Podejrzewane o PFAS: Teraz pięć substancji pestycydowych zostanie poddanych szczegółowej analizie
Økologisk NuW zeszłym roku zakazano 33 środków ochrony roślin, ponieważ okazały się one zdolne do tworzenia TFA - krótkołańcuchowego związku PFAS - w środowisku. Niedługo po ogłoszeniu zakazu, ówczesny Magnus Heunicke (S) przyznał, że władze podejrzewają pięć dodatkowych substancji aktywnych o możliwość tworzenia TFA, ale brakowało dokumentacji, aby je zakazać. Obecnie Główny Urząd Ochrony Środowiska (Miljøstyrelsen) przyznał Narodowym Geologicznym Badaniom Danii i Grenlandii, GEUS, kwotę 1,8 mln koron na projekt badawczy mający zbadać, czy te pięć substancji tworzy TFA w stopniu zagrażającym naszej wodzie gruntowej i pitnej. Ma to pokazać, czy istnieje podstawa do wycofania zezwoleń na stosowanie tych substancji aktywnych, informuje Ministerstwo Środowiska. „Bardzo martwię się o te pięć substancji PFAS, w tym lambda-cyhalotryn, która jest podejrzewana o tworzenie TFA. Czekam z niecierpliwością na wyniki badań GEUS, które zostały wsparte przez Główny Urząd Ochrony Środowiska kwotą 1,8 mln koron. Jeśli badania potwierdzą nasze obawy, czyli że te substancje tworzą trwałe chemikalia TFA w stopniu zagrażającym naszej wodzie gruntowej i pitnej, to zakazujemy produktów zawierających lambda-cyhalotryn” – mówi minister środowiska Maria Reumert Gjerding (SF). Dodatkowo poprosiła swoje ministerstwo o ocenę możliwości podjęcia działań w sprawie ewentualnego zakazu pestycydów zawierających te pięć substancji aktywnych, zgodnie z zasadą ostrożności UE ze względu na wodę pitną. Rosnąca sprzedaż Pięć podejrzewanych substancji to lambda-cyhalotryn, oksatiaiprolina, picolinafen, pyrozylam i teflutryn. W 2024 roku sprzedano środki o łącznej masie 3 326 kg lambda-cyhalotryn, a od 2015 roku odnotowano wzrost sprzedaży, informuje Główny Urząd Ochrony Środowiska. ECHA, agencja chemikaliów UE, wniosła dwa miesiące temu, że TFA może szkodzić nienarodzonym dzieciom i obniżać naszą zdolność do posiadania dzieci. ECHA zaleca więc, aby UE oficjalnie sklasyfikowała TFA jako szkodliwy dla zdolności reprodukcyjnych. Główny Urząd Ochrony Środowiska ocenia, że obecne wartości TFA w odwiertach wodociągowych nie stanowią zagrożenia dla ludzi.
W zeszłym roku zakazano 33 środków ochrony roślin, ponieważ okazało się, że mogą one tworzyć TFA - krótki łańcuch PFAS - w środowisku.
Krótko po ogłoszeniu zakazu przyznał ówczesny Magnus Heunicke (S), że władze podejrzewały pięć dodatkowych substancji aktywnych o możliwość tworzenia TFA, ale brakowało dokumentacji, aby móc je zakazać.
Teraz Ministerstwo Środowiska przekazało Narodowym Geologicznym Badaniom Danii i Grenlandii, Geus, zobowiązanie w wysokości 1,8 mln koron duńskich na projekt badawczy, który ma zbadać, czy te pięć substancji tworzy TFA w stopniu, który zagraża naszej wodzie gruntowej i pitnej. Ma to pokazać, czy istnieją podstawy do wycofania zezwoleń na stosowanie tych substancji aktywnych, brzmi w komunikacie prasowym Ministerstwa Środowiska.
„Jestem bardzo zaniepokojona tymi pięcioma substancjami PFAS, w tym lambda-cyhalotryną, która jest podejrzewana o tworzenie TFA. Dlatego czekam na wyniki badań GEUS, które zostały wsparte przez Ministerstwo Środowiska kwotą 1,8 mln koron. Jeśli badania potwierdzą nasze obawy, czyli że te substancje tworzą trwałe chemikalia TFA w stopniu zagrażającym naszej wodzie gruntowej i pitnej, to zakroimy produkty zawierające lambda-cyhalotrynę,” mówi minister środowiska Maria Reumert Gjerding (SF).
Poprosiła również swoje ministerstwo o ocenę możliwości podjęcia działań w związku z ewentualnym zakazem stosowania pestycydów zawierających te pięć substancji aktywnych, zgodnie z zasadą ostrożności UE ze względu na wodę pitną.
Rosnąca sprzedaż
Pięć podejrzewanych substancji to lambda-cyhalotryna, oksatiapiprolina, picholafen, piroksylam i teflutryna.
W 2024 roku sprzedano środki o łącznej masie 3 326 kg lambda-cyhalotryny, a od 2015 roku odnotowano wzrost sprzedaży, informuje Ministerstwo Środowiska.
ECHA, czyli Agencja Chemikaliów UE, stwierdziła dwa miesiące temu, że TFA może szkodzić nienarodzonym dzieciom i obniżać naszą zdolność do posiadania dzieci. ECHA zaleca więc, aby UE oficjalnie sklasyfikowała TFA jako szkodliwy dla zdolności reprodukcyjnych.
Ministerstwo Środowiska ocenia, że obecne wartości TFA w wodach pitnych nie stanowią zagrożenia dla ludzi.