Czy minimalne pojednanie jest możliwe na Białorusi?
New Eastern Europe
Prewencyjne działania na rzecz pojednania mają znaczenie dla przyszłej stabilności Białorusi. Im dłużej się to opóźnia, tym większe są ryzyko.
W połowie listopada 2020 roku byłem jednym z 12 młodych ludzi zatrzymanych za udział w protestach studenckich i młodzieżowych. Władze nazwały to „sprawą studencką”, a my zostaliśmy skazani na dwa i pół roku w kolonii karnej, co powszechnie rozumiano jako ostrzeżenie dla innych młodych ludzi. Wyrok był silnym przypomnieniem o niesprawiedliwości i gniewie, które ukształtowały społeczeństwo białoruskie w kolejnych latach.
Jednocześnie moje lata w więzieniu pokazały mi, jak bardzo skomplikowane mogą być relacje między ofiarami a członkami systemu. Niektórzy prawnicy, którzy publicznie wspierali Aleksandra Łukaszenkę i odrzucali protesty 2020 roku, mimo to podejmowali sprawy polityczne i czasami bronili swoich klientów bardziej energicznie, niż się spodziewano. Niektórzy pracownicy więzienia, formalnie będący częścią represyjnego aparatu, od czasu do czasu działali poza instrukcjami w sposób, który nie przynosił im oczywistej korzyści.
Przeżycie systemu zatrzymań na Białorusi skłoniło mnie do zastanowienia się, czy pojednanie na Białorusi może zacząć się przed zmianami politycznymi, oraz czy już istnieją obszary życia społecznego, w których ludzie z różnych stron politycznego podziału mogą znaleźć wspólny język i zacząć odbudowywać więzi.
Poza polaryzacją
Prawie sześć lat po protestach podział polityczny nadal jest jednym z kluczowych elementów życia publicznego. Odzwierciedla się to w wzorcach zaufania i dostępu do informacji. Kontynuuje również kształtowanie tego, jak ludzie pozycjonują się wobec państwa i wobec siebie nawzajem. Podział rozgrywa się na poziomie pozycyjnym, emocjonalnym i opartym na wartościach, które coraz bardziej się wzmacniają. Polaryzacja pozycyjna koncentruje się na sporach dotyczących polityki zagranicznej, opodatkowania czy relacji z UE, które na Białorusi często są interpretowane jako sygnały lojalności politycznej, a nie jako element normalnej rywalizacji politycznej.
Polaryzacja emocjonalna objawia się nieufnością i unikaniem, które utrzymują się nawet po wygaszeniu konkretnych sporów. Polaryzacja oparta na wartościach sięga najgłębiej. Te same wydarzenia z 2020 roku wywołały dwie konkurujące interpretacje: zagrożenie dla stabilności z jednej strony i chwilę politycznej autonomii z drugiej.
Jednocześnie, ten obraz głębokiej i wzmacniającej się polaryzacji nie wyjaśnia w pełni tego, co dzieje się na poziomie codziennych interakcji. Niektóre formy kontaktów ponad podziałami politycznymi utrzymują się, często w w dużej mierze niewidzialny sposób. Jakie formy przyjmują te interakcje i co mogą one ujawnić o społeczeństwie białoruskim?
Rozmowy o pojednaniu na Białorusi zwykle zaczynają się od tego samego binarnego obrazu i pomijają wewnętrzną różnorodność zarówno społeczeństwa, jak i diaspory po 2020 roku. Badania identyfikują pięć segmentów według tożsamości narodowej: świadomych, skierowanych ku projektowi narodowo-romantycznemu i integracji europejskiej; formujących się, młodszej grupy wciąż kształtującej swoją tożsamość; obojętnych, odłączonych od kwestii narodowych; sowieckich, związanych z projektem sowiecko-ruskim; oraz zrusyfikowanych, identyfikujących się jako Rosjanie. Główne linie podziału często przebiegają wewnątrz samego Białorusi, a nie między tymi, którzy zostali, a tymi, którzy wyjechali. Odległość społeczna różni się w zależności od segmentu. Żadna grupa nie popiera wykluczania mówiących po białorusku, podczas gdy dystans wobec grup o orientacji sowieckiej jest najbardziej widoczny wśród respondentów pro-demokratycznych.
Gdzie zaczyna się pojednanie?
