Zrozumienie Rewolucji Flaminga w Albanii
New Eastern Europe
Ostatnie protesty w Albanii i Europie pomagają podkreślić głęboko zakorzenione problemy w kraju. To, co zaczęło się jako sprzeciw wobec projektu biznesowego prowadzonego przez Jareda Kushnera, przerodziło się w szerszy ruch kwestionujący sposób, w jaki albańska polityka funkcjonowała przez dziesięciolecia.
Zapłon w Zvërnec
"Ivanka do domu" i "Rama dymisjon" to niektóre z okrzyków słyszanych podczas protestów w Tiranie, podobnie jak w innych europejskich miastach, takich jak Berlin, Rzym, Londyn, Kolonia i Paryż. Nazwany „Rewolucja Flaminga”, ruch protestacyjny wstrząsnął albańskim systemem politycznym jak nigdy dotąd. Nie jest to tylko sprzeciw wobec projektu inwestycyjnego prowadzonego przez zięcia Donalda Trumpa, Jareda Kushnera, i jego katarskich partnerów biznesowych, ale także sprowadził tysiące Albańczyków na ulice, by protestować przeciwko premierowi Rama i domagać się jego dymisji. To najtrudniejszy moment w 13-letnich rządach Edi Ramy i ponad 25 lat w polityce.
Rama i Partia Socjalistyczna próbują zrozumieć, dlaczego Albańczyk, który opuścił kraj z powodu złego zarządzania, wraca tylko po to, by protestować, nie mówiąc już o tym, że obchodzi go ochrona flamingów. To, czego zapominają, to fakt, że Arabska Wiosna, która przekształciła krajobraz polityczny świata arabskiego i obaliła czterech autokratów — Gaddafiego, Mubarak, Ben Alego i Asada — była inspirowana przez samospalenie Mohameda Bouazizi. Nikt nie słyszał o tym tunezyjskim sprzedawcy na ulicy, aż do jego protestu jednoosobowego. Czasami coś pozornie małego musi się wydarzyć, by obudzić ludzi. Albański odpowiednik tego „momentu Bouazizi” nie był tak dramatyczny. Po tym, jak Albańczycy zobaczyli rolnika wyciąganego z jego ziemi w Zvërnec przez zamaskowanych mężczyzn, podczas gdy policja stała bezczynnie, postanowili, że mają dość systemu Rama.
Plany rozwoju, korupcja i protest
Ruch Flaminga jest tak samo przeciwko projektowi Kushnera, jak i przeciwko establishmentowi politycznemu. Umowa inwestycyjna między Kushnerem a Ramą jest mniej o rozwoju nieruchomości, a bardziej o zdobyciu sympatii Białego Domu. Media donosiły o zainteresowaniu Kushnera albańskim wybrzeżem już od 2021 roku, ale nie podjęto żadnych kroków. Dopiero po zwycięstwie Trumpa w wyborach w listopadzie 2024 roku, ta podejrzana umowa mogła stać się możliwa.
W 2024 roku Rama uchwalił prawo znoszące zabezpieczenia środowiskowe dotyczące zarówno Zvërnec, jak i Sazan. Te miejsca były na liście chronionych obszarów ze względu na ich naturalne siedliska, w tym flamingi. Prawo zostało zmienione w nadziei przyciągnięcia inwestycji; w praktyce, po prostu przyznało pozwolenia na budowę oligarchom, aby mogli budować na obszarach chronionych lub w pobliżu wybrzeża.
Co jest takiego wyjątkowego w Zvërnec i Sazan? Zvërnec to chroniony rezerwat przyrody i mokradła z piaszczystą, krystalicznie czystą plażą obok delty Vjosa, ostatniej dzikiej rzeki w Europie. Na jej brzegu stoi stary klasztor. Sazan jest jedyną dużą wyspą w Albanii i znajduje się u wejścia do Morza Adriatyckiego, tuż przy Kanale Otranto. To dziewicza wyspa, używana była tylko jako baza wojskowa w czasach komunizmu.
