Covas do Barroso: Europa goni za litem, ale opór jest lokalny

Green European Journal
Covas do Barroso: Europa goni za litem, ale opór jest lokalny

Lit może być w sercu zielonej transformacji, ale wydobycie tego metalu powoduje również szkody dla środowisk naturalnych. W Portugalii, kraju bogatym w lit, skromne społeczności wiejskie dołączają do narodowego oburzenia wobec rządowych umów, które ignorują lokalne gospodarki i zagrażają środkom do życia.

Lit może być w sercu zielonej transformacji, ale wydobycie tego metalicznego pierwiastka również powoduje szkody dla środowisk naturalnych. W Portugalii, kraju bogatym w lit, skromne społeczności wiejskie dołączają do narodowego oburzenia przeciwko rządowym umowom, które ignorują lokalne gospodarki i zagrażają środkom do życia.

Na pierwszy rzut oka Covas do Barroso, położona wśród zielonych gór na północy Portugalii, nie jest niczym więcej niż garstką kamiennych domów skupionych przy skrzyżowaniu dwóch dróg. Wioska, z około 150 mieszkańcami, opiera swoją lokalną gospodarkę na tradycjach hodowli i rolnictwa. Ale ziemie Covas do Barroso są również cenne z innego powodu: są bogate w złoża litu. I od 2016 roku Savannah Resources, brytyjska firma, która ma tylko Barroso w swoim portfolio, rozwija plany budowy kopalni odkrywkowej na tym obszarze. Firma szacuje, że kopalnia mogłaby działać przez 12 lat, zatrudniać do 250 pracowników i dostarczać wystarczająco lit do 500 tysięcy baterii samochodów elektrycznych rocznie.

Widok ogólny Covas do Barroso. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Kontrowersyjna umowa

Portugalia jest znana jako największy i, w rzeczywistości, jedyny znaczący region produkcji litu w Unii Europejskiej. Do tej pory lit z tego kraju był wydobywany tylko w połączeniu z feldsparem, aby zasilać przemysł ceramiczny. Jednak wzrost globalnej produkcji litu, związanego z produkcją baterii, szczególnie dla pojazdów elektrycznych, napędza rozwój łańcucha produkcyjnego specyficznego dla UE. W ramach swojej Dyrektywy o Krytycznych Surowcach, Komisja Europejska ustaliła, że do 2030 roku co najmniej 10 procent europejskiego zapotrzebowania na krytyczne surowce, takie jak lit, musi być zaspokojone z własnych źródeł. W Portugalii firmy górnicze otrzymały zatwierdzenie na nowe projekty w obszarach takich jak Barroso, Romano, Alvarrões i Argemela. I istnieją oczekujące wnioski o eksploatację w wielu innych regionach kraju.

Portugalia jest znana jako największy i, w rzeczywistości, jedyny znaczący region produkcji litu w Unii Europejskiej. Komisja Europejska ustala, że do 2030 roku co najmniej 10% europejskiego zapotrzebowania na krytyczne surowce, takie jak lit, musi być zaspokojone z własnych źródeł.

Portugalska Agencja Ochrony Środowiska wyraziła wstępną zgodę na ocenę oddziaływania na środowisko projektu w Barroso pod koniec maja 2023 roku, a budowa miała się rozpocząć w 2024. Jednak wielu mieszkańców uważa, że kopalnia Savannah Resources nie powinna być budowana. Od początku lokalni mieszkańcy sprzeciwiający się projektowi założyli organizację Unidos w Defensa de Covas do Barroso (UDCB), lokalne stowarzyszenie organizujące manifestacje, zebrania, obozy protestacyjne i działania prawne.

Mała kamieniołom w okolicy Romainho, w rejonie Covas do Barroso. Obszar ten historycznie służył do wydobycia kamienia na budowę domów. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Plan wydobywczy jest również bardzo kontrowersyjny wśród szerszej społeczności regionu. A w Portugalii górnictwo to więcej niż lokalna sprawa: koncesje na eksploatację w Barroso i Montalegre były tematem śledztwa korupcyjnego, które doprowadziło do przeszukań w gabinetach parlamentarnych w listopadzie 2023 i skutkowało dymisją ówczesnego premiera António Costa. Pas, który wita odwiedzających Covas do Barroso, mówi „Nie kopalniom, tak życiu”, i stawia nieuniknione pytania wobec globalnego modelu zielonej transformacji.