Podziały polityczne współistnieją z gęstymi sieciami społecznymi. Silne więzi interpersonalne i praktyki wzajemnego wsparcia nadal są powszechne na Białorusi, podczas gdy więzi rodzinne i przyjacielskie nadal łączą kraj z diasporą. Bez zmian politycznych, reform instytucjonalnych i mechanizmów odpowiedzialności, pełne pojednanie pozostaje poza zasięgiem. Przygotowawcze pojednanie staje się sposobem systematycznego odchodzenia od konfrontacji w kierunku nieagresywnego, osadzonego w instytucjach współistnienia, zmniejszając ryzyko eskalacji i zachowując podstawowe warunki na to, co nadejdzie.
Spójność społeczna na Białorusi staje się coraz bardziej krucha wobec obecnego kontekstu geopolitycznego. Wojna Rosji przeciwko Ukrainie przekształciła regionalne bezpieczeństwo i wywołała stałe obawy o możliwą rolę Białorusi w dalszej eskalacji, ponieważ kraj nadal funkcjonuje jako współsprawca. Jednocześnie rosnące ograniczenia zasobów Moskwy zwiększyły jej zależność od terytorium i infrastruktury białoruskiej, aby podtrzymać wysiłki wojenne. Rozmowy Sergeja Ławrowa z Łukaszenką na temat „integracji w ramach Zjednoczonego Państwa” wskazują na pogłębiającą się zależność od Moskwy. Prezydent Francji, Emmanuel Macron, po raz pierwszy od początku wojny, bezpośrednio zadzwonił do Łukaszenki, ostrzegając przed ryzykiem eskalacji i kosztami dla relacji Białorusi z UE. Jednocześnie Mińsk negocjuje z Waszyngtonem w sprawie więźniów politycznych, przedstawiając ich uwolnienie jako dowód politycznej elastyczności i zdolności do zawierania umów, mimo że represje wewnątrz kraju trwają nadal.
Jednym z nielicznych pozytywnych wydarzeń postrzeganych przez różne strony polityczne jest uwolnienie więźniów politycznych. Doświadczając osobiście więzienia, widziałem, jak pojedyncze przypadki mogą tworzyć punkty solidarności między ludźmi, którzy w innym wypadku mieliby niewiele powodów do komunikacji. Ludzie o bardzo różnych poglądach często reagują na te przypadki podobnie, tworząc tymczasowe poczucie, że możliwa jest pewna ograniczona poprawa relacji zewnętrznych. Te momenty pozostają jednak odosobnione i jeszcze nie przełożyły się na szerszą spójność społeczną.
Długoterminowa trajektoria Białorusi jest kształtowana przez wewnętrzne zmiany instytucjonalne. W ramach reformy konstytucyjnej z 2022 roku prezydent nie może pełnić więcej niż dwóch kolejnych kadencji, co oznacza koniec obecnej kadencji Łukaszenki w 2035 roku. Przygotowania do zarządzanej zmiany są już widoczne, w tym utworzenie Zgromadzenia Narodowego jako mechanizmu mającego zapewnić ciągłość, a nie otwarcie polityczne. Horyzont 2035 roku stwarza również okazję. Białoruskie siły demokratyczne i partnerzy zachodni mogą wykorzystać ten czas do przygotowania się na różne scenariusze przejścia, zamiast spieszyć się, gdy nadejdzie zmiana. Prace wykonane wcześniej mogą zadecydować o tym, jak skutecznie różne podmioty będą w stanie zareagować, gdy pojawi się szansa na zmianę.
Prace przygotowawcze nad pojednaniem mają znaczenie dla przyszłej stabilności Białorusi. Im dłużej się to opóźnia, tym większe ryzyko. Fragmentacja, która nasiliła się po 2020 roku, pozostaje nierozwiązana i nadal się pogłębia. Fala emigracji po wyborach jest coraz bardziej naznaczona zmęczeniem i wypaleniem. Sieci diaspory pozostają aktywne, ale zależą od stałego wsparcia organizacyjnego, aby funkcjonować na dłuższą metę, a luka między diasporą a społeczeństwem wewnątrz Białorusi rośnie. Te grupy żyją w różnych rzeczywistościach informacyjnych i społecznych, co utrudnia utrzymanie wspólnego rozumienia wydarzeń z 2020 roku i ich konsekwencji.
