Troska w wspólnotie: Nowa paradigma
Green European Journal
W obliczu nakładających się kryzysów demograficznych, technologicznych i niepewności gospodarczej, znalezienie solidarności w opiece, którą sobie okazujemy, oferuje drogę do bardziej optymistycznej przyszłości. Jednak dążenie do tego wymaga od nas kwestionowania podstawowych założeń gospodarki, która otacza nas, a która dewaluuje, zamiast celebrować opiekę, którą sobie okazujemy.
W obliczu nakładających się kryzysów demograficznych, technologicznych i gospodarczej niepewności, znalezienie solidarności w opiece, którą sobie nawzajem okazujemy, oferuje drogę ku bardziej optymistycznej przyszłości. Ale dążenie do tego wymaga od nas kwestionowania podstawowych założeń gospodarki, która otacza nas, a która dewaluuje, zamiast świętować opiekę, którą sobie okazujemy.
Język kryzysu definiuje nasze zbiorowe doświadczenie XXI wieku. Gdy nasza uwaga jest odciągana z jednej sytuacji awaryjnej do drugiej, ryzykujemy przeoczeniem mentalności, które umożliwiają te wstrząsy – nie tylko dążenia do eksploatacji, wzrostu i zysku, ale także naszej zbiorowej relacji z opieką.
Opieka pojawia się w naszym życiu – w rodzicielstwie, opiece zastępczej i płatnej pracy opiekuńczej; w otrzymywaniu opieki lub byciu częścią społeczności. W pewnym momencie wszyscy musimy troszczyć się o innych i być troszczonymi. Jednak opieka była systematycznie niedoceniana i niedofinansowana w wyniku dominujących mentalności.
To nie jest nowy problem. Nieodpłatna praca opiekuńcza – szczególnie założenie, że jest to praca wykonywana przez kobiety – jest podstawowym założeniem naszej nowoczesnej gospodarki. Chociaż więcej kobiet niż kiedykolwiek podejmuje płatną pracę, co jest pozytywnym skutkiem zmieniających się norm społecznych, niewiele zrobiono, aby zmierzyć się z konsekwencjami tego dla nieodpłatnej opieki. Zwłaszcza gdy ludzie żyją dłużej, a populacja Europy się zmienia, potrzeba zmian staje się coraz pilniejsza.
To, że opieka tradycyjnie była pracą kobiet, tylko pogłębia postrzeganie, że brakuje jej wartości i należy jej poświęcać mniej uwagi.
Ale robienie tego jest sprzeczne z gospodarką, która nagradza tylko zysk i produktywność, ponieważ statystycznie wiele z tego, co okazujemy sobie nawzajem w opiece, nie jest wliczane do nich. Systemy zabezpieczenia społecznego i szeroko pojęte usługi publiczne, które wspierają opiekę, doświadczyły osłabienia inwestycji i wyciągania bogactwa poprzez prywatyzację.
W Anglii i Walii badania pokazują, że osoby mające bliższy związek z opieką – czy to otrzymując, czy świadcząc usługi opiekuńcze ponad przeciętną – są bardziej zagrożone doświadczeniem ubóstwa: dzieci (31 procent wobec 21 procent reszty populacji), większe rodziny (44 procent dzieci w dużych rodzinach), osoby niepełnosprawne (28 procent, w porównaniu do 20 procent dla osób pełnosprawnych) i nieodpłatni opiekunowie (23 procent).
Gdy język kryzysu wywołuje panikę, rozwiązania są przedstawiane w formie szybkich napraw, takich jak dalsze inwestycje w sztuczną inteligencję i technologię. Od zarządzania przepływem pracy po zwiększanie dostępności i tłumaczeń, przewidywanie przyszłych potrzeb i zdalne monitorowanie parametrów życiowych, istnieją wyraźne zastosowania innowacji technologicznych w różnych obszarach opieki społecznej. Jednak badania pokazują, że zarówno społeczeństwo, jak i pracownicy obawiają się wpływu mniejszego kontaktu międzyludzkiego w opiece i służbie zdrowia. Chociaż wprowadzanie nowych technologii dla zwiększenia produktywności może w rzeczywistości osiągnąć odwrotny skutek – otworzyć więcej czasu na opiekę prowadzoną przez ludzi – istnieje również ryzyko, że ta motywacja wzmocni istniejące próby minimalizacji inwestycji w opiekę ludzką i zignoruje rolę nieodpłatnej opieki w naszym życiu.
