Duńskie sieci sklepów spożywczych dostrzegają więcej pozytywnych sygnałów na rynku ekologicznym
Økologisk NuPo dłuższym okresie, gdy rynek ekologiczny nieco zwalniał, zarówno Coop, Netto, jak i Meny odnotowują teraz pozytywne tendencje w sprzedaży ekologicznej. Było to jedno z głównych przesłań, gdy przedstawiciele całego łańcucha wartości ekologicznej uczestniczyli w dniu inspiracji organizowanym przez Stowarzyszenie Ekologiczne, które odbyło się w mleczarni Øllingegaard pod Skævinge. Program był wypełniony prezentacjami na temat aktualnego rozwoju rynku, nowych trendów konsumenckich, znaczenia ekologii dla bioróżnorodności i czystej wody pitnej, podczas gdy panel dyskusyjny tego dnia z udziałem Coop, Meny i Netto pokazał, że po kilku latach stagnacji sieci te ponownie odnotowują wzrost sprzedaży w kilku kategoriach asortymentu ekologicznego. Jednak trzy krajowe sieci spożywcze, które wszystkie mają ekologię zakorzenioną jako stały element swojej strategii, zgodziły się jednocześnie, że konieczne jest celowe i wytrwałe działanie, jeśli naprawdę chcemy pobudzić wzrost rynku ekologicznego, szczególnie jeśli chodzi o zachęcenie młodego pokolenia do wyboru produktów ekologicznych. Cena musi spaść do poziomu, który umożliwi udział większej liczbie, ekologiczne produkty muszą być widoczne w sklepach, a argumenty za wyborem ekologii muszą być przedstawione na nowo, językiem skierowanym szczególnie do najmłodszych konsumentów, którzy nie kierują się automatycznie produktami ekologicznymi – to niektóre z głównych przesłań podczas dnia inspiracji. Sieci nadal wskazują na zakres cenowy między produktami ekologicznymi a konwencjonalnymi jako główną barierę dla sprzedaży ekologicznej, ale jednocześnie pojawia się coraz więcej pozytywnych sygnałów od trzech sieci spożywczych, które wdrożyły różne inicjatywy podnoszące sprzedaż ekologicznych produktów. Coop sprzedaje więcej ekologicznego drobiu Thomas Roland, kierownik ds. odpowiedzialności w Coop, szczególnie cieszy się z faktu, że cztery sieci Coop – Brugsen, 365 Discount, SuperBrugsen i Kvickly – łącznie odnotowują wzrost w sprzedaży ekologicznych produktów na sztukę. „To bardzo pozytywne, ponieważ zaczynamy dostrzegać, że udział ekologicznych produktów sprzedawanych na ladzie zaczyna się zwiększać. To daje nową optymistyczną energię i chęć w całej organizacji do większych inwestycji, co jest tym, nad czym pracowaliśmy przez ostatnie trzy–cztery lata. Była to lekka spirala spadkowa i niepewność, czy to jest miejsce, gdzie możemy znaleźć wzrost. Ale teraz zaczynamy widzieć, że na rynku ekologicznym znowu dzieje się coś pozytywnego” – powiedział Thomas Roland. Nie jest to dla niego nowością, że Coop po raz pierwszy od dłuższego czasu odnotowuje wzrost w sprzedaży ekologicznego drobiu, podczas gdy zapracowani klienci, którzy wcześniej prawdopodobnie sami przygotowywali wszystko od podstaw, zaczęli sięgać po gotowe ekologiczne sałatki Coop z półek. Według Thomasa Rolanda, doświadczenia Coop pokazują, że ważne jest oferowanie klientom ekologii w różnych wartościach dodanych, aby więcej klientów mogło wybrać ekologiczne produkty bez znacznego wzrostu ceny. „Aby przyciągnąć nowych klientów, nadal kluczowa jest cena. Wtedy można trochę pójść na kompromis z jakością” – powiedział. Silna pozycja jako sieć dyskontowa Największa sieć spożywcza w Danii, Netto, również jest zadowolona z wyników sprzedaży ekologicznych produktów. O tym opowiedziała Kristine Marie Thøgersen, dyrektor ds. handlowych w Netto. „Mamy udział w ekologii, który jest większy niż nasz udział w rynku ogółem w zakresie żywności. Mamy więc to, co nazywamy pozytywną różnicą ’fair share’ w ekologii. I uważamy, że to bardzo silna pozycja dla sieci dyskontowej, ponieważ można by powiedzieć, że ekologia nie jest naturalnie powiązana z dyskontami” – powiedziała Kristine Marie Thøgersen. Podkreśliła, że