L&F reaguje natychmiast na nową ustawę dotyczącą zakazu oprysków: naruszenie porozumienia trójstronnego

Økologisk Nu
L&F reaguje natychmiast na nową ustawę dotyczącą zakazu oprysków: naruszenie porozumienia trójstronnego

Minęło zaledwie kilka minut od momentu, gdy komunikat Ministerstwa Środowiska o zakazie stosowania oprysków trafił do skrzynki odbiorczej, zanim Rolnictwo i Żywność (L&F) wydało swoją reakcję na tę wiadomość. Propozycja ministerstwa dotycząca zakazu stosowania środków ochrony roślin na wrażliwych obszarach kształtowania się wód gruntowych jest, zdaniem przewodniczącego L&F, Sørena Søndergaarda, naruszeniem zielonej trójstronnej umowy. „Narodowy zakaz stosowania oprysków jest naruszeniem pierwotnej trójstronnej umowy, którą rządowi ministrowie chwalili jako historyczną, gdy ją zawierali,” mówi Søren Søndergaard, który uważa, że podstawy fachowe w tym zakresie nie są w ogóle odpowiednio przygotowane. „Istnieje wiele problemów związanych z tym, co rząd właśnie skierował do konsultacji. Po pierwsze, nie znamy zakresu zakazu, nie znamy też konsekwencji dla produkcji żywności, a więc nie można mówić o tym, ile będzie to kosztować poszczególnych rolników lub społeczeństwo jako całość,” kontynuuje. Projekt ustawy oznaczałby zakaz komercyjnego stosowania pestycydów, rozkładania skażonej gleby oraz rozprowadzania osadów ściekowych na wszystkich wrażliwych obszarach kształtowania się wód gruntowych w całym kraju. „Lata zaniedbań” Minister środowiska Maria Reumert Gjerding (SF) nazywa to „kamieniem milowym” w pracy na rzecz zapewnienia czystej wody pitnej, że projekt ustawy jest już gotowy do procesu konsultacji. „To jest rozliczenie z latami zaniedbań w ochronie wody pitnej, gdzie działania opierały się na dobrowolności. Teraz działamy u źródła i zakazujemy stosowania pestycydów tam, gdzie znajdują się wrażliwe magazyny wód gruntowych,” mówi i dodaje, że okres konsultacji został wydłużony do ośmiu tygodni, aby zapewnić udział interesariuszy w kształtowaniu prawa. Przepisy dotyczące kryteriów i poziomów rekompensat dla poszkodowanych rolników i przedsiębiorstw nie są uwzględnione w projekcie ustawy, lecz zostaną określone w rozporządzeniach po przyjęciu ustawy. Również one będą poddane publicznym konsultacjom. Søren Søndergaard uważa, że prawo to podważy porozumienie dotyczące zmiany użytkowania gruntów zawarte w zielonej trójstronnej umowie i zatrzyma prace nad nią. „Obecnie wszyscy trzymają się ziemi, ponieważ właściciele gruntów nie mają innego wyboru. Tak jak ustawa o nawożeniu L5, zakaz stosowania oprysków pozostawia rolnikom dużą niepewność co do przyszłych warunków. Władze wciąż nie potrafią dokładnie wskazać, gdzie znajdują się wszystkie wrażliwe obszary kształtowania się wód gruntowych. Mimo to, rząd forsuje te przepisy. To naprawdę smutny sposób, w jaki państwo traktuje swoich obywateli,” podsumowuje.

Minęło zaledwie kilka minut od momentu, gdy komunikat prasowy Ministerstwa Środowiska o zakazie stosowania oprysków trafił do skrzynki odbiorczej, a Landbrug & Fødevarer (L&F) już wydało swoją reakcję na tę wiadomość.

Propozycja ministerstwa dotycząca zakazu stosowania środków chemicznych na wrażliwych obszarach kształtowania się wód gruntowych jest bowiem naruszeniem zielonej umowy trójstronnej, twierdzi przewodniczący L&F, Søren Søndergaard.

"Ogólnokrajowy zakaz stosowania oprysków jest naruszeniem pierwotnej umowy trójstronnej, którą ministrowie rządu chwalili jako historyczną, gdy ją zawierali," mówi Søren Søndergaard, który uważa, że podstawy merytoryczne wcale nie są jeszcze ustalone.

"Istnieje kilka problemów związanych z tym, co rząd właśnie skierował do konsultacji publicznych. Po pierwsze, nie znamy zakresu zakazu, nie znamy też konsekwencji dla produkcji żywności, a więc nie można mówić o tym, ile to będzie kosztować poszczególnego rolnika lub społeczeństwo jako całość," kontynuuje.

Projekt ustawy oznaczałby zakaz komercyjnego stosowania pestycydów, rozkładania skażonej gleby oraz rozprowadzania osadów ściekowych na wszystkich wrażliwych obszarach kształtowania się wód gruntowych w całym kraju.

"Lata zaniedbań"

Minister środowiska Maria Reumert Gjerding (SF) nazywa to "kamieniem milowym" w pracy nad zapewnieniem czystej wody pitnej, że projekt ustawy jest już gotowy do procesu konsultacji.

"To jest rozrachunek z latami zaniedbań w ochronie wody pitnej, gdzie działania opierały się na dobrowolności. Teraz działamy u źródła i zakazujemy używania pestycydów tam, gdzie znajdują się wrażliwe magazyny wód gruntowych," mówi i dodaje, że okres konsultacji został wydłużony do ośmiu tygodni, aby zapewnić udział interesariuszy w tworzeniu prawa.

Przepisy dotyczące kryteriów i poziomów rekompensat dla poszkodowanych rolników i firm nie są uwzględnione w projekcie ustawy, lecz będą określone w rozporządzeniach po przyjęciu ustawy. Te również zostaną poddane konsultacjom publicznym.

Søren Søndergaard uważa, że prawo podważy porozumienie dotyczące zmiany użytkowania gruntów, które zostało zawarte w zielonej umowie trójstronnej, i zatrzyma prace nad tym projektem.

"Obecnie wszyscy trzymają się na ziemi, bo właściciele gruntów nie mają innego wyboru. Podobnie jak w przypadku ustawy o nawożeniu L5, zakaz stosowania oprysków pozostawia rolnikom dużą niepewność co do przyszłych warunków. Władze wciąż nie mogą odpowiedzieć, gdzie dokładnie znajdują się wszystkie obszary kształtowania się wód gruntowych. A mimo to rząd forsuje te przepisy. To naprawdę przykry sposób, w jaki państwo traktuje swoich obywateli," mówi.