Reewalansowanie, umiarkowanie czy eskalacja?
New Eastern Europe
Jak głębokie uderzenia Ukrainy zmieniają wybory strategiczne Rosji.
Od początku 2026 roku, Ukraina szybko rozszerzyła swoją kampanię długodystansowych uderzeń, z dronami trafiającymi cele coraz głębiej na terytorium Rosji i wywierającymi coraz większy wpływ na rosyjski przemysł i wojsko. Nowa strategia Kijowa zmienia charakter wojny rosyjsko-ukraińskiej: zamiast dążyć do stabilizacji lub przełamania na linii frontu, Kijów dąży do osłabienia systemów gospodarczych, logistycznych i społecznych, które podtrzymują rosyjskie wojska rozmieszczone przeciwko Ukrainie.
Pod pewnymi względami, Kijów teraz realizuje w Rosji to, co Moskwa wielokrotnie próbowała osiągnąć na Ukrainie od początku wojny, podczas aneksji Krymu w lutym 2014 roku. Kijów dąży do osiągnięcia celów politycznych nie na linii frontu, lecz poprzez systemowe przerwanie tyłów. Główna różnica między tymi dwoma kampaniami polega na tym, że obecne uderzenia średniego i długiego zasięgu Ukrainy, jak również inne działania za liniami frontu, mają cele obronne. W przeciwieństwie do tego, 12-letnia hybrydowa i kinetyczna wojna Moskwy miała na celu podważenie odporności Ukrainy, aby osiągnąć ekspansję terytorialną Rosji i podporządkowanie polityczne Ukrainy.
Większość walk o wysokiej intensywności między Rosją a Ukrainą w latach 2022-25 dotyczyła kontroli terytorium, zysków i obrony, przede wszystkim na wschodzie i południu Ukrainy. Obecna faza wojny koncentruje się natomiast, również po stronie ukraińskiej, na systemowym osłabianiu przeciwnika. Zamiast pokonywać rosyjskie siły formacja po formacji, Ukraina dąży do zmniejszenia zdolności państwa rosyjskiego do podtrzymania tzw. „specjalnej operacji wojskowej”. Głównym celem ukraińskiego podejścia do obrony narodowej jest przesunięcie z taktyki wyczerpania frontowych żołnierzy na działania subwersywne przeciwko rosyjskim liniom zaopatrzenia wojskowego, a także stabilności społecznej, gospodarczej i politycznej kraju.
Największym sukcesem obecnej kampanii ukraińskiej jest znaczne uszkodzenie, za pomocą dronów długiego zasięgu i pocisków cruise, rosyjskiej infrastruktury energetycznej, środków transportu i tras, oraz fabryk produkujących kluczowe komponenty broni. Dodatkowo, psychologiczny efekt – często wizualnie imponujących – ataków na własnych obywateli Rosji i zagranicznych partnerów, jest trudny do przecenienia. Władimir Putin i jego reżim stracili autorytet zarówno wewnątrz Federacji Rosyjskiej, jak i za granicą.
W tym kontekście, kluczowe pytanie strategiczne nie dotyczy już tylko ilości i jakości zasobów militarnych Rosji, czyli liczby i rodzaju wojsk i broni rozmieszczonych na froncie. Innym istotnym pytaniem jest, czy i jak Moskwa zdoła wytrzymać celowe ukraińskie ataki na głębię rosyjskiego terytorium: jak zareaguje i dostosuje się Moskwa na próbę erozji przemysłowej, logistycznej i technicznej bazy państwa rosyjskiego, a tym samym jego zdolności do prowadzenia wojny?
Odpowiedź Rosji na obecną destabilizację przez Ukrainę przebiega według trzech ideal-typowych ścieżek, które Moskwa już realizuje lub może próbować realizować równocześnie w przyszłości: (a) stopniowa adaptacja i ostateczne osiągnięcie nowej równowagi sytuacji społeczno-gospodarczej, (b) głębokie przemyślenia i późniejsza reorientacja ku umiarkowaniu celów wojny i negocjacjom, oraz, przeciwnie, (c) zwiększenie stawki i zakładanie dalszej eskalacji wojny w celu ostatecznego pokonania Ukrainy. Podczas gdy osiągnięcie nowej równowagi jest najbardziej oczywistą krótkoterminową strategią Kremla, już pojawiają się sygnały, że Moskwa rozważa i testuje zarówno strategie umiarkowania, jak i eskalacji. Która z tych dróg przeważy, zależy od dalszego sukcesu i tempa degradacji zdolności wojennych Rosji, a także od impulsów lub ograniczeń polityki krajowej, które mogą z tego wyniknąć.
