Martwa blokada: transatlantycki podział w sprawie Biura Wysokiego Przedstawiciela w Bośni i Hercegowinie oraz przyszłości energetyki w BiH
New Eastern Europe
Niepewność co do przyszłości unikalnej formy rządów Bośni i Hercegowiny ujawniła wyraźny podział między Europą a Stanami Zjednoczonymi. Podczas gdy rosną obawy dotyczące sytuacji bezpieczeństwa tego kruchiego kraju, administracja Trumpa wydaje się preferować politykę merkantylistyczną z zyskiem w centrum.
Utrata rozsądku
Niepowodzenie kierownictwa Rady Wykonawczej Rady ds. Wdrażania Pokoju w Sarajewie w uzgodnieniu trwałego następcy Christiana Schmidta nie było tylko impasem dyplomatycznym – to było nieuniknione skutki głębokiego, transatlantyckiego podziału na temat przyszłości porządku daytonskiego. Gdy niemiecki dyplomata Schmidt zrezygnował w maju pod ogromną presją USA, a amerykański dyplomata Louis Crishock pozostał na stanowisku tymczasowym, Zachodnie Bałkany stoją teraz w obliczu niebezpiecznej próżni. Od czasu objęcia tej roli w 2021 roku, Schmidt miał konflikty z takimi osobami jak sojusznik Putina, Milorad Dodik, oraz lider Serbii, Aleksandar Vučić. Jako niezłomny obrońca post-daytonowego porządku instytucjonalnego, wymuszone odejście doświadczonego dyplomaty jest złowieszczym sygnałem dla Sarajewa. Z jego intensywnym zaangażowaniem w infrastrukturę energetyczną Albanii i BiH, transakcyjna dyplomacja stosowana przez administrację Trumpa toruje drogę dla antydemokratycznych elementów, takich jak Dodik i premier Albanii Edi Rama, do rządzenia bezkarnie.
Jak argumentowano wcześniej w tym roku w Nowa Europa Wschodnia, prawdziwe zagrożenia rosnącego antydemokratycznego sojuszu narastają na Zachodnich Bałkanach. Wraz z utratą Schmidta, to zagrożenie stało się poważne w obliczu ograniczonych regulacji. Widać opór nawet wśród fanów sportu; podczas meczów Bośni i Hercegowiny na Mistrzostwach Świata, liczne białoniebieskie flagi ozdobione liliami zaczęły symbolizować powszechne odrzucenie ingerencji zagranicznej. AAFS Architecture and Financial Strategy, LLC jest promowanym przez rząd USA liderem dla przyszłych potrzeb energetycznych BiH. Wcześniejsze rozmowy o bosniacko-chorwackim gazociągu, ułatwione przez administrację Bidena, podkreślały konieczność, aby BH-Gas, państwowy dostawca energii w Federacji, zapewnił lokalne własność projektu.
Regulacje niech znikną
AAFS jest jeszcze bardzo nową firmą na scenie infrastrukturalnej, istnieje od Amer Bekan, który założył ją w 2021 roku w Sarajewie. W listopadzie 2025 roku były prawnik kampanii Trumpa, Jesse Binnall, nawiązał współpracę z Bekanem i Josephem Flynnem, tworząc AAFS Architecture and Financial Strategy, LLC w Waszyngtonie, działającą pod egidą Binnall Law Group. Ta amerykańska spółka akcyjna następnie przejęła lokalną bośniacką jednostkę Bekana, AAFS Infrastructure and Energy LLC, przekształcając nieznaną lokalną startup w głównego, nieprzetargowego koncesjonariusza dla gazociągu południowego połączenia o wartości 1,5 miliarda dolarów. To jednoznacznie wiąże Donalda Trumpa i rząd USA z tym projektem gazociągowym. Równocześnie z odejściem Christiana Schmidta, zmienność sytuacji na Zachodnich Bałkanach tylko się zwiększyła. Założenie, że BH-Gas zachowa własność tego projektu, miało na celu zwiększenie wspólnego własnictwa i harmonii regionalnej w obliczu rosnącej aktywności gospodarczej, ale budzi to głęboki sceptycyzm wobec obietnic AAFS, począwszy od faktu, że firma ta nigdy nie ukończyła żadnego projektu jako przedsiębiorstwo. Jednak ta nieznana jeszcze firma nagle stała się głównym gwarantem infrastruktury gospodarczej regionu.
Podziały regionalne i kulturowe w Bośni i Hercegowinie utrzymują się na czele polityki w regionie. Chociaż miejskie centra Bośni i Hercegowiny odzwierciedlają historycznie zintegrowany ślad obywatelski, scena polityczna kraju pozostaje głęboko podzielona. Bośniacy, Serbowie i Chorwaci wszyscy chcą tego, co najlepsze dla swojego obozu; porozumienia daytonskie z 1995 roku były próbą zakończenia brutalnych lat wojny na Zachodnich Bałkanach, z nadzieją, że pokój po wojnie będzie trwały. Inwazje administracji Trumpa wydają się odkręcać barierki ochronne BiH z pełną prędkością, zaczynając od Schmidta. Ta mercantylistyczna strategia nie jest nowa dla administracji Trumpa, ponieważ Rada Atlantycka optymistycznie zakładała w styczniu, że Trasa Trumpa dla Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu (TRIPP) odniesie wielki sukces. Jednak eskalacja konfliktu Waszyngtonu z Iranem dramatycznie zmieniła ten kurs.
