Minister zgadza się na przeprowadzenie przez ekspertów przeglądu ograniczeń dotyczących azotu

Økologisk Nu

Po dłuższym okresie krytyki zarówno ze strony branży konwencjonalnej, jak i ekologicznej, minister ds. środowiska i dobrostanu zwierząt Christian Rabjerg Madsen (S) postanowił ponownie zbadać podstawy naukowe planowanych ograniczeń emisji azotu. Szczególnie krytyka ze strony producentów warzyw skłoniła ministra do wysłuchania ich obaw, ponieważ wielu z nich ostrzegało przed zamknięciami lub znacznymi podwyżkami cen, jeśli ograniczenia zostaną wprowadzone. „Dlatego poprosimy zespół ekspertów o głębszą analizę podstaw naukowych naszej legislacji, aby sprawdzić, czy można znaleźć rozwiązania dla producentów warzyw, którzy obecnie obawiają się, czy muszą zamknąć swoje firmy,” napisał minister na Facebooku i dodał: „Nie jest to dla nas korzystne, jeśli tak się stanie. Dlatego partie tworzące Zieloną Trójstronną Koalicję przeznaczyły 1,2 miliarda koron na rekompensaty dla rolników. Jestem również gotów rozważyć inne rozwiązania, jeśli będzie to konieczne, gdy poznamy ostateczną liczbę, o ile azotu musimy ograniczyć w Danii. Jednak nie odpuszczę zadania ratowania naszego środowiska morskiego.” Nie można poświęcać produkcji warzyw Sybille Kyed, szefowa działu politycznego w Ekologicznej Organizacji Rolnictwa, pochwaliła reakcję ministra na krytykę – i jednocześnie zgodziła się, że nie powinien odchodzić od zadania ratowania środowiska morskiego. „Ale on i rząd nie powinni też niszczyć produkcji warzyw w Danii. Produkcja warzyw w Danii nie powinna być poświęcana, ponieważ przez zbyt wiele lat nawoziliśmy duńskie pola zbożowe zbyt mocno, stosowaliśmy jednostronne rotacje upraw i mamy więcej zwierząt gospodarskich, niż Dania jest w stanie udźwignąć,” napisała na LinkedIn i zaproponowała model, w którym wymagania dotyczące emisji uwzględniają, ile żywności dla ludzi dostarcza dany obszar uprawy. Nowe regulacje dotyczące azotu mają wejść w życie od 2027 roku i mają ograniczyć emisję z rolnictwa do środowiska wodnego. Nowe przepisy uderzają mocno w produkcję warzyw, ponieważ w modelu obliczeniowym warzywa przypisuje się wysokie straty przenikania azotu na hektar. Seges Innovation oszacowało, że producent może być zmuszony do wyłączenia od dwóch do sześciu hektarów z produkcji na każdy hektar warzyw, aby utrzymać gospodarstwo w granicach limitu. Oczekiwane wysokie ceny Ekologiczni producenci warzyw stoją przed kolejnym wyzwaniem. Wielu z nich uprawia warzywa rotacyjnie z łąkami z koniczyną dla mleczarzy – system, który Ekologiczna Organizacja Rolnictwa nazywa solidnym naukowo. Jednak model przypisuje następnej uprawie azot uwalniany podczas orki koniczyny, co według organizacji obciąża producenta nie własnym wkładem azotu. „Przy cenach ziemi w Danii i czynszu, jaki musi zapłacić producent warzyw, aby móc prowadzić swoją produkcję, jest jasne dla każdego, że produkcja warzyw stanie się naprawdę droga,” napisali Sybille Kyed i Richard de Visser, przewodniczący Komisji Owoców, Jagód i Warzyw w Ekologicznej Organizacji Rolnictwa, w niedawnym artykule dyskusyjnym. Profesor Hanne Lakkenborg Kristensen z Uniwersytetu w Aarhus uważa również, że warto ponownie przeanalizować projekt ustawy, zanim zostanie przyjęty. „Dla mnie prawo wydaje się dobre i rozsądne. Ale jeśli chodzi o uprawę warzyw, to pojawiają się pewne problemy,” powiedziała Hanne Lakkenborg Kristensen w TV 2.