silna pozycja ekologiczna sieci wynika z hasła Netto, że wszyscy powinni mieć dostęp do ekologii. Ona zauważa, że ekologia w ostatnich latach nieco zeszła na drugi plan w porównaniu do ogólnej debaty klimatycznej, która bardzo zajmowała świadomość klientów. Aby wzmocnić pozycję ekologii, Netto, zarządzająca prawie 600 sklepami w Danii, rozpoczęła współpracę z Stowarzyszeniem Ekologicznym. Sieć prowadziła również kilka kampanii, które mają na celu ponowne opowiadanie historii o tym, dlaczego klienci powinni wybierać ekologiczne produkty, i według Kristine Marie Thøgersen miało to pozytywny efekt. „Patrząc na liczby, widzimy niewielki wzrost w ekologii” – powiedziała. Solidny wzrost w sieci Meny Dla porównania, sieć Meny odnotowuje solidny wzrost sprzedaży ekologicznych produktów, poinformowała Kristine Pilgaard, dyrektor ds. handlowych w Meny. „Uważam, że mamy wiele dobrych inicjatyw w zakresie ekologii, i na szczęście nie doświadczamy stagnacji, o której mówi Stowarzyszenie Ekologiczne. W tym roku wzrost w ekologii wynosi prawie 10%, i nie jest to napędzane cenami, lecz głównie wolumenem, z czego jesteśmy naprawdę dumni” – powiedziała Kristine Pilgaard podczas panelu dyskusyjnego. Wzrost sprzedaży przypisuje ona głównie celowej pracy sieci Meny nad rozbudową asortymentu ekologicznych produktów od Aarstiderne, które przejęła grupa Dagrofa półtora roku temu. „To jedno z najważniejszych działań, które podjęliśmy w ostatnich latach. Aarstiderne zaczęło jako sklep w sklepie w naszych działach warzywnych, co znacznie podniosło poziom ekologii, a teraz rozwijamy całą serię produktów własnych w innych kategoriach niż owoce i warzywa pod marką Aarstiderne.” Meny działa według hasła, że jedzenie nie tylko musi dobrze smakować, ale także dobrze robić. „Ekologia odgrywa dla nas niezwykle ważną rolę” – powiedziała Kristine Pilgaard, która informuje, że jednym z kolejnych produktów Aarstiderne będzie ekologiczny chleb żytni, gotowy do wejścia na rynek w kategorii pieczywa, gdzie ekologia zawsze miała trudności, a klienci często muszą sięgać do zamrażarki, aby znaleźć chleb z oznaczeniem E. Nie ma prostych odpowiedzi Według Thomasa Rolanda konieczne jest, aby sieci nadal opowiadały historię ekologii, ale muszą to robić językiem zrozumiałym dla młodszych pokoleń. „Obawiamy się, że młoda grupa konsumentów, która stanie się przyszłymi rodzinami, nie wchodzi automatycznie w ekologię. Nastąpił przełom, więc musimy opowiadać historię ekologii na nowo, ale musimy znaleźć odpowiedni język, który trafi do nowego pokolenia. Może się okazać, że dorastali z ekologią, a kiedy sami będą mieć dzieci, można by oczekiwać, że automatycznie będą wybierać ekologiczne produkty, ale ta automatyczność nie istnieje” – powiedział Thomas Roland. Coop potrafi zmierzyć grupy konsumentów, które wcale nie wierzą, że rolnictwo jest częścią rozwiązania, którego szukają. „Szukają szybkich rozwiązań dla bardzo dużych i skomplikowanych problemów. Ale nie ma prostych odpowiedzi na złożone problemy, bo gdyby były, to już by je rozwiązano. Niestety, nie mogę powiedzieć, co powinniśmy zrobić, oprócz tego, że widzimy nadchodzące młode pokolenie konsumentów, które trzeba przekonać na nowo” – dodał. Sieci muszą być bardziej aktywne Rasmus Prehn, dyrektor generalny Stowarzyszenia Ekologicznego, chwali sieci za ich działania promujące ekologię, ale jednocześnie apeluje o bardziej ofensywne podejście. „Nie ma wątpliwości, że potrzebujemy supermarketów i sieci, które będą bardziej aktywne” – mówi dyrektor dla portalu Ekologisk Nu. Apeluje o strategie sieci, w których ekologiczne ambicje będą jeszcze bardziej widoczne. „Potrzebne jest, aby sieci się zaangażowały i bardziej się ujawniły. Mogą to zrobić, wyraźniej pokazując swoje ekologiczne ambicje w strategii, tak aby również na najwyższym poziomie sieci zobowiązały się do większej pracy na rzecz ekologii.”
