UE wspiera walki byków kwotą miliardów

Økologisk Nu
UE wspiera walki byków kwotą miliardów

Istnieje wiele powodów, aby zrezygnować z wizyty na arenie byków, jeśli planujesz wakacje w Hiszpanii, Francji lub Portugalii, które są jedynymi krajami w Europie, gdzie nadal dozwona jest korrida. Według organizacji World Animal Protection Danmark każdego roku ginie większa liczba byków, aby zapewnić rozrywkę turystom i lokalnym miłośnikom tej krwawej tradycji, która, według organizacji zajmującej się dobrostanem zwierząt, jest m.in. utrzymywana przy życiu dzięki unijnym dotacjom rolniczym. Według najczęściej używanych danych branżowych, pochodzących od hiszpańskiej organizacji zrzeszającej hodowców byków - Union de Criadores de Toros Lidia, hiszpańscy hodowcy byków otrzymują rocznie około 1,5 miliarda koron dzięki wspólnej polityce rolnej UE, informuje organizacja zajmująca się dobrostanem zwierząt w komunikacie prasowym. Nikt jednak nie jest w stanie dokładnie określić, jaka jest suma finansująca tysiące festiwali byków każdego roku. Wynika to z faktu, że wsparcie to jest wbudowane w ogólne programy rolne UE i nie jest wyodrębnione, wyjaśnia World Animal Protection Danmark, które poprzez YouGov zapytało Duńczyków o ich opinię na temat korridy. Z odpowiedzi wynika, że tylko 8 proc. duńskich obywateli zdaje sobie sprawę, że południowoeuropejscy rolnicy otrzymują wsparcie UE na hodowlę byków, podczas gdy 80 proc. twierdzi, że nie zgadza się na wykorzystywanie ich podatków w ten sposób. „Kiedy Duńczycy dowiadują się, że ich podatki pośrednio wspierają przemysł, w którym zwierzęta są hodowane do korridy, reagują bardzo jasno. Chodzi nie tylko o sprzeciw wobec tradycji kulturowych, ale przede wszystkim o to, aby polityka UE dotycząca dobrostanu zwierząt była konsekwentna i wiarygodna. Nie można z jednej strony mówić o wysokim dobrostanie zwierząt, a z drugiej finansować hodowlę zwierząt przeznaczonych do rozrywki, gdzie cierpienie jest warunkiem,” mówi Gitte Buchhave, dyrektor World Animal Protection Danmark. Podatki nie powinny wspierać znęcania się nad zwierzętami Według Nielsa Fuglsanga (S), członka Parlamentu Europejskiego i przewodniczącego międzypartyjnej grupy ds. dobrostanu zwierząt w Parlamencie, obecnie jest niemożliwe uzyskanie jasnej odpowiedzi na pytanie, ile faktycznie środków UE trafia do hodowców byków: „To poważny problem demokratyczny, że ani obywatele, ani wybrani przedstawiciele nie mogą uzyskać pełnej wiedzy o tym, ile środków UE trafia do hodowli byków. Komisja po prostu mówi, że nie ma danych na ten temat, ponieważ jest to część wsparcia hektarowego. Brak przejrzystości utrudnia prowadzenie uczciwej debaty politycznej na temat tego, jak są wykorzystywane pieniądze podatników,” mówi Niels Fuglsang i dodaje: „Gdybym miał decydować, to korrida zostałaby całkowicie zakazana. Jednak pierwszy krok na tej drodze to zapewnienie, że podatki nie będą wspierać znęcania się nad zwierzętami.” Luka w polityce UE dotyczącej dobrostanu zwierząt Brak przejrzystości oznacza, że najbardziej wiarygodne dane na temat wsparcia dla byków pochodzą od własnej organizacji branżowej hiszpańskich hodowców byków. Sami podkreślają, że hodowcy straciliby 200 milionów euro rocznie, gdyby nie otrzymywali pomocy w ramach unijnej polityki rolnej. „To luka w europejskiej polityce dotyczącej dobrostanu zwierząt, którą coraz trudniej jest wyjaśnić zarówno politycznie, jak i moralnie. Polityka musi obowiązywać wszędzie – i dla wszystkich zwierząt. To absurd, że korrida jest wyłączona, jeśli cierpienie jest ukryte pod tradycją, kulturą i turystyczną atrakcją,” mówi Gitte Buchhave. Tylko w Hiszpanii około 30 000 byków, krów i cieląt jest wykorzystywanych do korridy i na festiwalach z innymi formami znęcania się nad zwierzętami każdego roku.

