Litwa chce znormalizować stosunki z Chinami. Czy to oznacza rozwód z Tajwanem?

New Eastern Europe
Litwa chce znormalizować stosunki z Chinami. Czy to oznacza rozwód z Tajwanem?

Nowy rząd Litwy chce jak najszybciej przywrócić stosunki dyplomatyczne z Chinami. Ale co by to oznaczało dla relacji kraju z Tajwanem, jeśli Tajwańskie Biuro Reprezentacyjne, które działało w Wilnie przez ostatnich pięć lat, zostanie przemianowane na Biuro Reprezentacyjne Tajpej?

Tajwan zazwyczaj utrzymuje relacje za granicą poprzez biura noszące nazwę „Taipei”, a nie „Tajwan” – to konwencja dyplomatyczna mająca na celu unikanie antagonizowania Pekinu.

Litwa zerwała z tą konwencją w 2021 roku, kiedy to pozwoliła na otwarcie „Tajwańskiego Biura Reprezentacyjnego” w Wilnie. Pekin uznał tę nazwę za implicitne uznanie niepodległości wyspy i odpowiedział surowymi sankcjami gospodarczymi i politycznymi wobec Litwy. Mimo to, ten krok przyciągnął również znaczną uwagę i dobrej woli ze strony samego Tajwanu.

Przez ponad siedem dekad Tajwan – oficjalnie Republika Chińska – funkcjonuje jako de facto suwerenne państwo, choć Pekin uważa go za część Chińskiej Republiki Ludowej i uznaje rząd w Pekinie za jedyną legalną władzę nad nim.

Podobnie jak większość świata, w tym Litwa, Unia Europejska działa zgodnie z Polityką Jednego Chin, pozostawiając Tajwanowi nawigację w relacjach międzynarodowych bez dążenia do formalnego uznania niepodległości.

Tajwan, główny producent półprzewodników uważanych za kluczowe dla gospodarki światowej, obiecał znaczne inwestycje w Litwie, w tym wsparcie dla rozwoju krajowego przemysłu mikroczipów.

Niemniej jednak, jego największe zobowiązania inwestycyjne w dużej mierze nie zostały zrealizowane, a Pekin nadal naciska na Litwę, by wróciła do zasady Jednego Chin.

18 czerwca prezydent Gitanas Nausėda powiedział, że oczekuje, iż minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys nie tylko znormalizuje relacje z Chinami, ale także będzie honorować istniejące umowy z Tajwanem. Pytanie teraz brzmi, co to oznacza dla bliskiego związku między tymi dwoma krajami.

Relacje handlowe się rozwinęły, ale obietnice inwestycyjne nie spełniły się

Eksport Litwy do Tajwanu osiągnął w zeszłym roku 60 milionów euro i nadal rośnie. Współpraca naukowa i programy wymiany między dwoma krajami również się rozwinęły, a litewska firma Teltonika otrzymała licencje na technologię półprzewodników, co Taipei uznało za dowód, że otwarcie biura w Wilnie przyniosło korzyści również Litwie.

Jednak oczekiwania litewskich polityków i społeczeństwa poważnie się osłabiły w 2024 roku, gdy upadł planowany projekt fabryki chipów Teltonika.

Eksperci, których cytuje LRT.lt, są teraz sceptyczni, czy Litwa jeszcze zobaczy jakiekolwiek dalsze strategicznie istotne inwestycje tajwańskie.

Tajpej nie bezpośrednio odrzucił krytykę byłej premier Ingi Ruginienė dotyczącą niespełnionych obietnic, zamiast tego powtarzając, że Litwa i Tajwan pozostają ważnymi partnerami zjednoczonymi wspólnymi wartościami demokratycznymi.

Analiza szeroko zgadza się, że normalizacja stosunków dyplomatycznych z Chinami nie oznaczałaby koniecznie końca relacji Litwy z Tajwanem.

'Nigdzie indziej na świecie nie ma biura o takiej nazwie'

"Ważne jest podkreślenie, że Chiny nie sprzeciwiają się obecności biur reprezentacyjnych w stylu Tajpej – niemal każde państwo na świecie utrzymuje kontakt z wyspą przez nie," mówi Valentinas Beržiūnas, wykładowca Instytutu Stosunków Międzynarodowych i Nauk Politycznych Uniwersytetu Wilnie (VU TSPMI).

Twierdzi, że decyzja o nazwaniu biura w Wilnie „Tajwańskim” zawsze wyglądała bardziej jak prowokacyjny wyjątek, który odciągnął Litwę od szerszego europejskiego konsensusu.

"Ani Łotwa, ani Estonia, ani nawet znacznie większa Polska, nie realizują tak asertywnej polityki wobec Chin," mówi.