W kwietniu 2026 roku międzynarodowe media informowały o sprzątaniu i pracach budowlanych w lasach w Zvërnec. Lokalne media niemal nie relacjonowały tej historii, głównie z powodu nacisków rządu. Chociaż albańskie media są zazwyczaj wolne do relacjonowania, praktyka autocenzury jest dobrze znana, szczególnie gdy chodzi o oligarchów lub osoby z powiązaniami politycznymi. 26 maja mieszkańcy Zvërnec znaleźli drut kolczasty wokół plaży i duży sprzęt budowlany na terenie. Mieszkańcy, którzy twierdzą, że posiadają nieruchomości w okolicy, przyszli tam, by protestować przeciwko pracom budowlanym. Rząd twierdził, że nie ma żadnego projektu, ale wielu Albańczyków uznało to za kłamstwo, ponieważ tego samego dnia opublikowano wywiad z Ivanką Trump. Twierdziła, że wkrótce będzie miała własną prywatną wyspę na Morzu Adriatyckim, odnosząc się do Sazan. Wyjaśniła to, używając neokolonialnego języka, mówiąc, że Trumpowie odkrywają ten obszar, a ich przybycie przyniesie postęp.
Decyzja o przekazaniu ziemi firmie Kushnera została podjęta bez żadnego publicznego wysłuchania przez rząd, lokalną gminę ani samą firmę. Jedyną dostępną informacją jest twierdzenie Rama, że inwestycja jest warta cztery miliardy euro. 26 maja grupa około 200 lokalnych mieszkańców, którzy przyszli protestować, została skonfrontowana przez linię policjantów, którzy uniemożliwili im wejście na ich nieruchomości lub na publiczną plażę. Tymczasem prywatna firma ochroniarska szybko zaostrzyła sytuację, bijąc protestujących, ciągnąc ich i używając gazu pieprzowego. Dzięki mediom społecznościowym wszyscy mogli na żywo oglądać rozwój sytuacji i byli w szoku, widząc, jak policja państwowa stoi z boku i nic nie robi, podczas gdy firma ochroniarska biła protestujących.
Obywatele wychodzą na ulice
Do 30 maja reakcja rządu była minimalna, ponieważ wierzyli, że sytuacja się uspokoi, jeśli aresztują kilku prywatnych ochroniarzy i odwołają dyrektora lokalnej policji, który twierdził, że „protestujący zasługiwali na pobicie”. To tego dnia miała miejsce pierwsza masowa demonstracja w Tiranie, a następnie duże protesty we wszystkich głównych miastach Europy Zachodniej, prowadzane przez diasporę. Protesty szybko się nasiliły, a protestujący domagali się dymisji Ramy. Premier próbował wszelkich metod, by stłumić protesty. Najpierw twierdził, że tylko kilka osób chce robić zamieszki w stolicy. Następnie twierdził, że protesty są zorganizowane przez Greków zazdrosnych o projekt wart cztery miliardy euro. Twierdził też, że zaangażowane są serbskie służby wywiadowcze. Mimo że miał dobre relacje z prezydentem Serbii, Aleksandarem Vučićem.
Widząc, że protestujący nie ustępują, Rama twierdził, że Iran używa internetu, by siać zamęt w regionie. Później twierdził, że przeciwko niemu została uruchomiona hybrydowa wojna przez dziesiątki antyalbańskich aktorów. Rama posunął się nawet do twierdzenia, że protestujący są antysemici z powodu żydowskiego pochodzenia Kushnera. To nie mogło być dalsze od prawdy. Rama lub wysoki rangą członek jego partii nazwał protestujących, głównie młodych ludzi i studentów, różnymi obelgami — nazistami, głupcami, idiotami, manipulowanymi ludźmi, opłacanymi anarchistami, komunistami, przeciwnikami rozwoju, zacofanymi, homofobicznymi i ksenofobicznymi. Niektóre z tych terminów są sprzeczne ze sobą — co jest oczywiste. To pokazuje, że ani Rama, ani nikt z jego partii nie był przygotowany na taki rodzaj protestu.