Od wojny terytorialnej do systemowego wyczerpania
Od końca 2025 roku, siły ukraińskie zdołały spowolnić postęp armii rosyjskiej, dzięki dużej liczbie dronów FPV i poszerzającym się „strefom zabijania” na froncie. Dodatkowo, w ostatnich miesiącach, nowe wizualne, dźwiękowe i werbalne dowody z całej Federacji Rosyjskiej pokazują narastające skutki żartobliwie nazwanych „długodystansowych sankcji” Ukrainy. Ukraińskie głębokie uderzenia dronami i pociskami cruise w tyły Rosji zakłócają, uszkadzają lub niszczą coraz więcej infrastruktury przemysłowo-wojskowej, transportowej i energetycznej. Według Roberta „Magyar” Brovdiego, dowódcy Ukraińskich Sił Bezzałogowych, zniszczenia w głębi operacyjnej i strategicznej Rosji wzrosły od początku 2026 roku o 1150 procent. Ukraińskie uderzenia na froncie sięgają teraz do 150 km, średnie do około 300 km, a głębokie powyżej 2000 km.
Wśród głównych celów ukraińskich dronów, a w mniejszym stopniu także bomb i pocisków glide, są węzły kolejowe, stacje pompowania ropy, magazyny, porty, lotniska i centra logistyczne. Wśród innych imponujących rezultatów, Moskwa musiała ograniczyć dostęp do benzyny i oleju napędowego w ponad 60 z 83 regionów Rosji, podczas gdy ceny paliwa rosną. Szczególnie na anektowanym Krymie, dostawy paliwa, wody, energii i żywności stały się poważnym problemem, a życie gospodarcze w dużej mierze ustało.
Nie tylko benzyna, ale także informacje o jej dostępności stały się reglamentowane. W kilku regionach Rosji, państwowy komunikator „Maks” blokuje publiczne czaty, na których kierowcy wymieniają informacje o dostawach benzyny i kolejkach na stacjach benzynowych. Interwencja rządu w taki sposób w komunikacji jest tylko jednym z elementów znacznie szerszych działań mających na celu tłumienie rozprzestrzeniania się informacji o rosnących niedoborach paliwa i innych zasobów lub cen wywołanych ukraińskimi uderzeniami.
To popycha Rosję w szerszy kryzys społeczno-gospodarczy. Według słów historyka współczesnej Rosji, Nikolaya Mitrokhina, ukraińskie „przejęcie przewagi w najbardziej korzystnej domenie — właśnie teraz, w powietrzu — oraz późniejsze zniszczenie [rosyjskiej] infrastruktury wojskowej i cywilnej na poziomie operacyjnym i strategicznym, tworzenie zupełnie nowej rzeczywistości dla głębi tyłów Rosji, oraz ograniczenie armii rosyjskiej do głębokości operacyjnej bez konieczności naruszania konkretnych pozycji na poziomie taktycznym — wszystko to przypomina albo nagłe wybuchy wojny, albo jej szybkie zakończenie.”
Rosnące wyzwanie środkowego uderzenia dla rosyjskich wojsk na linii frontu
Rosnące głębokie uderzenia w odległe tyły Rosji nie są jedynym problemem Moskwy. Coraz częściej, tzw. „środkowe uderzenia” na obszary za liniami frontu komplikują zaopatrzenie rosyjskiej armii, nawet gdy dostępne są wystarczające ilości paliwa i innych materiałów. Ukraina próbuje zakłócić, za pomocą rosnącej floty dronów średniego zasięgu, funkcjonowanie rosyjskich sieci logistycznych łączących jeszcze działające zakłady i magazyny paliwowe z rosyjskimi siłami bojowymi. W tym celu Ukraina opracowała i obecnie wdraża nową generację dronów FPV zoptymalizowanych do uderzeń logistycznych na bliskim i średnim zasięgu. Obecnie osiągają głębokość operacyjną od 40 do 44 km i są zaprojektowane, by w przyszłości działać na zasięgu do 100 km.