Zamiast postrzegać opiekę jako kolejny kryzys do rozwiązania na powierzchni, powinna ona być postrzegana jako napęd zmiany naszego modelu gospodarczego. Stawienie czoła tej rzeczywistości będzie wymagało od nas uznania znaczenia opieki w naszym życiu i uznania różnych doświadczeń opieki, które mają więcej wspólnego niż dzieli je podziałami.
Jak tu dotarliśmy?
Chociaż kraje europejskie inwestują w opiekę w różnym stopniu, podejście na poziomie europejskim opiera się na wspólnej ideologii, która postrzega opiekę jako albo ciężar, albo deficyt. Feministyczna ekonomia pokazuje, że ta ideologia jest nierozłącznie związana z logikami neoliberalizmu. Jak wyjaśnia pisarka i akademiczka Emma Dowling , „opieka… jest kosztem dla kapitału”, i wynika z tego, że ten koszt musi być minimalizowany. Gdy sukces gospodarczy mierzony jest według wzrostu PKB, taki koszt jest sprzeczny z ideami postępu gospodarczego. Feministyczna ekonomistka Emma Holten ukazuje stopień, w jakim miary postępu gospodarczego i opieki są w konflikcie: „[W] oczach PKB, opieka nad stadem dzieci i drzemka są równoważne. W każdym przypadku jesteś nieproduktywny.”
Podczas gdy niektórzy argumentują, że powinniśmy uwzględniać opiekę w obliczeniach PKB, aby docenić jej wartość, to jedynie dopasowuje opiekę do kapitalizmu, zamiast zmierzyć się z większym pytaniem, czy kapitalizm poprawi czy pogorszy jakość opieki. Z rosnącą liczbą ekonomistów wskazujących, że dominacja PKB nad gospodarką jest szkodliwa dla dobrostanu, konieczne jest większe dążenie do zmiany na większą skalę.
To, że opieka tradycyjnie była pracą kobiet, tylko pogłębia postrzeganie, że brakuje jej wartości i należy jej poświęcać mniej uwagi. Ta genderowa podziałka trwa: kobiety, na przykład, wykonują co najmniej dwukrotnie więcej prac domowych i opiekuńczych niż mężczyźni na całym świecie – mimo że jest to społecznie wytworzona i utrzymywana nierówność.
Przezwyciężenie tych genderowych i kapitalistycznych mentalności będzie wymagało działań na wielu frontach. Nasze badania z aktywistami oddolnymi, których praca obejmuje różne relacje z opieką, zidentyfikowały szereg możliwości działania w solidarności na rzecz bardziej troskliwej gospodarki: w naszych społecznościach, w sposobach pracy i poprzez system opieki społecznej.
Społeczności: Opieka zaprojektowana celowo
W naszych społecznościach, opór wobec kapitalistycznych ram wymaga wspólnego tworzenia kultury, która celebruje opiekę i umożliwia ją poprzez projektowanie. Jak projektujemy miejsca, w których żyjemy, jest jednym z tego elementów. Konwencjonalnie, opieka jest dzielona na konkretne obszary polityki; często oznacza to, że jest wciśnięta w zakres systemów zdrowia i opieki społecznej. Ale dla wielu ludzi opieka przecina się z ich życiem w znacznie bardziej wszechstronny sposób.
W Barcelonie, bloki opiekuńcze oferują alternatywne spojrzenie na to, jak miejsca, w których żyjemy, wpływają na naszą wzajemną opiekę. Miasto zastosowało zasady wspólnoty (idee, że zasoby są współdzielone i wspólnie zarządzane przez społeczność użytkowników) i wzmocniło je materialnymi zasobami oraz partycypacyjnymi lokalnymi procesami demokratycznymi w podejściu miejskim.
Te bloki opiekuńcze wywodzą się z Barcelona en Comu (BComu), platformy politycznej, która skupiała się na feministycznym myśleniu ekonomicznym, redefiniując opiekę jako odpowiedzialność publiczną, a nie prywatną sprawę. Zaczęli od miejsca, gdzie opieka jest fundamentem, a osoby świadczące opiekę są w centrum decyzji politycznych. Połączenie wielu wątków politycznych wpływających na tych, którzy wykonują pracę opiekuńczą na poziomie lokalnym, przesunęło podejście do opieki – kluczowo, poprzez podkreślenie jej miejsca w gospodarce miasta.