Po dłuższym okresie, gdy rynek ekologiczny nieco utknął w miejscu, zarówno Coop, Netto, jak i Meny odnotowują teraz pozytywne tendencje w sprzedaży ekologicznej.
To był jeden z głównych przekazów, gdy przedstawiciele całego łańcucha wartości ekologicznej brali udział w dniu inspiracji Organizacji Ekologicznej, który odbył się w mleczarni Øllingegaard pod Skævinge.
Tu intensywny program obejmował prezentacje na temat aktualnego rozwoju rynku, nowych trendów konsumenckich, znaczenia ekologii dla bioróżnorodności i czystej wody pitnej, podczas gdy panel dyskusyjny tego dnia między Coop, Meny i Netto pokazał, że po kilku latach stagnacji sieci te ponownie doświadczają wzrostu sprzedaży w kilku kategoriach asortymentu ekologicznego.
Jednak te trzy krajowe sieci spożywcze, które wszystkie mają ekologię zakorzenioną jako stały element swojej strategii, zgadzały się jednocześnie, że wymaga to celowego i wytrwałego wysiłku, jeśli naprawdę chcemy pobudzić wzrost ekologii, gdzie szczególnie wyzwaniem jest skłonienie młodego pokolenia do wyboru produktów ekologicznych.
Cena musi spaść do poziomu, który umożliwi udział większej liczbie, ekologiczne produkty muszą być widoczne w sklepach, a argumenty za wyborem ekologii muszą być przekazywane na nowo i językiem, który szczególnie przemawia do najmłodszych konsumentów, którzy nie kierują się automatycznie ekologicznymi produktami — to niektóre z głównych przekazów podczas dnia inspiracji.
Sieci nadal wskazują na zakres cenowy między produktami ekologicznymi a konwencjonalnymi jako główną barierę dla sprzedaży ekologicznej, ale jednocześnie słychać coraz więcej pozytywnych sygnałów od trzech sieci spożywczych, które wdrożyły różne inicjatywy, podnoszące sprzedaż ekologicznych produktów.
Coop sprzedaje więcej ekologicznego drobiu
Thomas Roland, kierownik ds. odpowiedzialności w Coop, szczególnie cieszy się z faktu, że cztery sieci Coop — Brugsen, 365 Discount, SuperBrugsen i Kvickly — łącznie odnotowują wzrost w sprzedaży sztuk ekologicznych produktów.
„To bardzo pozytywne, ponieważ zaczynamy widzieć, że odsetek ekologicznych produktów, które trafiają do klientów, zaczyna się zwiększać. To daje nową optymistyczną energię i chęć w całej organizacji, by inwestować więcej, a tak naprawdę to z tym walczyliśmy przez ostatnie trzy cztery lata. Była to lekka spiralna tendencja spadkowa i niepewność, czy to jest miejsce, gdzie możemy znaleźć wzrost. Ale teraz zaczynamy widzieć, że na rynku ekologicznym dzieje się coś pozytywnego,” powiedział Thomas Roland.
Nie jest mu obojętne, że Coop po raz pierwszy od dłuższego czasu odnotowuje wzrost w sprzedaży ekologicznego drobiu, podczas gdy zapracowani klienci, którzy wcześniej prawdopodobnie sami przygotowywali wszystko od podstaw, zaczęli sięgać po gotowe ekologiczne sałatki Coop z półek.
Zgodnie z doświadczeniami Coop, ważne jest oferowanie klientom
ekologii w różnych wartościach, tak aby więcej klientów mogło wybrać ekologiczne produkty, bez aby różnica cenowa była szczególnie duża.
„Aby przyciągnąć nowych klientów, nadal musimy pracować nad ceną. Wtedy
może się zdarzyć, że trzeba będzie pójść na małe kompromisy w kwestii jakości,” powiedział.
Silna pozycja jako sieć dyskontowa
Największa sieć spożywcza w Danii, Netto, również jest zadowolona z wyników sprzedaży ekologicznych produktów. O tym opowiedziała Kristine Marie Thøgersen, dyrektor ds. handlowych w Netto.
„Mamy faktycznie udział w ekologii, który jest większy niż nasz ogólny udział w rynku żywności. Mamy więc to, co nazywamy pozytywną różnicą ’fair share’ w ekologii. I uważamy, że to jest niezwykle silna pozycja dla sieci dyskontowej, ponieważ można by powiedzieć, że ekologia niekoniecznie pasuje do dyskontów,” powiedziała Kristine Marie Thøgersen.
Oświadczyła, że silna pozycja ekologiczna sieci jest wynikiem hasła Nettos, że wszyscy powinni mieć dostęp do ekologii.