Podobnie jak w innych obszarach, Moskwa spieszy się z opracowaniem środków przeciwdziałania. Rosyjska elektroniczna wojna przeciw dronom (EW) jest dobrze rozwinięta, lecz często okazuje się nieskuteczna przeciwko uderzeniom średniego zasięgu. Ukraińskie drony rutynowo trafiają rosyjskie pojazdy, choć często są one wyposażone w systemy EW na pokładzie. Ukraińscy producenci obecnie przechodzą na nowe systemy komunikacji i modele nowej generacji. Wyraźnym celem Ukrainy jest przewodzenie w każdej cyklu innowacji, aby zapewnić, że Rosja będzie nieustannie dostosowywać się do wczorajszych zagrożeń.
W czerwcu 2026 roku, rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w maju 2026 roku przechwyciło 8849 ukraińskich dronów. To wydaje się wskazywać na duży sukces w porównaniu do 3676 przechwyceń w styczniu 2026 i 2504 w maju poprzedniego roku. Wielu analityków wojskowych jednak wątpi w dokładność danych rosyjskiego rządu i podejrzewa, że wskaźniki przechwyceń są zawyżone. Niezależnie od tego, rosnące liczby rosyjskie wskazują, że tempo ukraińskich ataków rośnie. Drony używane przez Ukrainę coraz bardziej nasycają rosyjską obronę powietrzną i wyraźnie rozwijają się szybciej niż zdolności obrony powietrznej Rosji.
W odpowiedzi, Moskwa wycofała jednostki obrony powietrznej z frontu do głębi tyłów rosyjskich, aby chronić obiekty strategiczne. W rezultacie, wcześniej ustrukturyzowany i warstwowy system obrony powietrznej Rosji stał się rozproszony i obejmuje teraz wiele odsłoniętych obszarów. Każdy system obrony powietrznej chroniący rafinerię ropy i konwoje zaopatrzeniowe to jedna mniej obsługująca jednostkę na linii frontu. Ukraina nie tylko zwiększyła liczbę zniszczonych zasobów, ale także podniosła koszty i ryzyko dla żołnierzy zaangażowanych w „specjalną operację wojskową” Rosji.
Rosyjskie niewystarczające systemy przechwytywania dronów
Jest to tym bardziej widoczne, ponieważ zupełnie nowy rodzaj broni na froncie, drony przeciw-dronowe, podkreślają trwające fundamentalne braki rosyjskiego wyposażenia. Na przykład, najpowszechniej używany rosyjski system przeciwlotniczy, Pantsir-S1, jest zaprojektowany do trafiania dużych celów radarowo-refleksyjnych, takich jak pociski cruise. Jednak w dużej mierze zawodzi przeciwko dronom o niskim sygnale, wykonanym z plastiku i sklejki.
W przeciwieństwie do Ukrainy, rosyjski przemysł dopiero zaczął rozwijać zdolność masowej produkcji dronów przechwytujących. Nowe Yolka i Lys-2 drony przeciw-dronowe istnieją jak dotąd tylko jako prototypy. Rosja nie posiada zintegrowanego ekosystemu radarowego i oprogramowania, który pozwala operatorom ukraińskich dronów przechwytujących działać na podstawie danych celowniczych w czasie rzeczywistym na wyznaczonym sektorze.
Nawet jeśli Rosja szybko zwiększy swoje możliwości ochrony przeciw-dronowej i przeciwpociskowej, pozostaje wyraźna różnica geograficzna. Ukraina broni tylko wnętrza łuku. W przeciwieństwie do tego, Rosja musi zabezpieczyć swój zewnętrzny brzeg, a także Morze Czarne, Morze Azowskie i podejścia do Kaukazu. Musi pokryć pierścień pierwszej linii o długości około 2000 km, podczas gdy linia obrony Ukrainy ma tylko około 1100 km.
Obrona tysięcy kilometrów krytycznej infrastruktury wymaga znacznie większych zasobów niż atakowanie wybranych, wysokowartościowych celów. Każde ulepszenie ukraińskiej zdolności uderzeń zwiększa nieproporcjonalnie obciążenie obrony Rosji. W związku z tym, osiągnięcie przez Rosję obecnego poziomu skuteczności obrony powietrznej Ukrainy jest szacowane przez ekspertów przemysłowo-wojskowych jako obecnie niemożliwe.
Wbrew rosyjskim narracjom propagandowym, wskaźniki przechwyceń dronów głębokiego i średniego zasięgu Ukrainy będą pozostawać niskie – przynajmniej w najbliższej przyszłości. Główną odpowiedzią Rosji na nowe ukraińskie głębokie uderzenia są i będą, na razie, podobnie dalekosiężne ataki na ukraińską infrastrukturę – szczególnie z użyciem pocisków balistycznych i cruise. To prowadzi do wyścigu, która strona będzie w stanie wywołać więcej szkód gospodarczych i społecznych na tyłach przeciwnika, zwłaszcza podczas zimy 2026-2027.