Niskoprofilowe punkty wejścia
Nawet w tych warunkach istnieje już kilka punktów wejścia. Jednym z nich jest komunikacja. Wysiłki powinny koncentrować się mniej na już spolaryzowanych odbiorcach, a bardziej na ruchomym centrum i młodzieży niezaangażowanej politycznie. Istniejące kanały cyfrowe zwykle wzmacniają istniejące poglądy, podczas gdy młodsze i mniej zaangażowane grupy są bardziej otwarte na nowe formy informacji i interakcji. Platformy takie jak TikTok i Threads już funkcjonują jako nieformalne przestrzenie, w których krążą codzienne doświadczenia i utrzymuje się poczucie ciągłości społecznej ponad granicami.
Mobilność odgrywa również rolę strukturalną. Ograniczenia wizowe pogłębiają polaryzację i podtrzymują narrację reżimu „my kontra oni”, jednocześnie ograniczając kontakt z europejskimi społeczeństwami poza propagandowymi ramami. Elastyczność wiz powinna być postrzegana jako długoterminowa inwestycja w społeczeństwo. Jej efekty odczuwają głównie ludzie, niezależnie od zachowania reżimu. Bardziej elastyczny system wiz, obejmujący wymiany edukacyjne i zawodowe oraz uproszczone procedury wizyt dla rodzin i przyjaciół, mógłby osłabić percepcję oddzielenia między Białorusinami wewnątrz i na zewnątrz kraju.
Kolejnym potencjalnym punktem wejścia jest diaspora, która jest zarówno kluczowym aktorem, jak i wewnętrznie podzieloną grupą. Oczekuje się, że będzie reprezentować demokratyczną Białoruś za granicą, jednocześnie utrzymując więzi między Białorusinami na różnych granicach. Z perspektywy pojednania, wymaga to bardziej inkluzywnych i przejrzystych praktyk w ramach instytucji demokratycznych, w tym reprezentacji różnych fal migracji, przejrzystego podejmowania decyzji i kanałów konsultacji z aktywnymi segmentami społeczeństwa wewnątrz kraju. Wspólna ramowa struktura może pomóc w koordynacji tych różnych głosów, jednocześnie pozwalając im pozostać różnorodnymi.
Największym zasobem diaspory są jej codzienne transnarodowe sieci: relacje rodzinne, przyjaźnie, komunikacja cyfrowa, praktyki kulturowe i wzajemne wsparcie. Żyjąc poza Białorusią, doświadczyłem, jak szybko te więzi mogą stać się zarówno ważniejsze, jak i bardziej kruche. Odległość nie kończy relacji z ludźmi w kraju, ale zmienia to, co można powiedzieć, co można udostępnić i zrozumieć między tymi, którzy wyjechali, a tymi, którzy zostali. Te więzi utrzymują kontakt różnych części społeczeństwa białoruskiego mimo represji i przesiedleń, i mogą stanowić kanały przyszłego dialogu.
Diapora odgrywa również rolę w zachowaniu doświadczeń, które są kształtowane przez represje i przesiedlenia dzisiaj. Projekty świadectw, relacje ustne, inicjatywy kulturalne i archiwa społecznościowe mogą zapobiec utracie tych doświadczeń lub sprowadzeniu ich do pojedynczej narracji politycznej. Taka dokumentacja może później wspierać dążenie do prawdy i sprawiedliwości przejściowej, zachowując różnorodność doświadczeń w społeczeństwie białoruskim.
Diapora prawdopodobnie nie stanie się bezpośrednim mediatorem między różnymi obozami politycznymi na Białorusi. Jej bardziej realistyczny wkład polega na podtrzymywaniu więzi społecznych, tworzeniu przestrzeni do udziału różnych części społeczności białoruskiej i zachowaniu doświadczeń, które mogą później wpłynąć na procesy prawdy i odpowiedzialności. W tym sensie, diaspora może pomóc w utrzymaniu części społecznych fundamentów, na których można zbudować przyszły dialog i pojednanie.
Nawet ograniczone, pragmatyczne kroki mogą pomóc w zmniejszeniu napięć. Ustalenia dotyczące więźniów politycznych i koncesji gospodarczych lub humanitarnych, choć niedoskonałe, mogą działać jako narzędzia deeskalacji bez konieczności wzajemnego uznania legitymacji politycznej. Instytucje religijne i dyplomacja humanitarna mogą również odgrywać rolę stabilizującą, jak pokazuje zaangażowanie Watykanu w trudnych kontekstach politycznych. Szersze zaangażowanie europejskie mogłoby wzmocnić te kanały poprzez koordynację i stałe wsparcie.