BComu podeszło do opieki holistycznie, a nie w sposób podzielony na sektory. Pomimo barier biurokratycznych, wspierali pracowników opieki w zakładaniu spółdzielni i pracowali nad tworzeniem wspomnianych bloków opiekuńczych, których celem jest umożliwienie małym zespołom pracowników wspierania określonej liczby osób w wyznaczonym miejscu geograficznym. Pracownicy korzystają z modelu zespołów samodzielnie zarządzających się; mają także umowy na pełny etat (w przeciwieństwie do powszechnych umów na zero godzin, co zmniejsza niepewność ekonomiczną), oraz przestrzeń do spotkań i planowania pracy. Celem jest poprawa warunków pracy (w tym czasu dojazdu do klientów), poprawa doświadczenia beneficjentów opieki oraz stworzenie bardziej zintegrowanej usługi z szerzej pojętymi usługami zdrowotnymi i społecznymi.
Ponadto, BComu tworzy Centra Opieki w tych dzielnicach, łącząc różne usługi dla pracowników opieki i osób świadczących nieodpłatną opiekę w różnych formach. Rozszerzyli miejskie usługi dla dzieci, aby umożliwić więcej kobiet z niskich dochodów podejmowanie płatnej pracy.
Chociaż wiele z inicjatyw Barcelony może być znanych w innych krajach, ich filozofia polityczna, polegająca na łączeniu różnych grup, lokowaniu zasobów w jednym miejscu i korzystaniu z lokalnego podejścia, wyróżnia pracę BComu. Poprzez centrum nierówności i uznanie, że „praca opiekuńcza jest odpowiedzialnością każdego”, podjęli kroki w kierunku przeciwdziałania deprecjonowaniu opieki we wszystkich jej formach.
Praca: Równoważenie czasu
Jak spędzamy nasz czas, ma również istotny wpływ na naszą zdolność do nawiązywania różnych relacji opiekuńczych. Normy dotyczące płatnej pracy zawierają żyzny grunt dla zmian. W całej Europie, płatna praca zawodzi osoby z relacją do opieki, od osób niepełnosprawnych po nieodpłatnych opiekunów i rodziców. Różnica w zatrudnieniu osób niepełnosprawnych w UE wynosiła w 2024 roku 24 procent, podczas gdy w Wielkiej Brytanii jest to około 30 procent. Tymczasem, około 600 nieodpłatnych opiekunów codziennie opuszcza płatną pracę tylko w Wielkiej Brytanii. Nasze niedawne badania nad doświadczeniami ubogich opiekunów ilustrują to, gdy jeden z nich powiedział: „Byłam nauczycielką, ale [opieka] zajmowała mi wszystkie wieczory… więc mam nową pracę, ale płaci ona znacznie mniej.”
Rozmowy o płatnej pracy zazwyczaj koncentrują się na ogólnym zobowiązaniu do elastycznego czasu pracy lub dostępu do nieodpłatnego lub niskopłatnego urlopu dla wybranych grup. Jednak takie reformy ukierunkowane niewiele zmieniają w systemach, które doprowadziły do obecnych norm. Tutaj solidarność w różnych doświadczeniach opiekuńczych ma potencjał, by wzmocnić kampanie na rzecz uznania opieki jako zbiorowego doświadczenia, które obecnie jest podzielone na sektory. Weźmy na przykład płatny urlop. W Wielkiej Brytanii różni działacze pracują nad zwiększeniem płatnego urlopu chorobowego, ustawowego urlopu ojcowskiego i płatnego urlopu opiekunów. Każde z nich jest aktem równoważenia naszej płatnej pracy z naszym życiem codziennym, a każda kampania musi odwoływać się do głęboko zakorzenionych mentalności, które dewaluuje opiekę nad sobą i innymi.
Przejście od działań podzielonych na sektory do zmiany transformacyjnej odzwierciedla rosnące uznanie w nowym myśleniu ekonomicznym, zakorzenionym w feministycznej ekonomii, że musimy uznać rolę nieodpłatnej opieki w naszej gospodarce i potrzebę przesunięcia naszego modelu płatnej pracy, aby doceniać i umożliwiać opiekę. Potrzebne jest bardziej systemowe równoważenie czasu.
W tym roku minie sto lat od przyjęcia pięciodniowego tygodnia pracy przez Ford Motor Company, co było znaczącym zwycięstwem po długiej kampanii związków zawodowych. Na dekadę przed tym, średni tydzień pracy wynosił od 50 do 60 godzin. Od 1926 roku średnia liczba godzin pracy ustabilizowała się na poziomie obecnie 37,5 dla kobiet i 39 dla mężczyzn.