Podczas swoich trzynastu lat u władzy Rama regularnie stawał wobec protestów Partii Demokratycznej, które nie pojawiały się w nagłówkach gazet. Jednak obecny protest nie był zorganizowany przez Demokratów, którzy faktycznie odrzucają cel demonstrantów. Nieprzygotowany na sytuację, Rama użył klasycznego narzędzia autokratów, rozpraszając protestujących za pomocą armatek wodnych. Następnie wydał nakazy aresztowania niektórych najbardziej prominentnych figur ruchu protestacyjnego. Potem użył niemal całych mediów, które albo uległy presji politycznej, albo są przez niego finansowane, aby nazwać protestujących zdrajcami i twierdzić, że są przeciwko interesom Albanii. Do dziś te działania nie spowodowały, że protestujący się wycofali.
To, czego Rama nie mógł narzucić, to międzynarodowa uwaga, jaką zwróciły protesty. Chociaż miał władzę cenzurowania lub ograniczania relacji albańskich mediów, był bezsilny wobec New York Times, BBC, DW, Al Jazeera i Washington Post, które regularnie relacjonowały protesty. Reuters i CNN transmitowały relacje na żywo, wywierając dalszą presję na Ramę, który był zmuszony wyjść na ofensywę, udzielając wywiadu CNN. W wywiadzie z prowadzącym Isa Suares zamiast odpowiadać na pytania, powtórzył niektóre z oskarżeń, że protestujący są ignoranci, a potem skierował wściekłe obelgi pod adresem Suares. Rama zainwestował tyle czasu i zasobów, by przedstawić się jako prawdziwy Europejczyk z Bałkanów. Protesty ujawniły innego Ramę, którego każdy Albańczyk zna: skorumpowanego, autokratycznego i antydemokratycznego. Innymi słowy, świat zaczyna dostrzegać, że łagodny Rama to nic innego jak autokrata, który rządzi swoim krajem w podobny sposób jak inni autokraci naszych czasów.
Brak głosu opozycji
Albania ma wysoce spolaryzowany krajobraz polityczny, z dwoma głównymi partiami — Socjalistami i Demokratami — często postrzeganymi jako wrogowie. Jednak tym razem Demokraci są raczej milczący. Niezręcznie, protesty zjednoczyły obie strony. Demokraci poparli decyzję rządu o dzierżawie wyspy Zvërnec i Sazan dla rodziny Trumpa, ponieważ lider Demokratów, Sali Berisha, niedawno próbował uzyskać zniesienie zakazu wjazdu do USA. Został on wpisany na listę przez administrację Bidena z powodu korupcji, przejęcia państwa i działań niedemokratycznych w czasie swojej władzy.
Inaczej mówiąc, Berisha próbował przypodobać się Trumpowi, mając nadzieję, że jego zakaz zostanie zniesiony, co było dla niego upokarzające, zważywszy na to, że w Albanii był oskarżony o prokuratorskie zarzuty właśnie z tych powodów.