Niektóre banery w centrum Covas do Barroso przeciwko otwarciu kopalni. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

W obronie Barroso

Vila Real, północno-wschodnia Portugalia, 24 października 2023. Sala B.02 Uniwersytetu Trás-os-Montes i Alto Douro jest pełna. Cała uwaga skupia się na pierwszym mówcy publicznej debaty zorganizowanej przez Centrum Transdyscyplinarnych Badań nad Rozwojem (CETRAD): „Nazywam się Nelson Gomes i mieszkam w Covas do Barroso.” Jako prezes UDCB, Nelson wyjaśnia, że kopalnie całkowicie zakłóciłyby środowisko doliny i życie jej mieszkańców. „Oskarżają nas, że nie jesteśmy gotowi poświęcić się dla planety,” mówi Nelson, „ale my już poświęciliśmy się naszym stylem życia i rolnictwem.”

Publiczność składa się z studentów, nauczycieli, badaczy, zainteresowanych. „To fałszywe mówienie o sprawiedliwej zielonej transformacji,” mówi Mariana Riquito z Uniwersytetu w Coimbrze. „Nie może być sprawiedliwa, jeśli nie respektuje autonomii lokalnych społeczności. Nie może być transformacją, jeśli do jej realizacji zwiększa się zużycie paliw kopalnych. Nie może być zielona, jeśli bierze się pod uwagę tylko emisje, a nie konsekwencje przemysłu górniczego i wydobywczego.”

„To fałszywe mówienie o sprawiedliwej zielonej transformacji,” mówi Mariana Riquito z Uniwersytetu w Coimbrze. „Nie może być sprawiedliwa, jeśli nie respektuje autonomii lokalnych społeczności.”

Po lewej Mariana Riquito, portugalska badaczka uniwersytecka, i Nelson Gomes, prezes stowarzyszenia „Zjednoczeni w obronie Covas do Barroso”, podczas konferencji zorganizowanej przez UTAD – Uniwersytet Trás-os-Montes i Alto Douro, w Vila Real. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Pytanie od widza, czy projekt kopalni może mimo wszystko stanowić szansę rozwoju dla tego obszaru. Nelson spokojnie odpowiada, że „Covas do Barroso jest od 2018 roku Światowym Dziedzictwem Rolniczym FAO [Organizacja Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa]. Kopalnia jest niezgodna z rozwojem tego obszaru. Mówią nam o rekompensatach, minimalizacji, rekultywacji krajobrazu. Ale relacja z naturą jest jedynym powodem, dla którego warto żyć w tak odizolowanym miejscu. Jaki rozwój jest możliwy na obszarze, na którym nikt nie chciałby mieszkać?”

Według Nelsona, projekt wydobywczy ma szerokie implikacje: „Musimy kwestionować energetyczną transformację jako model oparty na eksploatacji.” Alternatywy, mówi Nelson, obejmowałyby rozwój transportu publicznego, także na obszarach wiejskich, zamiast po prostu zastępować prywatne samochody na paliwa kopalne pojazdami elektrycznymi. „Miejcie na uwadze,” ostrzega Nelson, „że taka narzucona polityka może kiedyś dotknąć także was, tam gdzie mieszkacie.”

„Mówią nam o rekompensatach, minimalizacji, rekultywacji krajobrazu. Ale relacja z naturą jest jedynym powodem, dla którego warto żyć w tak odizolowanym miejscu. Jaki rozwój jest możliwy na obszarze, na którym nikt nie chciałby mieszkać?”, pyta Nelson Gomes, prezes stowarzyszenia „Zjednoczeni w obronie Covas do Barroso”.

Wpływ lokalny

Rzeka, po obfitych deszczach, płynie po drodze prowadzącej do wioski Alijó. „Przyjeżdżam tu, bo mogę korzystać z niektórych pastwisk dla bydła,” mówi Paulo, pasterz z 170 owcami. Jego działalność, podobnie jak innych pasterzy i rolników z Covas do Barroso, jest zagrożona przez wydobycie litu. „Część moich ziem może zostać włączona do obszaru kopalni. Gdzie więc będę wypuszczać owce na pastwisko?”