Ona zauważa, że ekologia w ostatnich latach nieco zeszła na drugi plan w porównaniu z ogólną debatą klimatyczną, która była bardzo obecna w świadomości klientów. Aby wzmocnić pozycję ekologii, Netto, które prowadzi prawie 600 sklepów w Danii, rozpoczęło współpracę z Organizacją Ekologiczną.
Sieć równocześnie przeprowadziła kilka kampanii, które pomagają opowiadać na nowo historię, dlaczego klienci powinni wybierać ekologiczne produkty, a według Kristine Marie Thøgersen miało to pozytywny efekt.
„Kiedy patrzymy na liczby, widzimy niewielki wzrost w ekologii,” powiedziała.
Solidny wzrost w sieci Meny
W porównaniu, sieć Meny odnotowuje solidny wzrost sprzedaży ekologicznych produktów, poinformowała Kristine Pilgaard, dyrektor ds. handlowych w Meny.
„Uważam, że mamy wiele dobrych inicjatyw w zakresie ekologii, a stagnacja, o której mówi Organizacja Ekologiczna, na szczęście nie jest obecnie odczuwalna. W tym roku wzrost w ekologii wynosi prawie 10 proc., i nie jest to napędzane cenami, ale głównie wolumenem, i jesteśmy z tego naprawdę dumni i zadowoleni,” powiedziała Kristine Pilgaard podczas dzisiejszej dyskusji panelowej.
Wzrost sprzedaży przypisuje ona głównie celowemu działaniu sieci Meny, która buduje większy asortyment ekologicznych produktów od Aarstiderne, które przejęła grupa Dagrofa półtora roku temu.
„To jedno z najważniejszych działań, które podjęliśmy w ostatnich latach. Aarstiderne zaczęło jako sklep w sklepie w naszych działach warzywnych, co znacznie podniosło poziom ekologii, a teraz rozwijamy całą serię produktów własnej marki w innych kategoriach niż owoce i warzywa pod marką Aarstiderne.”
Meny działa zgodnie z hasłem, że jedzenie nie tylko musi dobrze smakować. Musi też dobrze czynić.
„Ekologia odgrywa dla nas niezwykle ważną rolę,” powiedziała Kristine Pilgaard, która informuje, że jednym z kolejnych produktów Aarstiderne będzie ekologiczny chleb żytni, który ma wejść na rynek w kategorii pieczywa, gdzie ekologia zawsze miała trudności, a klienci często muszą sięgać do zamrażarki, aby znaleźć chleb z oznaczeniem EKO.
Nie ma prostych odpowiedzi
Według Thomasa Rolanda konieczne jest, aby sieci kontynuowały opowiadanie historii ekologii. Ale musi to się odbywać językiem, który rozumie młode pokolenie.
„Obawiamy się, że młoda grupa konsumentów, która stanie się przyszłymi rodzinami, nie wchodzi automatycznie w ekologię. Nastąpił przełom, więc musimy opowiadać historię ekologii na nowo, ale musimy znaleźć odpowiedni język, który trafi do nowego pokolenia. Może się zdarzyć, że dorastali z ekologią, a kiedy sami będą mieć dzieci, można by oczekiwać, że automatycznie będą kupować ekologiczne produkty, ale ta automatyczność nie istnieje,” powiedział Thomas Roland.
Coop może mierzyć grupy konsumentów, które wcale nie wierzą, że rolnictwo jest częścią rozwiązania, którego szukają.
"Szukają szybkich rozwiązań dla bardzo dużych i skomplikowanych problemów. Ale nie ma prostych odpowiedzi na skomplikowany problem, bo gdyby były, to już by je rozwiązano, więc niestety nie mogę powiedzieć, co powinniśmy zrobić, ale mogę powiedzieć, że widzimy nadchodzące młode pokolenie konsumentów, które trzeba przekonać na nowo."
Sieci muszą być znacznie bardziej aktywne
Rasmus Prehn, dyrektor generalny Organizacji Ekologicznej, chwali sieci za ich pracę na rzecz promowania ekologii, ale jednocześnie apeluje o bardziej ofensywne podejście.
„Nie ma wątpliwości, że potrzebujemy supermarketów i sieci, które będą znacznie bardziej aktywne,” mówi dyrektor dla portalu Ekologiczny Nu.
Apeluje o strategie sieci, w których ekologiczne ambicje będą jeszcze bardziej widoczne.
„Potrzebne jest, aby sieci się zaangażowały i były znacznie bardziej aktywne. Mogą to zrobić, wyraźnie pokazując swoje ekologiczne ambicje w strategii, tak aby również na najwyższym poziomie sieci zobowiązały się do większej pracy na rzecz ekologii.”