O czym opowiada protest
Przede wszystkim jest to protest młodych Albańczyków, którzy mają dość oligarchów, mafii i skorumpowanych polityków przejmujących przestrzeń publiczną i nie ponoszących za to żadnych konsekwencji. Albania jest prawdopodobnie jedynym krajem śródziemnomorskim, gdzie mniej niż pięć procent plaż jest dostępnych dla publiczności. Większość jest zajęta przez sektor prywatny, który płaci stosunkowo niewiele podatków, ale łapie łapówki od urzędników państwowych. Tymczasem osoby potrzebujące muszą płacić minimalną dzienną opłatę od dziesięciu do pięćdziesięciu euro, aby mieć dostęp do plaży. Po drugie, jest to protest przeciwko projektowi rozwojowemu, z którego lokalna społeczność nie skorzystałaby zbyt wiele. Przed projektem Kushnera istniały cztery inne, z których jeden był realizowany przez jednego z najbogatszych Albańczyków, Zamira Mane, który był oskarżany o otrzymywanie funduszy rządowych na prywatne inwestycje. Co mają ze sobą te projekty wspólnego? Są ekologicznie katastrofalne i niewiele wnoszą do gospodarki. To samo dotyczy innych ośrodków w pobliżu Chronionej Strefy UNESCO w Butrincie. Krótko mówiąc, te duże projekty turystyczne przynoszą niewiele korzyści lokalnej społeczności i mają poważny wpływ na środowisko, niszcząc ziemię, morze i rzeki, blokując dostęp do plaży.
Po trzecie, jest to protest antyestablishmentowy, ponieważ ani Socjaliści, ani Demokraci nie reprezentują już interesów ludzi, według protestujących. Przywództwo obu partii składa się z ludzi wykonujących polecenia. System polityczny stał się toksyczny, a jest tak, ponieważ Rama podejmuje decyzje osobiście, omijając wszelkie instytucje i organy państwowe, twierdząc, że wie lepiej. Podobną metodę rządzenia stosowali również Demokraci za czasów Berishy.
Mało prawdopodobne, że Rama poda się do dymisji, a nawet jeśli wezwie do wcześniejszych wyborów, może zakończyć jako zwycięzca. System wyborczy w Albanii faworyzuje partię rządzącą. Nieoficjalny system patronazhistyczny (mechanizm profilowania i nadzoru prowadzony przez partię Ramy, obejmujący wymuszanie głosów, nadzór, zastraszanie i groźby, zwykle wykonywane przez pracowników państwowych) utrudnia również zwycięstwo nowym partiom. Protesty ujawniły, że Rama jest skorumpowany, autokratyczny i antydemokratyczny, a protestujący pokazali światu, że Rama jest gotów używać metod stosowanych przez autokratów. Jednakże, aby obalić system, który funkcjonuje od 1991 roku i którego sednem jest utrzymanie przejęcia państwa, potrzeba więcej niż codziennych protestów tysięcy Albańczyków.
Droga naprzód
Chociaż demonstracja pokazała jedność, kulturę i dyscyplinę, te cechy muszą zostać przełożone na działania polityczne poprzez utworzenie prawdziwego ruchu. Rząd, policja, oligarchowie i większość mediów są przeciwko protestom. To podobne do protestów studentów w Serbii. Komisja Europejska, zwłaszcza Komisja ds. Rozszerzenia, również milczała. Parlament UE przyjął rezolucję wzywającą do wstrzymania dalszej budowy na chronionym obszarze.
Rama prawdopodobnie przetrwa; obiecał przeprowadzić ocenę środowiskową tego obszaru, która jest mało prawdopodobna, by ujawniła jakiekolwiek problemy środowiskowe. Jednak, jak w Belgradzie, Kushner wie, że nie może inwestować w kraj, gdzie ludzie masowo protestują na ulicach, i może wycofać się ze swojej inwestycji. To nie rozwiąże problemu albańskiego. Korupcja, mafijny system i przejęcie państwa będą trwały tak długo, jak nie znajdzie się politycznego rozwiązania, a UE i inne europejskie stolice milczą lub zgadzają się z Rama, że to protestujący, a nie premier, są skorumpowani.
Dr. des. Rigels Lenja jest dziennikarzem, felietonistą i historykiem. Posiada tytuł BA/MSc z nowoczesnej historii Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej z Uniwersytetu w Tiranie. W 2024 roku obronił doktorat na Uniwersytecie w Monachium w Instytucie Europy Wschodniej i Południowo-Wschodniej. Jego badania koncentrowały się na dyktaturze, nowoczesnym wojsku, demokracji i nowoczesnym religii w krajach Bałkanów.