Przeżycie powinno dotyczyć czegoś więcej niż tylko braku śmierci
Økologisk NuSpożywamy około 1000 głównych posiłków rocznie. To śniadanie, lunch i obiad razy 365 minus dni, kiedy nie idzie zgodnie z planem. 1000 posiłków. Każdy główny posiłek stanowi promil rocznych posiłków. Żyjemy od 80 do 90 lat. Czyli w długim życiu mamy od 80 000 do 90 000 głównych posiłków. Mamy więc 80 000-90 000 szans na doświadczanie czegoś dobrego lub złego. Po dobrej stronie Claus Meyer prawdopodobnie mówiłby o przyjemności, zmysłowości, smaku i miłości. Po złej stronie można mówić o obojętności, nudnym jedzeniu, braku smaku i przetrwaniu. Przetrwanie rozumiane jest tak, że jesteśmy tu jutro, a przetrwanie definiowane jako "brak śmierci". Uważam, że powinniśmy na nowo zdefiniować przetrwanie. Przetrwać powinno oznaczać, że pozytywnie przyczyniło się do własnego życia, zarówno na krótką, jak i na długą metę. Jeśli "przetrwasz", zrobiłeś coś dobrego, co oznacza, że jesteś lepiej ustawiony, masz więcej zasobów i lepsze umiejętności, by przeżyć więcej niż "średnio". To tworzy podstawę do wprowadzenia pojęcia "podprzetrwania", które z kolei powinno oznaczać, że poprzez posiłek przyczyniłeś się negatywnie do własnego życia, zarówno na krótką, jak i na długą metę. To pojęcie powinno mieć konsekwencje: uświadomienie, że każdy posiłek jest ważny i że posiłek to coś, z czym nie należy się spieszyć. Posiłek powinien być oceniany, a my powinniśmy się zastanowić, czy był to posiłek na "konto przetrwania" czy na "konto podprzetrwania". Powinniśmy zapytać siebie, jak mogę stworzyć więcej posiłków przetrwania dla siebie i moich bliskich. W wielu innych przypadkach mój perspektyw na życie jest taka, że jest ono przeżywane w najmniejszych chwilach, a suma tych najmniejszych chwil tworzy życie. Najmniejszą chwilą jest właśnie posiłek, kontakt wzrokowy, wspólne spędzanie czasu, relacja, doświadczenie, uścisk, zrozumienie, pojednanie, wgląd, wyzwanie, porażka, konflikt, bójka, pocałunek, okrzyk, hołd, łza, skinienie głową, uświadomienie sobie. Następny główny posiłek jest ważny. Jest częścią reszty naszych głównych posiłków. Dlatego powinniśmy na niego zwracać uwagę. I dlatego warto zadać sobie kilka pytań: Czy posiłek był zdrowy, odpowiedni i odżywczy? Czy dał energię i apetyt na życie? Czy był przygotowany i czy odbył się z kimś? Czy spełniał zalecenia żywieniowe? Czy zawierał toksyczne i chemiczne składniki? Czy potrafiłem rozpoznać, co jem? Czy był przygotowany przez osoby, którym ufam? Czy chciałbym to powtórzyć? Stawiaj wymagania, głównie wobec siebie, i bierz odpowiedzialność za to, aby zachować równowagę między przetrwaniem a podprzetrwaniem. Jeśli stworzysz więcej posiłków na "konto przetrwania" i mniej na "konto podprzetrwania", jestem przekonany, że oprócz lepszego i bardziej satysfakcjonującego życia, zyska się także na liczbie doświadczanych posiłków.
Spożywamy około 1.000 głównych posiłków rocznie. To śniadanie, obiad i kolacja x 365 minus dni, w których nie idzie zgodnie z planem. 1.000 posiłków. Każdy główny posiłek stanowi promil z głównych posiłków w roku.
Żyjemy od 80 do 90 lat. Czyli 80.000-90.000 głównych posiłków w trakcie długiego życia. Mamy więc 80.000-90.000 szans na doświadczanie czegoś dobrego lub złego. Po stronie dobrej, Claus Meyer zapewne mówiłby o przyjemności, zmysłowości, smaku i miłości. Po stronie złej można by mówić o obojętności, nudnym jedzeniu, braku smaku i walce o przetrwanie.
Przeżycie rozumiane jako to, że jesteśmy tu jutro, a przeżycie zdefiniowane jako „brak śmierci”.
Uważam, że powinniśmy zdefiniować przeżycie na nowo. Przeżycie powinno oznaczać, że pozytywnie przyczyniłeś się do własnego życia, zarówno na krótką, jak i na długą metę. Jeśli „przeżywasz”, zrobiłeś coś dobrego, co oznacza, że jesteś lepiej ustawiony, masz więcej zasobów i lepsze umiejętności, aby przeżyć więcej niż „średnio”.
Tworzy to podstawę do wprowadzenia pojęcia „podprzeżycia”, które z kolei powinno oznaczać, że poprzez swój posiłek przyczyniłeś się negatywnie do własnego życia, zarówno na krótką, jak i na długą metę.
To pojęcie powinno mieć konsekwencje: Uświadomienie, że każdy posiłek jest ważny i że nie powinno się z nim igrać.
Posiłek powinien być oceniany, a my powinniśmy się zastanowić, czy był to posiłek na „konto przeżycia” czy na „konto podprzeżycia”.
Powinniśmy zapytać siebie, jak mogę stworzyć więcej posiłków przeżycia dla siebie i moich bliskich. W wielu innych przypadkach mój perspektyw na życie jest taka, że jest ono przeżywane w najmniejszych chwilach, a suma tych najmniejszych chwil tworzy życie.
Najmniejsza chwila to właśnie posiłek, kontakt wzrokowy, wspólne spędzanie czasu, relacja, doświadczenie, uścisk, zrozumienie, pojednanie, wgląd, wyzwanie, porażka, konflikt, bójka, pocałunek, okrzyk bojowy, hołd, łza, skinienie głową, uświadomienie sobie.
Następny główny posiłek jest ważny. To część reszty naszych głównych posiłków. Dlatego powinniśmy na niego zwracać uwagę. I dlatego powinniśmy zadać sobie kilka pytań:
Czy posiłek był zdrowy, odpowiedni i odżywczy?
Dał energię i apetyt na życie?
Był przygotowany i czy odbył się z kimś?
Czy spełniał zalecenia dietetyczne?
Czy w posiłku były toksyczne i chemiczne składniki?
Czy potrafiłem rozpoznać, co jem?
Czy był przygotowany przez osoby, którym ufam?
Czy chciałbym to powtórzyć?
Stawiaj wymagania, głównie wobec siebie, i obarczaj siebie odpowiedzialnością za to, aby zachować równowagę między przeżyciem a podprzeżyciem. Jeśli stworzysz więcej „przeżycia” i mniej „podprzeżycia”, jestem przekonany, że korzyści z tego będą obejmować więcej i lepsze życie, a także wzrost liczby posiłków przeżycia.