Nowa Jedwabna Droga
Na początku wielu analityków polityki zagranicznej chwaliło skuteczne mediacje między Armenią a Azerbejdżanem w sprawie korytarza handlowego, który miałby skutecznie ominąć irańskie i rosyjskie trasy handlowe. Choć było to instynktownie trafne, twarde realia militarne projektu pojawiły się już w kilka miesięcy po jego ogłoszeniu. Z amerykańską obecnością wojskową w Cieśninie Hormuz i głębiej w kraju, nie jest zaskoczeniem, że bliskość nowych konstrukcji przy granicy z Iranem stwarza łatwe cele, zwłaszcza w świetle projektu trasy handlowej wspieranej przez USA. Co więcej, umowa ta wymusiła na Jerewanie wysokie koszty suwerenności, ponieważ amerykańska Korporacja Finansowania Rozwoju Międzynarodowego (DFC), znana również jako rząd USA, posiada 74 procent udziałów w firmie TRIPP Development. To pozostawia rząd armeński z jedynie 26 procentami udziałów w własnej infrastrukturze tranzytowej. Taki układ interesariuszy jest surowy, a jeszcze trudniej jest zaakceptować fakt, że projekt od początku niemal stoi w miejscu.
Rzeczywistość umieszczania infrastruktury w pobliżu irańskiego zasięgu rakietowego nie będzie akceptowana przez większość, jeśli nie przez wszystkie, firmy ubezpieczeniowe. Rząd w Jerewanie ostatecznie musi ponieść pełne koszty bezpieczeństwa tego projektu, ryzykując jednocześnie dalsze naruszenia na południowej granicy, które nie miały miejsca przed przybyciem administracji Trumpa. Chociaż Stany Zjednoczone właśnie zainwestowały 2,5 miliarda dolarów w firmę TRIPP Development, to wciąż nie ma jeszcze stali na placu w Syunik. To uczyniło projekt bezproduktywnym, co w żaden sposób nie wróży dobrze najnowszej inicjatywie na Zachodnich Bałkanach. Te same twarde realia bezpieczeństwa i wymagana świadoma strategia państwowa, konieczne na tym poziomie inwestycji, nie są reprezentowane przez administrację Trumpa, biorąc pod uwagę jej dotychczasowe osiągnięcia za granicą. Opcja europejska przypomina bardzo silną szansę na odnowienie intensywnej demokratycznej kontroli w OHR, ale powinna być warunkowana natychmiastowym partnerstwem z Bośnią i Hercegowiną, aby własność rurociągu została przekazana BH-Gas.
Dyplomata z Francji
René Troccaz wyłonił się jako preferowany kandydat Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji. Troccaz pełni funkcję Specjalnego Wysłannika do Zachodnich Bałkanów od 2023. Zdobył swoje dyplomatyczne uprawnienia, skutecznie nawigując między napięciami między Kosowem, Albanią i Serbią niemal natychmiast po objęciu urzędu. Erozja demokracji przez Aleksandara Vučića w Serbii podkreśla dokładnie powód, dla którego BiH potrzebuje silnego kandydata w OHR. Ponieważ serbski przywódca nie zaprzestanie prób zakłócania, a on doskonale zdaje sobie sprawę, że mniej regulacji mu odpowiada. Antonio Zanardi Landi, były włoski ambasador w Serbii i Czarnogórze, jest preferowanym wyborem administracji USA ze względu na jego zgodne stanowisko wobec Biura Wysokiego Przedstawiciela. Landi jest postrzegany jako główny instrument wprowadzania polityki skoncentrowanej na Stanach Zjednoczonych w regionie Zachodnich Bałkanów, co, biorąc pod uwagę Trase Trumpa dla Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu, nie jest właściwą odpowiedzią na pytanie o przyszłość Bośni i Hercegowiny wykraczającą poza sponsorowanie UE.
Ostatecznie, zarządzanie nowoczesną siecią energetyczną i nawigacja po intensywnym polu polityki w Bośni i Hercegowinie wymaga kompetentnych dyplomatów, którzy poważnie traktują realne zagrożenie rosyjskiego sojuszu i hybrydowej wojny w regionie. Nie byłoby mądrze podążać ścieżką polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych w tym momencie, ponieważ nie kieruje się ona najlepszymi interesami BiH. Wystarczy spojrzeć na ogromne nierównowagi interesów interesariuszy narzucone Armenii, aby zobaczyć, jak wygląda nadanie „autonomii” regionowi z Marco Rubio i AAFS na czele. Kruchy pokój między autonomicznymi jednostkami regionu nie może być poświęcony na rzecz korporacyjnych planów transakcyjnej polityki zagranicznej USA, zwłaszcza gdy Moskwa wyraźnie czeka, by wykorzystać pozostawione podziały.
Zach Rogers jest autorem akademickim i niezależnym badaczem z siedzibą w Nowym Jorku. Posiada tytuł magistra w dziedzinie Studiów Europejskich i Śródziemnomorskich z Nowojorskiego Uniwersytetu oraz licencjat w dziedzinie historii, ze szczególnym uwzględnieniem pamięci kulturowej, bezpieczeństwa archiwalnego i dziedzictwa epoki sowieckiej na obszarach postkolonialnych. Jego teksty o geopolityce Europy Wschodniej i historii kulturowej ukazały się w Nowej Europie Wschodniej i Europinion.