rezultacie Fertilizers Europe przewiduje, że większość krajów UE w Europie Środkowej i Wschodniej odnotuje w nadchodzących latach wyższe zużycie nawozów.
Cała UE pozostaje kluczowym graczem na globalnym rynku nawozów, przy czym Francja, Polska, Niemcy, Hiszpania, Włochy i Rumunia odpowiadają za większość zużycia fosforanowych nawozów. Francja jest również największym konsumentem azotowych nawozów na kontynencie.
Jednak ogólne zużycie zanika. W 2023 roku rolnictwo europejskie zastosowało 9,3 miliona ton mineralnych nawozów, co stanowi spadek o 3,7 procent w porównaniu z 2022 rokiem i ponad 20 procent mniej niż szczyt w 2017. Chociaż organizacje producentów wskazują na oznaki stabilizacji i nadzieję na powrót do poziomów sprzed 2022 roku, rynek nadal nie wydaje się w pełni odzyskać po zakłóceniach wywołanych wojną na Ukrainie.
Ale w obliczu powtarzających się szoków geopolitycznych i krytycznych warunków ekosystemów, na ile powrót do stanu sprzed kryzysu w zakresie stosowania nawozów jest konieczny lub pożądany?
Odżywianie a zanieczyszczenie
Intensywne nawożenie umożliwiło Europie zwiększenie produkcji rolnej i zabezpieczenie milionów ton żywności, ale jednocześnie stworzyło zależność wykraczającą poza rzeczywiste potrzeby agronomiczne gleb.
Decades of continuous application have, in some cases, led to nutrient accumulation or imbalances. Numerous studies, some of them published by fertiliser producer associations themselves, suggest that fertiliser needs in many European and American production systems are increasingly oriented toward maintenance applications (keeping existing soil nutrient levels stable) rather than corrective inputs (raising deficient nutrient levels to a healthy target). Meanwhile, regions facing nutrient deficiencies, such as many African countries, still struggle to access fertilisers.
Intensive nutrient use in the Global North has intensified concerns over soil health, water quality, and the accumulation of contaminants in agricultural land, all of which have entered public and policy debates. In recent years, discussions on fertiliser use in the EU have increasingly centred on pollution linked to eutrophication, a process in which excess nutrients in water bodies trigger algal blooms that deplete oxygen and disrupt aquatic ecosystems. The problem remains unresolved and continues to affect lakes and river deltas across Europe, despite the EU Nitrates Directive, which aims to reduce agricultural nitrate pollution.
In Italy’s Po Delta, pollutants accumulated along the river system cause algal blooms, particularly in the summer. In Spain, civil society organisations have taken agro-industrial actors to court for eutrophication in the Mar Menor, oskarżając ich o nielegalne zrzuty, które przyczyniają się do degradacji laguny. Francuski niedawny kontrowersje dotyczące kadmu rozszerzyły debatę o zrównoważonym rozwoju nawozów poza miejsca produkcji na bezpieczeństwo żywności i zdrowie publiczne.
Sprzeczności UE
Pomimo uspokajających sloganów producentów nawozów, często przedstawianych w humanitarnym tonie – „ratowanie życia” i „karmienie planety,” – koszty środowiskowe przemysłu agrochemicznego od dawna napędzają debatę publiczną i mobilizację społeczną. Na przykład, jesienią 2025 roku Tunezja doświadczyła dużych demonstracji przeciwko Groupe Chimique Tunisien wzdłuż wybrzeża Gabès, po tym jak ponad 200 osób trafiło do szpitala z powodu duszności i zatrucia gazami.
W Europie to napięcie między produktywnością a ograniczeniami środowiskowymi stopniowo weszło w ramy polityki. Na początku XXI wieku europejska polityka rolna w końcu uznała pilność ograniczenia rozprzestrzeniania się nawozów poprzez wprowadzenie środków ochrony środowiska, a ostatnio programy ekologiczne w ramach Wspólnej Polityki Rolnej (WPR). Te działania zachęcają rolników do powrotu do bardziej tradycyjnych praktyk agroekologicznych, takich jak płodozmian z roślinami strączkowymi i innymi roślinami naturalnie wzbogacającymi glebę. Organizacja Agroecology Europe, z siedzibą w Brukseli, również zaleca częściowy powrót do niechemicznych metod nawożenia gleby.
Niestałość geopolityczna dodała kolejny wymiar pilności do potrzeby Europy, aby zmniejszyć zależność od mineralnych nawozów. Przewodnicząca Komisji Europejskiej, Ursula Von der Leyen, podkreśliła w maju, że Plan Działań na Rzecz Nawożenia UE nie dotyczy tylko wsparcia rolników w krótkim terminie, ale także ma na celu „przyspieszenie innowacji w zakresie zrównoważonych, krajowych rozwiązań”. Ona również przyznała, że „przywództwo klimatyczne i odporność gospodarcza są ze sobą powiązane”.
Jednak UE wycofuje się z działań na rzecz klimatu i środowiska, aby zadowolić rolników i dążyć do konkurencyjności gospodarczej. Na początku 2026 roku, pod presją sektora agrochemicznego, Komisja Europejska zaproponowała zmianę w mechanizmie dostosowania granicznego emisji CO2 (CBAM), umożliwiającą tymczasowe wyłączenie niektórych produktów – szczególnie nawozów – w przypadku „poważnych szkód dla wewnętrznego rynku UE”. Tymczasem podpisanie w styczniu 2026 roku umowy handlowej UE-Mercosur z krajami Ameryki Południowej wywołało oburzenie sektora rolniczego, szczególnie we Francji, gdzie rolnicy obawiają się nieuczciwej konkurencji ze strony importowanych produktów.
Te sprzeczne interesy pokazują, że odwrócenie trajektorii rolniczej intensyfikacji i fragmentacji dostaw trwającej od ponad wieku nie będzie łatwe, szczególnie w obecnym klimacie politycznym. W tym kontekście UE wydaje się promować liberalizację polityki rolnej pod hasłem „suwerenności”. Jednak spadek wydajności gleb i narastające presje ekologiczne wskazują na potrzebę zmiany tej trajektorii.