Obawia się, że źródła wody w dolinie mogą zostać naruszone: „Przy wierceniach niektórzy rolnicy już narzekają na brak wody w studniach. Co się stanie z wodopojami i rzekami?”

Paulo Pires, pasterz z Covas do Barroso, wypuszcza swoje stado owiec na pastwisko w pobliżu Alijó, wioski oddalonej o 4 km od Covas do Barroso. Paulo jest jednym z lokalnych mieszkańców sprzeciwiających się budowie kopalni litu Savannah. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Chociaż dostrzega potrzebę energetycznej transformacji, Paulo uważa za ważne poszerzenie wizji: „Oczywiście, że potrzebny jest lit do baterii. Ale powinniśmy zapytać, do czego używamy tej energii. Czy lit uczyni konsumpcjonizm zrównoważonym? I o jakiej zielonej transformacji mówimy, jeśli niszczymy tereny zielone? Spójrz,” wykrzykuje z uśmiechem, „tu wszystko jest zielone!”

Musimy kwestionować energetyczną transformację jako model oparty na eksploatacji.

„Sprzeciwialiśmy się kopalni litu od początku,” mówi [w oryginalnym dacie tego artykułu] burmistrz Boticas, Fernando Queiroga, siedząc przy swoim biurku w siedzibie gminy odpowiedzialnej za Covas do Barroso, prawie 20 km od wioski. „To inny rodzaj działalności górniczej niż te, które już istniały na tym obszarze,” wyjaśnia. „Może wpłynąć na warunki życia i zdrowie członków naszej społeczności.” Podobnie jak Paulo, uważa, że zaopatrzenie w słodką wodę, zwłaszcza źródła podziemne, jest kluczowym problemem: „Jesteśmy bardzo zaniepokojeni, ponieważ istnieje ryzyko, że wydobycie naruszy poziom wód gruntowych.”

Fernando Queiroga, burmistrz gminy Boticas w 2024 roku. Jest krytycznym głosem przeciwko budowie kopalni litu w Covas. Na tym zdjęciu widoczny w swoim gabinecie w Boticas. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

„Mówią, że tak mało zaludniony obszar może skorzystać tylko na takim projekcie,” mówi Queiroga z sarkastycznym uśmiechem, „ale jeśli spojrzymy na łańcuch wartości litu, oprócz wydobycia – produkcji baterii, wytwarzania samochodów elektrycznych i recyklingu baterii – wszystkie te działalności przemysłowe będą realizowane gdzie indziej. Nic tu nie zostanie.” O przyszłych perspektywach regionu używa prostych słów: „W tym, co jest w naszej mocy, nie wydamy zezwoleń. Jeśli rząd zdecyduje się na kontynuację, może się narazić na masowe protesty.”

„Kiedy otworzyłem ponad dwadzieścia lat temu, wioska była pełna życia,” mówi starszy właściciel jedynej kawiarni w Covas. „Teraz jest coraz mniej mieszkańców. Nawet szkoła już dawno zamknięta.” W obliczu nieuchronnego wyludniania się, właściciel baru może mieć nadzieję, że projekt kopalni przyniesie rozwój i nowych klientów, i jest mniej krytyczny niż większość mieszkańców. „Mój bar jest dla wszystkich, nie opowiadam się za żadną stroną w sprawie litu!”

Jedyne otwarte w małej wiosce Covas do Barroso café. Na tym obszarze, uznanym przez FAO za światowe dziedzictwo rolnicze, brytyjska firma Savannah planuje wybudować największą kopalnię litu w Europie. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Jednak przy drzwiach, klient z napojem w ręku wyraża inną opinię: „Oczywiście, że niektórzy sprzedali swoje ziemie [pod projekt kopalni]. Ale jak można wszystko porzucić? Za taką kasę nie da się wyprowadzić i zmienić życia,” mówi.