Coraz więcej pojawia się głosów i dowodów na rzecz przejścia na czterodniowy tydzień pracy, z pilotażami realizowanymi na całym świecie. Równoważenie ilości czasu spędzanego na płatnej pracy, bez utraty wynagrodzenia, jest kluczowym sposobem na skupienie się na opiece w naszym życiu. W Polsce rząd ogłosił pilotaż krótszego tygodnia pracy w 2025 roku, aby rozwiązać niektóre z najdłuższych godzin pracy w Europie. Pracodawcy mogą dobrowolnie wypróbować elastyczne podejście do krótszego czasu pracy, poprzez zmniejszenie dziennych godzin pracy, wydłużenie weekendu o jeden dzień lub zapewnienie więcej urlopu rocznego, przy jednoczesnym utrzymaniu wynagrodzeń. Pilotaż otrzymał czterokrotnie więcej zgłoszeń od pracodawców, niż się spodziewano, a ponad 2000 firm obecnie uczestniczy w próbie.
W Niemczech, 45 organizacji zostało zaangażowanych w dwuletni pilotaż testujący czterodniowy tydzień pracy, podczas gdy w Wielkiej Brytanii kolejne 61 próbowało tego samego przez sześć miesięcy. Wyniki w różnych kontekstach pokazują, że produktywność się poprawia (co jest oczywistym priorytetem dla pracodawców), otwierając przestrzeń na lepszy związek z opieką. Również poprawa dobrostanu jest znacząca, ze spadkiem liczby dni chorobowych i zgłaszaniem przez pracowników zmniejszenia stresu.
Zabezpieczenie społeczne: W kierunku uniwersalizmu
System zabezpieczenia społecznego jest kolejnym ważnym filarem dla bardziej elastycznego podejścia do płatnej pracy. Dla tych, których rola opiekuńcza uniemożliwia lub ogranicza pracę, system powinien zapewnić wystarczające wsparcie, aby żyć dobrze, nie minimalizując tej opieki.
W Europie poprawa warunków życia, zmieniające się podejście do choroby i niepełnosprawności oraz innowacje w opiece zdrowotnej sprawiły, że dłużej żyjemy. Kraje reagowały na to na różne sposoby, z różnym poziomem inwestycji w zabezpieczenie społeczne i opiekę społeczną. Jednak większość opieki nadal jest świadczona przez rodzinę i przyjaciół, w dużej mierze nieodpłatnie.
W latach 70. Wielka Brytania wprowadziła zasiłek opiekuńczy dla osób samotnych opiekujących się niepełnosprawnym członkiem rodziny (obecnie Zasiłek Opiekuńczy). Zasiłek ten jest obecnie dostępny dla wszystkich powyżej 18 roku życia, którzy nie są w pełnoetatowej edukacji i zapewniają opiekę przez 35 godzin lub więcej tygodniowo. Wyzwania związane z modelem brytyjskim, w tym jego niskim poziomem wypłat, są znane, ale można go traktować jako punkt wyjścia do rozważenia, jak doceniamy i wspieramy tych, którzy świadczą nieodpłatną opiekę.
Idea, że nasze systemy zabezpieczenia społecznego są po to, by wspierać nasze różne relacje z opieką, otwiera też możliwość bardziej uniwersalnego świadczenia. Chociaż wypłaty dla nieodpłatnych opiekunów – i dla niepełnosprawnych, którzy ponoszą dodatkowe koszty – są niezbędne, aby zapewnić wszystkim dobre życie, istnieje także argument za uniwersalnym dochodem podstawowym (UBI), który pokonałby konieczność wyznaczania granic i progów, co się liczy jako opieka. Każdy model musiałby uwzględniać dodatkowe koszty, z jakimi borykają się niepełnosprawni w społeczeństwie ableistycznym, ale fundament UBI mógłby w pewnym stopniu umożliwić opiekę we wszystkich naszych życiach.
Przejście od działania podzielonego na sektory do zmiany transformacyjnej odzwierciedla rosnące uznanie w nowym myśleniu ekonomicznym, zakorzenionym w feministycznej ekonomii...
Długa droga przed nami
Chociaż UBI to dłuższa droga, widzimy już wczesne przesunięcia w Europie w kierunku równoważenia płatnej i niepłatnej pracy, ku miejscom zaprojektowanym wokół opieki, które mogą umożliwić nam wszystkim dobre życie. Jak powiedział nam współpracownik z doświadczeniem opiekuńczym, przyszłość opiekuńcza „jest przepełniona zasadami miłości, troski i wolności dla wszystkich… mamy obowiązek utrzymać to przy życiu i rozwijać, domagając się wielu przyszłości, które nie są eschatologiczne i anihilacyjne.” Przyjęcie tego, że opieka jest doświadczeniem zbiorowym, i wykorzystanie tej wiedzy do działania razem, w solidarności, w celu zmiany mentalności kształtujących naszą gospodarkę, jest źródłem nadziei.