Czynniki czasu politycznego: nadchodzące wybory do Dumy
W tym skomplikowanym kontekście militarnym i gospodarczym, Moskwa stoi teraz również przed poważnym ograniczeniem politycznym. We wrześniu 2026 roku odbędą się regularne wybory do Dumy Państwowej, niższej izby rosyjskiego pseudo-parlamentu. Oczywiście, te wybory nie są ani uczciwe, ani wolne, ani jawne i tajne. Proces kampanii, głosowania i liczenia głosów prawdopodobnie będzie farsą.
Niemniej jednak, wybory do Dumy odgrywają rolę w funkcjonowaniu rosyjskiego systemu politycznego. Ponieważ w Rosji formalnie istnieje wielopartyjny system, bardzo ograniczona procedura głosowania nadal pozwala na pewien wyraz politycznych preferencji. Biorąc pod uwagę narastające niezadowolenie społeczne, wybory krajowe 2026 mogą wymagać jeszcze większej manipulacji i fałszerstw, aby zapewnić zwycięstwo rządzącej partii „Jedna Rosja”.
Kalendarz wyborczy nie determinuje strategii Rosji, ale może kształtować jej harmonogram. Przed wyborami we wrześniu, administracja Putina prawdopodobnie będzie próbować radzić sobie z kryzysami paliwowymi i innymi za pomocą łagodniejszych środków, takich jak harmonogramy racjonowania, które będą przedstawiane jako tymczasowe. Po wrześniu, gdy legitymacja wyborcza zostanie odnowiona, a Moskwa uzyska nowe krajowe uprawnienia do wdrażania ostrzejszych środków, można oczekiwać bardziej surowych środków oszczędnościowych i odnowionej kampanii poboru wojskowego.
Żadne z tych nacisków nie determinuje mechanicznie określonego typu zachowania Rosji. Reżimy autorytarne mogą, ogólnie rzecz biorąc, wytrzymać straty gospodarcze, które byłyby nie do przyjęcia politycznie w demokracjach. Pytanie nie brzmi, czy presja istnieje, lecz jak Kreml zdecyduje się zareagować. Można wyróżnić trzy oczywiste ścieżki strategiczne. Nie wykluczają się one nawzajem, lecz raczej występują w połączeniu.
Scenariusz pierwszy: Re-ustalanie równowagi
Zbyt lub mniej jawnie, wielu komentatorów obecnie rosnących problemów gospodarczych, społecznych i logistycznych Rosji zakłada, że są one tymczasowe, umiarkowane i/lub drugorzędne. Z takiej perspektywy, nawet jeśli te kwestie na razie wydają się poważne, rosyjski stan będzie w stanie się dostosować i zachować stabilność polityczną, integralność i kurs. Kreml skutecznie zneutralizuje niezadowolenie społeczne za pomocą represji lub rekompensat, albo – najprawdopodobniej – kombinacji obu tych środków.
Tymczasowe racjonowanie paliwa, energii, żywności, wody itp. – jak już częściowo się dzieje na okupowanych terytoriach Ukrainy – można ogłosić jako tymczasowe i przedstawić jako patriotyczną ofiarę. Moskwa, według tego scenariusza, ostatecznie znajdzie sposoby na częściowe przywrócenie dostaw, linii transportowych i dystrybucyjnych poprzez import, na przykład, benzyny z Azji Centralnej. W ten sposób niedobór paliwa, obok innych, będzie tylko tymczasowy i można go złagodzić poprzez ukierunkowane importy i schematy racjonowania. Potrzeby wojskowe będą nadal zaspokajane, ponieważ będą uważane za ważniejsze od dobrobytu cywilnego. Produkcja dronów, pocisków i innej kluczowej broni będzie kontynuowana, być może wspierana przez zwiększone wsparcie Chin dla przemysłu Rosji.
Według takiego scenariusza, obecnie narastające katastrofy będą albo tylko częściowym, przemijającym kryzysem, albo też społeczeństwo je zaakceptuje jako jeszcze znośne. Obniżenie jakości życia nie doprowadzi do dużych protestów, ograniczeń w zagranicznych przygodach i zmian politycznych. Nawet jeśli standard życia zwykłych Rosjan spadnie, można osiągnąć i utrzymać nową równowagę.