Po dłuższym okresie krytyki zarówno ze strony branży konwencjonalnej, jak i ekologicznej, minister ds. środowiska i dobrostanu zwierząt Christian Rabjerg Madsen (S) zgadza się na ponowne przeanalizowanie podstaw naukowych za planowanymi ograniczeniami emisji azotu.

To szczególnie krytyka ze strony producentów warzyw skłoniła ministra do wysłuchania głosu, ponieważ wielu z nich ostrzegało przed zamknięciami lub znacznymi podwyżkami cen, jeśli ograniczenia zostaną wprowadzone.

"Dlatego poprosimy komisję ekspertów, aby jeszcze głębiej zbadała podstawy naukowe naszej legislacji, aby sprawdzić, czy można znaleźć rozwiązania dla producentów warzyw, którzy obecnie obawiają się, czy będą musieli zamknąć swoje firmy," pisze minister na Facebooku i kontynuuje:

"Nie jest dla nas korzystne, jeśli tak się stanie. Dlatego partie tworzące Zieloną Trójstronnicę przeznaczyły 1,2 miliarda na rekompensaty dla rolników. I jestem gotów rozważyć inne rozwiązania, jeśli będzie to konieczne, gdy poznamy ostateczną liczbę, o ile azotu musimy ograniczyć w Danii. Ale nie odpuszczę zadania ratowania naszego środowiska morskiego."

Nie można poświęcać produkcji warzyw

Sybille Kyed, która jest szefową polityczną w Ekologicznym Związku Rolników, również chwali reakcję ministra na krytykę — i jednocześnie zgadza się, że nie powinien odchodzić od swojej misji ratowania środowiska morskiego.

"Ale on i rząd nie powinni też niszczyć produkcji warzyw w Danii. A produkcja warzyw w Danii nie powinna być poświęcana, ponieważ przez zbyt wiele lat nawoziliśmy duńskie pola zbożowe zbyt mocno, prowadziliśmy jednostronne rotacje upraw i mamy więcej zwierząt gospodarskich, niż Dania jest w stanie udźwignąć," pisze na LinkedIn i jednocześnie proponuje model, w którym w wymaganiach dotyczących emisji uwzględnia się, ile żywności dla ludzi dostarcza dany obszar upraw.

Nowe regulacje dotyczące azotu mają wejść w życie od 2027 roku i mają ograniczyć emisję do środowiska wodnego przez rolnictwo.

Nowe przepisy uderzą mocno w produkcję warzyw, ponieważ w modelu obliczeniowym uprawom warzyw przypisuje się wysokie wypłukiwanie na hektar. Seges Innovation oszacowało, że rolnik może być zmuszony do wyłączenia od dwóch do sześciu hektarów z produkcji na każdy hektar warzyw, aby utrzymać gospodarstwo poniżej limitu.

Oczekiwane wysokie ceny

Ekologiczni producenci warzyw stoją przed kolejnym wyzwaniem. Wielu z nich uprawia warzywa rotacyjnie z łąkami z koniczyną u producentów mleka — system, który Ekologiczny Związek Rolników nazywa solidnym pod względem naukowym. Jednak ponieważ model przypisuje następnej uprawie azot uwalniany podczas orki koniczyny, rolnik od warzyw jest obciążony pulą azotu, którą sam nie dostarczył.

"Przy cenach ziemi, jakie mamy w Danii, i czynszu za ziemię, który musi zapłacić producent warzyw, jest jasne dla każdego, że produkcja warzyw stanie się naprawdę droga," napisała Sybille Kyed i Richard de Visser, przewodniczący Komisji Owoców, Jagód i Warzyw w Ekologicznym Związku Rolników, w niedawnym wpisie na blogu.

Profesor Hanne Lakkenborg Kristensen z Uniwersytetu w Aarhus również uważa, że warto ponownie przeanalizować projekt ustawy, zanim zostanie przyjęty.

"Ustawa wydaje się dla mnie dobra i rozsądna. Ale jeśli chodzi o uprawę warzyw, to pojawiają się pewne problemy," mówi Hanne Lakkenborg Kristensen dla TV 2.