Bardziej skomplikowane niż czynnik rosyjski
Jednak te punkty wejścia funkcjonują w środowisku wrogim pojednaniu. Reżim ma strukturalny interes w utrzymaniu polaryzacji, ponieważ podział jest substytutem legitymacji. Każde otwarcie, czy to koncesja wizowa, kanał humanitarny, czy platforma dialogowa, jest najpierw oceniane pod kątem użyteczności dla Mińska, a dopiero potem dopuszczane do działania. Reżim kreuje obraz zmian skierowany do aktorów zewnętrznych, podczas gdy wewnętrzne mechanizmy kontroli autorytarnej pozostają niezmienione.
Obraz staje się jeszcze bardziej skomplikowany, gdy weźmie się pod uwagę czynnik rosyjski. Głębsza integracja z Rosją, czy nawet większe zaangażowanie w wojnę, jeszcze bardziej zawęzi przestrzeń dla autonomicznego rozwoju społecznego i politycznego. W miarę jak Białoruś będzie coraz głębiej zaangażowana w konflikt, zewnętrzni aktorzy prawdopodobnie porzucą resztki przestrzeni na niejednoznaczność, co doprowadzi do większej presji i izolacji. W tych warunkach zdolność białoruskich aktorów społecznych i politycznych do kształtowania wydarzeń wewnątrz kraju będzie się odpowiednio kurczyć.
Kolejne ryzyko dotyczy scenariuszy przejścia na poziomie elit. Porozumienia między częściami aparatu państwowego a wybranymi pro-demokratycznymi aktorami politycznymi mogą ustabilizować powierzchnię instytucjonalną, pozostawiając większość społeczeństwa poza procesem. W takim przypadku, doświadczenie społeczne zgromadzone wokół 2020 roku pozostaje nierozwiązane, bez wspólnego języka do jego przepracowania.
Szybki upadek reżimu niesie ze sobą inne ryzyko. Zdjęcie kontroli nad informacją naraża społeczeństwo na to, co od dawna było ukrywane, bez instytucji zdolnych to przetworzyć. Pojawią się pytania o odpowiedzialność i świadomość bez wspólnego ramowego podejścia, często prowadząc do konkurujących interpretacji i wzajemnych oskarżeń. Przygotowawcza infrastruktura pojednania przed formalnym przejściem może zmniejszyć prawdopodobieństwo, że zwycięzca i przegrany przejmą logikę konfliktu.
Zanim stanie się to procesem politycznym
Pojednanie na Białorusi jest zwykle postrzegane jako coś, co zaczyna się po przyszłej zmianie. W rzeczywistości, wiele warunków, które będą decydować, czy to się uda, jest już kształtowanych teraz, podczas gdy sytuacja polityczna pozostaje niezmieniona. Moje własne doświadczenia sprawiły, że jestem sceptyczny wobec pojednania, gdy rozumie się je jako pojedynczą umowę polityczną lub moment zbiorowego zamknięcia. Przekonało mnie też, że możliwość życia razem w inny sposób buduje się poprzez mniejsze wybory, relacje i formy solidarności na długo przed tym, zanim staną się one częścią formalnego procesu politycznego.
Prace przygotowawcze nad pojednaniem mogą pomóc zbudować spójność społeczną, od której zależą procesy demokratyczne, i uczynić społeczeństwo bardziej odporne w momentach kryzysu. Utrzymywanie otwartych kanałów komunikacji, podtrzymywanie transnarodowych więzi, dokumentowanie doświadczeń represji i migracji oraz tworzenie przestrzeni do refleksji to sposoby przygotowania społeczeństwa na przyszłe przejście. Te zasoby można rozwijać przed zmianą polityczną i mogą okazać się kluczowe, gdy w końcu pojawi się okazja do zmiany.
Przyszłość Białorusi będzie zależeć równie mocno od stanu społeczeństwa w tym momencie, co od samego przejścia. Zacząłem ten artykuł od pytania, czy pojednanie jest możliwe. Nie sądzę, aby odpowiedź mogła być znana z wyprzedzeniem. Dlatego też, głównym celem powinna być praca nad przygotowaniem społecznego gruntu, na którym mogą rozwijać się przyszłe dialogi, odpowiedzialność i współistnienie. Niskoprofilowe punkty wejścia zidentyfikowane tutaj oferują niektóre miejsca, gdzie to przygotowanie może się zacząć.
Alana Gebremariam jest początkującą badaczką w ISANS i specjalistką ds. rzecznictwa, skupiającą się na polaryzacji, pojednaniu i demokratycznej odporności, oraz byłą więźniarką polityczną.