Scenariusz drugi: Umiarkowanie
Scenariusz umiarkowania zakłada, że obecne wyzwania społeczne Moskwy, wynikające z kontynuacji głębokich uderzeń Ukrainy w rosyjską infrastrukturę i równoległych wyzwań gospodarczych, takich jak niskie ceny ropy, będą się nasilać i utrzymywać. Efekt kaskadowy dalszej fragmentacji obrony powietrznej, uszkodzeń rafinerii, deficytów w zaopatrzeniu, zatorów logistycznych itp. prowadzi do fundamentalnej zmiany strukturalnej w sytuacji gospodarczej Rosji, nastrojach społecznych i perspektywach politycznych. Uznając to, rosyjskie kierownictwo – z lub bez Putina – będzie tymczasowo lub na dłużej ograniczać maksymalistyczne cele wojny i pozycję negocjacyjną.
Dotychczasowa międzynarodowa scena dyplomatyczna wokół rozmów pokojowych może ustąpić miejsca poważniejszemu procesowi konsultacji, napędzanemu przez szczere zainteresowanie Moskwy w zawieszeniu walk. Trudności społeczne same w sobie nie wymuszą kursu ugodowego, dopóki kierownictwo będzie w stanie wytrzymać koszty polityczne i zrezygnować z dobrobytu cywilnego. Jednak pod rosnącą presją społeczną, Kreml będzie szukał – przynajmniej tymczasowo – deeskalacji konfliktu i przejścia na niską intensywność walk. Umiarkowanie oznaczałoby, w takim scenariuszu, nie ideologiczną reorientację Rosji, lecz jedynie jej militarno-gospodarczą kalkulację. Poważne poszukiwanie kompromisu i zainteresowanie zawieszeniem broni pojawi się tylko wtedy, gdy Moskwa uzna, że wojna jest na ten moment nie do wygrania – co jeszcze nie jest widocznie osiągnięte.
Scenariusz trzeci: Eskalacja
Podobnie jak w przypadku drugiego scenariusza, trzeci ideal-typowy scenariusz zakłada, że narastający nacisk militarny i gospodarczy skłoni Kreml do radykalnej zmiany kursu, lecz doprowadzi do eskalacji, a nie umiarkowania działań. Rosyjska eskalacja już się zaczyna, ma cele polityczno-psychologiczne i militarno-materialne, i ma na celu zastraszenie lub/ i bombardowanie Ukrainy i jej zachodnich partnerów, aby zmusić ich do kapitulacji lub, przynajmniej, zaakceptowania rosyjskich warunków zawieszenia broni – taktykę czasami nazywaną „eskaluj, aby deeskalować”. Między innymi, celem eskalacji jest zakłócenie dostaw energii, ogrzewania i wody do ukraińskich domów, odzyskanie inicjatywy na polu walki, eliminacja przywództwa ukraińskiego, zakłócenie rozwoju i produkcji dronów dalekiego zasięgu, rozbicie logistyki zaopatrzenia ukraińskich wojsk linii frontu itp. Można argumentować, że ten scenariusz już zaczął się materializować, gdy Kijów intensywnie bombardował dronami, pociskami balistycznymi i cruise w nocach 1-2 i 5-6 lipca.
Chociaż jest to oczywiście preferowany kierunek działań Kremla w odpowiedzi na udane ukraińskie ataki na rosyjską infrastrukturę, możliwości i korzyści z eskalacji są dziś bardziej ograniczone niż w momencie rozpoczęcia pełnoskalowej inwazji w 2022 roku. Zdolność Ukrainy do obrony i wsparcia z zagranicy wzrosła w porównaniu do czterech lat temu. Jednocześnie, racjonalność strategiczna eskalacji słabnie z każdym kolejnym udanym ukraińskim uderzeniem w rosyjską infrastrukturę.
Bezwzględne uderzenia odwetowe na ukraińskie osiedla mogą zapewnić emocjonalną ulgę rosyjskiej władzy i podburzonym częściom społeczeństwa. Jednak działania „zemsty” nie odwrócą materialnych szkód wyrządzonych przez ukraińskie głębokie uderzenia i mogą mieć tylko ograniczone efekty kompensacyjne dla większości rosyjskiej populacji. Naprawa i zapobieganie dalszym atakom, na przykład na rosyjskie rafinerie ropy, wymagałoby strategii umiarkowania, a nie eskalacji.