Istnieje wiele powodów, aby zrezygnować z wizyty na arenie byków, jeśli wakacje spędza się w Hiszpanii, Francji lub Portugalii, które są jedynymi krajami w Europie, gdzie walki byków nadal są dozwolone. Według organizacji World Animal Protection Denmark, co roku ginie większa liczba byków, aby zapewnić rozrywkę turystom i lokalnym miłośnikom tej krwawej tradycji, która, według organizacji zajmującej się dobrostanem zwierząt, jest m.in. podtrzymywana przez wsparcie rolnictwa UE.

Zgodnie z najczęściej używanymi danymi branżowymi, pochodzącymi od hiszpańskiej organizacji branżowej hodowców byków - Union de Criadores de Toros Lidia, hiszpańscy hodowcy byków otrzymują rocznie około 1,5 mld koron dzięki wspólnej pomocy rolniczej UE, informuje organizacja zajmująca się dobrostanem zwierząt w komunikacie prasowym.

Jednak nikt nie jest w stanie dokładnie oszacować, jaka część tych środków finansuje tysiące festiwali byków każdego roku. Wynika to z faktu, że wsparcie jest wbudowane w ogólne programy rolnicze UE i nie jest wyodrębnione, wyjaśnia World Animal Protection Denmark, które za pomocą YouGov zapytało Duńczyków o ich poglądy na temat walk byków. Z odpowiedzi wynika, że tylko 8 proc. duńskich obywateli zdaje sobie sprawę, że południowoeuropejscy rolnicy otrzymują wsparcie UE na hodowlę byków, podczas gdy 80 proc. twierdzi, że nie zgadza się na to, aby ich podatki były wykorzystywane do tego typu działań.

"Kiedy Duńczycy odkrywają, że ich podatki pośrednio wspierają przemysł, w którym zwierzęta są hodowane do walk byków, reagują bardzo jasno. Chodzi nie tylko o sprzeciw wobec tradycji kulturowych, ale przede wszystkim o to, aby polityka UE dotycząca dobrostanu zwierząt była zarówno konsekwentna, jak i wiarygodna. Nie można z jednej strony mówić o wysokim dobrostanie zwierząt, a z drugiej finansować hodowlę zwierząt, które są hodowane dla rozrywki, gdzie cierpienie jest warunkiem koniecznym," mówi Gitte Buchhave, dyrektor organizacji World Animal Protection Denmark.

Podatki nie powinny wspierać znęcania się nad zwierzętami

Zgodnie z Niels Fuglsang (S), członkiem Parlamentu Europejskiego i przewodniczącym międzypartyjnej grupy ds. dobrostanu zwierząt w Parlamencie, obecnie jest niemożliwe uzyskanie jasnej odpowiedzi na pytanie, ile środków UE faktycznie trafia do hodowców byków:

"To poważny problem demokratyczny, że ani obywatele, ani wybrani przedstawiciele nie mogą mieć pełnego wglądu w to, ile środków UE trafia do hodowli byków. Komisja po prostu mówi, że nie ma danych na ten temat, ponieważ jest to część wsparcia hektarowego. Brak przejrzystości utrudnia prowadzenie uczciwej debaty politycznej na temat tego, jak są wykorzystywane pieniądze podatników," mówi Niels Fuglsang i dodaje:
"Gdyby to ode mnie zależało, zakazałbym walk byków całkowicie. Ale pierwszy krok na drodze to zapewnienie, że podatki nie będą wspierać znęcania się nad zwierzętami."

Luka w polityce dobrostanu zwierząt UE

Brak przejrzystości oznacza, że najbardziej wiarygodne dane na temat wsparcia dla walk byków pochodzą od własnej branżowej organizacji hiszpańskich hodowców byków.

Oni sami podkreślają, że hodowcy straciliby 200 mln euro rocznie, gdyby nie otrzymywali pomocy w ramach wsparcia rolniczego UE.

"To luka w europejskiej polityce dobrostanu zwierząt, którą coraz trudniej jest UE wyjaśnić – zarówno politycznie, jak i moralnie. Polityka musi obowiązywać wszędzie – i dla wszystkich zwierząt. To absurd, że walki byków są wyłączone, jeśli cierpienie jest ukryte pod tradycją, kulturą i turystycznym doświadczeniem," mówi Gitte Buchhave.

Wyłącznie w Hiszpanii około 30 000 byków, krów i cieląt jest wykorzystywanych do walk byków i na festiwalach z innymi formami znęcania się nad zwierzętami każdego roku.