Gdy Chiny nałożyły presję gospodarczą i polityczną na Litwę po otwarciu biura w 2021 roku, UE wyraziła solidarność, ale żadne inne europejskie państwo nie naśladowało przykładu Litwy, nazywając swoje biuro w stylu Tajpej „Tajwańskim”.


Arvydas Kumpis, kierownik Centrum Studiów Azjatyckich na Uniwersytecie Wytauto Magnus, mówi, że pierwotny wybór nazwy już wykraczał poza oczekiwania, więc powrót do konwencji nazewnictwa używanej przez resztę świata nie powinien być postrzegany jako poważny krok wstecz.

"Na świecie nie ma innego biura z 'Tajwańskim' w nazwie, nasze jest jedyne," zauważa.

To, co najbardziej rozzłościło Pekin, według Kumpisa, nie było angielską ani litewską nazwą, lecz wersją chińskojęzyczną, która brzmiała jako „Biuro przedstawicielskie Tajwanu”, a nie coś bardziej neutralnego.

Litewski minister spraw zagranicznych w 2021 roku oświadczył, że ten chiński zapis, który wyraźnie sugerował uznanie niepodległości wyspy, nie został wcześniej uzgodniony z Litwą; oficjalne nazwy biura są tylko w języku litewskim i angielskim.

Pragmatyzm po obu stronach

Kumpis twierdzi, że zdolność Tajwanu do pozostania de facto niezależnym od Pekinu przez dziesięciolecia pokazuje, że jego rząd jest daleki od naiwności. Zwraca uwagę, że Tajwan wybrał Niemcy, a nie Litwę, jako bazę dla europejskiej ekspansji przemysłu półprzewodników.

"To pokazuje, że Tajwańczycy są pragmatyczni i patrzą poza symbolikę w nazwie. To kraj, który przekształcił się w jednego z azjatyckich tygrysów gospodarczych, i myślę, że ta sama realizm pomaga im zrozumieć, że zmiany w biurze mogą nastąpić prędzej czy później," mówi.

Beržiūnas również widzi pragmatyzm napędzający debatę na Litwie. Zauważa, że tajwańskie biuro nigdy nie było wyłącznie inicjatywą litewską – odgrywała w tym dużą rolę tajwańska lobbingowa działalność – i twierdzi, że normalizacja relacji z Chinami byłaby znacznie większym dylematem, z większymi kosztami dla Litwy, gdyby obietnice Tajwanu dotyczące inwestycji zostały zrealizowane. Zamiast tego, przy niewielkich namacalnych korzyściach gospodarczych, rozczarowanie polityką wzrosło.

Własne dążenie Europy do zróżnicowanych relacji międzynarodowych, mówi Beržiūnas, częściowo odzwierciedla pogłębiający się podział wartości z Stanami Zjednoczonymi w porównaniu z czasami zimnej wojny.

"Dla Europy i Litwy dywersyfikacja relacji i utrzymanie więzi z głównymi mocarstwami światowymi, takimi jak Chiny, jest rozsądne – brak dyplomatycznej różnorodności może okazać się szkodliwy w kryzysie," twierdzi.

Malejące wsparcie międzynarodowe dla Tajwanu

Sama Tajwan podjęła podobne działania w zakresie dywersyfikacji gospodarczej, pogłębiając więzi z głównymi gospodarkami światowymi. Bezpośrednie inwestycje tajwańskie w Litwie wzrosły z 530 tysięcy euro w 2021 roku do 16,8 miliona euro w tym roku – ale to nadal niewielka suma w kontekście globalnej działalności inwestycyjnej Tajwanu. Na przykład, sam gigant półprzewodników TSMC zainwestował w 2024 roku 4,4 miliarda euro w Japonii i Stanach Zjednoczonych.

Litwa nie jest odosobniona w stopniowym wycofywaniu się w kierunku granic wyznaczonych przez Pekin w polityce wobec Tajwanu. Wyspa stoi w obliczu niekorzystnego trendu na skalę światową, z malejącą liczbą krajów formalnie uznających jej niepodległość rok po roku. Nauru, wyspiarski kraj Pacyfiku, który kiedyś uznawał tajwańską suwerenność, w 2024 roku zmienił lojalność na Pekin.

Obaj eksperci, Kumpis i Beržiūnas, zgadzają się co do jednej kwestii: jeśli relacje z Chinami zostaną naprawdę znormalizowane, Litwa prawdopodobnie nie powróci do polityki zagranicznej opartej na wartościach, którą promowali konserwatyści tego kraju – nawet jeśli przyszła większość parlamentarna znów się zmieni.

Ten artykuł został ponownie opublikowany w ramach partnerstwa między New Eastern Europe a LRT English.

Tomas Valiūnas jest opublikowanym litewskim autorem powieści historycznych i kryminalnych; studentem stosunków międzynarodowych i nauk politycznych.