Coraz bardziej, Moskwa potrzebuje przynajmniej przerwy w wojnie, a w szczególności zatrzymania ukraińskich głębokich uderzeń, a najlepiej także zniesienia sankcji. Kontynuacja wzajemnych ataków tylko pogłębi już i tak poważne zakłócenia gospodarcze Rosji. Intensyfikacja uderzeń na ukraińskie tyły, w tym Kijów, raczej nie rozwiąże głównego problemu Rosji, jakim jest zaległość technologiczna. Nie mogą one łatwo przerwać ukraińskiego cyklu innowacji, który nadal wyprzedza rosyjski, będący głównie adaptacyjnym i opóźnionym.
Jednak, dopóki Moskwa nie kieruje się wyłącznie i nie tyle racjonalnymi motywami, ma do dyspozycji szereg opcji eskalacji. Wewnętrznie, może to oznaczać rozpoczęcie masowego poboru, a także rozszerzenie represji wobec opozycji w Rosji. Oprócz już obecnie nasilającego się terroru wobec ukraińskich cywilów, Kreml może próbować zmusić Białoruś do zaangażowania się w wojnę jako aktywny współwojownik. Nawet samo, wiarygodne zagrożenie z północy, może zmusić Ukrainę do przesunięcia obrony powietrznej i sił lądowych z linii frontu. Moskwa może także próbować dalej rozszerzać swoje hybrydowe działania, takie jak cyberataki, działalność sabotażowa w Europie i sygnalizowanie nuklearne wobec Zachodu, aby odstraszyć go od wsparcia Ukrainy.
Wnioski
Zamiast skupiać się na natychmiastowej obronie terytorium i zyskach, Kijów coraz bardziej celuje w materialne i społeczne struktury w głębi Rosji, które umożliwiają jej wojnę na Ukrainie i działania hybrydowe gdzie indziej. Ta zmiana tworzy nową konstelację strategiczną, w której dominuje obrona zamiast ofensywy. Oczywiście, Rosja nadal może gromadzić wojska na froncie i mobilizować zasoby przemysłowe.
Jednak każda dodatkowa warstwa ochrony, którą musi ustanowić w odpowiedzi na szybko rosnące ukraińskie zdolności głębokich i „środkowych” uderzeń, wymaga rozproszenia ograniczonych zasobów obrony powietrznej na rozległym terytorium. Obrona krytycznej infrastruktury na tysiącach kilometrów jest trudniejsza niż atakowanie wybranych słabych punktów Ukrainy. Koszt rosyjskiej obrony zaczyna rosnąć szybciej niż koszt ofensywy.
Ukraińskie sukcesy w uderzeniach w rosyjską infrastrukturę energetyczną i przemysł wojskowy nie doprowadzą do rosyjskiego upadku militarnego. Zasadniczo, reżimy autorytarne, takie jak Rosja, mogą wytrzymać, zignorować lub zneutralizować niezadowolenie wynikające z trudności cywilnych, zachowując zdolność militarną. Decydującą zmienną nie jest więc sam ból gospodarczy, lecz to, czy ukraińskie uderzenia nową bronią dalekiego zasięgu mogą stopniowo zmniejszać zdolność Rosji do podtrzymywania i generowania siły bojowej szybciej, niż Moskwa zdoła zniszczyć ukraińską infrastrukturę i dostosować się do nowego cyklu innowacji.
Dla Europy wyzwaniem jest nie tylko pomoc Ukrainie w zwycięstwie, lecz uznanie, że przyszły charakter wojny i struktura bezpieczeństwa europejskiego są dziś pisane na Ukrainie. W tym kontekście, UE musi zapewnić, że instytucje i polityki mające na celu zachowanie suwerenności jej państw członkowskich i projektu europejskiego jako całości, będą się rozwijać tak szybko, jak tego wymaga sytuacja na ukraińskim polu walki.
Dr Lesia Bidochko jest stypendystką ds. polityki w Europejskim Instytucie Polityki w Kijowie (EPIK), adiunktką nauk politycznych na Akademii Kijowsko-Mohylańskiej oraz niezależnym badaczem w Europejskim Uniwersytecie Viadrina we Frankfurcie nad Odrą.
Dr Andreas Umland jest stypendystą ds. polityki w Europejskim Instytucie Polityki w Kijowie (EPIK), adiunktem nauk politycznych na Akademii Kijowsko-Mohylańskiej oraz analitykiem w Sztokholmskim Centrum Studiów Europy Wschodniej w Szwedzkim Instytucie Spraw Międzynarodowych.