Kuko, Drobček i Raťafák: Bohaterowie, na jakich zasługujemy
Kapitál
W czasach, gdy publiczne nadawanie staje w obliczu dawnych reżimów, ten film ujawnia prawdziwych pociągających za sznurki telewizji i oferuje oryginalną, humorystyczną interpretację słowackiej kultury. Co wyjawi jego nostalgiczna, lecz krytyczna wizja?
Bajkowi rycerze – nie spod Sitna, ale z Mlynskej Doliny – przychodzą nas uratować w czasach, w których tego najbardziej potrzebujemy, a w zwariowanej, lecz ciepłej komedii pokazują wersję rzeczywistości, która naszej wcale nie jest odległa. Za filmem Kuko, Drobček & Raťafák znovu zasahujú stoi duet autorów, który ewidentnie rozumie humor i filmy: ilustrator i reżyser Andrej Kolenčík oraz scenarzysta i reżyser Juro Šlauka, twórca jednego z najbardziej autentycznych słowackich filmów fabularnych Punk je hned!.
Cinefília aż kipí z filmu o trzech legendach słowackich programów dla dzieci na wszystkie strony. Czytelne są odniesienia do znanych dzieł światowej kinematografii, tu umiejętnie wykorzystano gatunkowe schematy, zwłaszcza te z hororów, filmów akcji, ale także grotesek i parodii. Do atmosfery horroru przyczynia się dramatyczna muzyka, szczegółowa scenografia i otoczenie budynku słowackiej telewizji, gdzie naprawdę zatrzymał się czas. Niewątpliwie na to wskazują twórcy, którzy osadzili film w jakiejś paralelnej wersji Słowacji pod kontrolą wciąż istniejącego ZSRR – i nie boją się pokazać bezpośredniego wpływu tego obszaru na nadawanie telewizyjne (sic!).
Film można by zarzucić, że czasami traci tempo lub zbacza w repetitiveness. Jednak w momencie, gdy się to uświadomisz, Kuko uderza coś tak magicznego, że zapomnisz o wszystkich swoich problemach. Język telewizyjny lat 90. został umiejętnie zachowany, gag działa, zakończenie wzrusza, przekaz wykracza poza ramy. W czasach, gdy naszą kulturę i publiczną telewizję niszczą mentalni spadkobiercy minionych reżimów, te marionetki pokazują, kto naprawdę pociąga za sznurki. I że z determinacją można wrócić nawet z starego żelaza i połączyć się dla dobrej sprawy z kolegami, o których już zapomnieliśmy. Kuki-kuki.
A potem jest Drobček. Moralnie ambiwalentny bohater, który już na początku filmu (w autentycznych archiwalnych ujęciach) przedstawia służbistyczną socjalistyczną straż graniczną z łatwością, którą mu cechuje. Ta postać przeżywa prawdziwy dramatyczny łuk odkupienia i wybaczenia, podczas gdy Kuko dąży do swojego magicznego celu, a Raťafák Plachta w filmie pełni głównie rolę, która mu została dawno dana: staje się bohaterem koszmarów nadchodzącego pokolenia, nie tylko milenialsów i milenialsów.
Film ma potencjał, by stać się fenomenem, chleb jednak będzie dzielony głównie na podstawie frekwencji i popularności w najmłodszych widzach i widziach. Jest oficjalnie dostępny od dwunastego roku życia, ale wyobrażam sobie, że potrzebuje pewnej domowej przygotowania od rodziców lub innych przedstawicieli pokolenia, które wyjaśni dzieciom, jak przyjąć dwóch ludzi pod plandeką, udających się za nerwową, bliżej nieokreśloną istotę. Na szczęście, w tym przypadku, nie trzeba się bać wykorzystywania nostalgii.
Kuko, Drobček & Raťafák znovu zasahujú to idealne kino letnie, w którym zobaczysz goły tyłek, mnóstwo szczegółów na nieodpartą niewinną twarz Kukiego i drugie najlepsze cameo w historii słowackiego filmu (pierwsze było, gdy Milan Lasica pojawił się w komedii Cuky Luky Film jako ofiara szmelcu z garami). To mają wspólne oba dzieła: zrozumienie gatunku i odwaga do robienia humoru. Nie musi to wyjść w 100%, ale potrzebujemy więcej słowackich dzieł audiowizualnych, które będą próbowały z przymrużeniem oka, opinią i filmowym kunsztem, i przyniosą tajemnicę, a czasem małe pouczenie, śmiech i drobne zagadki, wszystkim dobrą atmosferę.