Opór

„Teraz jest dobrze!” Mariana, która właśnie posprzątała wejście do dawnej szkoły podstawowej w Covas do Barroso razem z przyjaciółką Palomą, wydaje się zadowolona z ich pracy. Zamknięty od wielu lat budynek odrodził się jako A Sachola, dzięki inicjatywie młodych, którzy, podobnie jak one, przeprowadzili się tutaj, aby wspierać walkę przeciwko górnictwu. Baner przy wejściu mówi Encontro Solidário Anti-Extrativista. „Musimy skończyć przygotowania tego miejsca,” wyjaśnia Mariana, wskazując na dużą salę wewnątrz. „Za tydzień odbędzie się tutaj seans filmowy. Chcemy, aby to miejsce było punktem spotkań i integracji mieszkańców wioski, ale także miejscem spotkań lokalnej społeczności i gości z zewnątrz.”

Aida Fernandes, prezes stowarzyszenia ziem w Covas do Barroso, Baldios, jest zaangażowana w ochronę najbardziej zagrożonych terenów wspólnotowych przed projektami górniczymi. „Savannah kupiła niektóre tereny, ale trwa wiele wierceń w baldios, zwłaszcza w lasach,” wyjaśnia Aida. „Chcemy zatrzymać prace, domagając się wykorzystania tych terenów dla społeczności.”

Aida Fernandes, mieszkanka Covas do Barroso i hodowczyni. Prezes stowarzyszenia „Baldios – ziemia wspólnotowa, ziemia do użytku obywatelskiego”, sprzeciwia się budowie kopalni litu. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

W ostatnich latach wiele osób przyjechało do Covas do Barroso, aby poznać walkę jego mieszkańców. Aida opowiada, jak wymiana doświadczeń często jest dwustronna: „W październiku [2023] wzięliśmy udział w międzynarodowym spotkaniu przeciwko górnictwu w Hiszpanii, bo ważne jest, aby być razem wobec tak potężnego przeciwnika.”

Wygrać wojnę

Projekty masowego wydobycia rezerw litu wywołały protesty wśród mieszkańców wielu obszarów wiejskich Portugalii. Tak jak w Barroso, powstały komisje i ruchy w Serra da Estrela, Argemela i Penalva, aby wymienić tylko niektóre. Różnorodność głosów połączyła się w różnych okazjach: w wspólnych manifestacjach w Lizbonie, w zebraniach w Coimbrze i innych miejscach, na corocznym obozie protestacyjnym przeciwko górnictwu w Covas do Barroso.

Z punktu widokowego Olhar do Guerreiro można zobaczyć całą dolinę. Obszary wierceń, częściowo pokryte roślinnością, widać wszędzie. Aida wskazuje na punkt na południowy wschód od wioski, rozległe skupisko sosen na zboczu. „Tam jest obszar, na którym oni się naprawdę koncentrują. Wydaje się, że jest najbogatszy [w lit],” mówi. „Pomyślcie tylko, ta cała powierzchnia zamieni się w odkrywkową kopalnię. Będzie drążona do 150 metrów głębokości, o średnicy 500 metrów. 80 procent materiału to odpad. Pozostałe 20 procent będzie trzeba wypłukać, nawet chemicznie, aby wydobyć zawarty tam lit.”

Obszar wokół Covas do Barroso, oznaczony przez FAO jako Światowe Dziedzictwo Rolnicze. W centrum, pośród roślinności, pierwsza wykopaliska Savannah, brytyjskiej firmy planującej budowę kopalni litu na tym obszarze. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Ostatnio walka z wydobyciem litu w Covas do Barroso zyskała szerokie poparcie różnych sektorów społeczeństwa. „To nie jest kwestia opóźniania prac i osiągania małych rezultatów,” mówi Aida z determinacją. „Nie wystarczy wygrać bitwy. Trzeba wygrać wojnę!”

Siedziba (punkt informacyjny) Savannah w Covas do Barroso, na północy Portugalii. Savannah to brytyjska firma, która chce wybudować największą kopalnię litu w Europie na tym obszarze. ©Giacomo Sini & Dario Antonelli

Gdy słońce zachodzi, rolnik przechodzi przez centralny plac wioski, prowadząc swoje krowy do stajni z motyką na ramieniu. Z jednej strony znajduje się boisko sportowe, na którym odbywał się protest przeciwko górnictwu litu; na ogrodzeniu powieszono liczne kolorowe banery. Krzyczą przeciwko kopalni, za życie wioski, za wodę i naturę. Tuż naprzeciw, po drugiej stronie placu, znajduje się małe biuro Savannah, ukryte za ciemnymi drzwiami, monitorowane przez kamery.