Zmieniające się orientacje geopolityczne w Azji Środkowej

New Eastern Europe
Zmieniające się orientacje geopolityczne w Azji Środkowej

Orientacja pro-rosyjska była stałym elementem Azji Środkowej od czasu uzyskania przez ten region niepodległości w 1991 roku. Chociaż dla Europy jest to kwestia kluczowa, inwazja Rosji na Ukrainę w 2022 roku początkowo wydawała się odległym konfliktem, który nie będzie bezpośrednio dotyczył Azji Środkowej. A jednak, pozytywne relacje Azji Środkowej z Rosją wkrótce zaczęły się zmieniać.

Istnieją uderzające podobieństwa między pięcioma państwami Azji Środkowej. Aby wymienić choćby kilka, od czasu ich niepodległości od Związku Radzieckiego w 1991 roku, ich systemy rządów charakteryzowały się centralizacją władzy, silną prezydencką władzą, państwowymi ingerencjami w gospodarkę oraz bliskimi więziami między władzami politycznymi a majątkiem gospodarczym. Co również ich łączyło, to charakter ich zaangażowania z Rosją, które wykracza daleko poza wspólne dziedzictwo instytucjonalne ZSRR, widoczne w tym, co można nazwać mentalnością elit i współczesnymi strukturami administracyjnymi.

Przez ostatnie 35 lat, dla Kazachstanu, Kirgistanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu i Uzbekistanu, Rosja była naturalnym punktem odniesienia w ich polityce krajowej i zagranicznej. To podejście nie wynikało jedynie z prostego deterministycznego dążenia Rosji do wpływania na ich politykę wewnętrzną i zagraniczną. Raczej był to proces dwukierunkowy. Od upadku ZSRR w 1991 roku, pięć państw nadal postrzegało Rosję jako następcę Związku Radzieckiego, przypisując temu nowo powstałemu hegemonowi prawo do roszczeń do wspólnej socjalistycznej przeszłości i wpływania na ich ścieżki rozwoju. Ich zaangażowania z Rosją charakteryzowało przekonanie o wyższości Rosji nad Azją Środkową i posłuszeństwie Azji Środkowej. To w dużej mierze uległe podejście odróżniało państwa Azji Środkowej od innych krajów postsowieckich i postsocjalistycznych w Europie Wschodniej i Kaukazie Południowym, gdzie zarówno oficjalne, jak i społeczne nastawienie wobec Rosji było bardziej niejednoznaczne i często zmieniało się w czasie, oscylując między sympatią, tolerancją a wrogością.

Rzeczywistość geopolityczna

Ta długoterminowa pro-rosyjska orientacja Azji Środkowej może wydawać się zaskakująca z perspektywy głównego nurtu geopolityki, która ponownie zyskuje dziś na znaczeniu i postrzega deterministyczne uwarunkowania geograficzne jako kluczowy czynnik kształtujący realia geopolityczne. Rzeczywiście, kraje Azji Środkowej różnią się znacznie pod względem bogactwa zasobów naturalnych, co przekłada się na różnice w ich znaczeniu politycznym na arenie międzynarodowej. Chociaż nie są pozbawione zasobów naturalnych, Tadżykistan i Kirgistan są państwami śródlądowymi, wysoce górzystymi i uwięzionymi w problemach transportowych i energetycznych. W przeciwieństwie do tego, eksport ropy stanowił główny motor wzrostu w Kazachstanie, podczas gdy eksport gazu odgrywał tę samą rolę w Turkmenistanie. Uzbekistan od dawna podążał za tzw. „modelem uzbeckim”, charakteryzującym się regulowaną przez państwo gospodarką rynkową i ograniczoną przestrzenią dla handlu zagranicznego. I mimo że, pomimo różnych trajektorii gospodarczych i polityki zagranicznej tych pięciu krajów, a także sporadycznych rywalizacji o przywództwo regionalne, orientacja pro-rosyjska wydawała się naturalna dla ich elit politycznych.

To podejście nie zmieniło się automatycznie wraz z pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę w 2022 roku. Z perspektywy regionu początkowo wydawało się, że jest to konflikt odległy. A jednak wojna rosyjsko-ukraińska ostatecznie okazała się punktem zwrotnym w relacjach Azji Środkowej z Rosją.

Pełnoskalowa inwazja na Ukrainę spowodowała natychmiastową izolację Rosji przez dużą część świata zachodniego. Z perspektywy zachodniej, ten konflikt stanowił ważne wydarzenie międzynarodowe, a oczekiwania były takie, że reszta świata będzie musiała wybrać stronę: albo z Rosją, albo przeciwko niej. Przekonanie Rosji było takie, że jej tradycyjni sojusznicy automatycznie udzielą wsparcia. W tym świetle może się wydawać zaskakujące, że żaden rząd Azji Środkowej oficjalnie nie zareagował na tę wojnę, ani wspierając, ani potępiając Rosję. Zamiast tego, pięć państw Azji Środkowej wybrało to, co naukowcy Timur Dadabaev i Shigeto Sonoda opisali jako „strategiczną ciszę”. Tego typu reakcja objawiała się nie tylko brakiem oficjalnego stanowiska, ale także brakiem publicznego potwierdzenia, że wojna się toczy. Najczęściej, w kolejnych miesiącach, politycy z Azji Środkowej składali ogólne oświadczenia wzywające do pokoju na Ukrainie, nie precyzując jednak na czyich warunkach i dlaczego nie ma pokoju w pierwszej kolejności. Unikali również głosowania nad rezolucjami ONZ dotyczącymi inwazji. Przedstawiciele Turkmenistanu nawet opuścili miejsce głosowania, gdy miało się ono odbyć.

Chociaż oficjalnie zachowują neutralność, w praktyce reakcje krajów regionu wobec rozwijającego się konfliktu były bardziej złożone i w dużej mierze pragmatyczne, szczególnie pod względem gospodarczym. Z jednej strony, rządy zaprzeczały pomocy Rosji w obejściu sankcji USA i UE. Z drugiej strony, raport z 2026 roku opublikowany przez amerykańskie Centrum Strategii Społecznych i Politycznych na świecie pokazuje, że region odegrał kluczową rolę w łagodzeniu wpływu sankcji zachodnich na Rosję. W szczególności Kazachstan, Kirgistan i Uzbekistan umożliwiły Rosji obejście sankcji poprzez przekierowanie przepływów handlowych i zapewnienie „tylnych drzwi” dla importu. Wiele banków w regionie zostało również dodanych do list sankcji zachodnich za pomoc Rosji w obchodzeniu sankcji.

Jednak ogólna niechęć do otwartego wspierania Rosji przez elity polityczne ujawnia dwa nowe trendy. Pierwszym jest próba regionu ostrożnego manewrowania między głównymi mocarstwami w polityce międzynarodowej, bez antagonizowania ani Rosji, ani Zachodu. Drugim jest rosnący opór wobec postrzegania przez społeczność międzynarodową tego regionu jako „podwórka” Rosji. 

Wojna Rosji wraca do domu

Nastawienie wobec wojny Rosji na Ukrainie zaczęło się zmieniać, gdy ten konflikt zaczął bezpośrednio niepokoić rządy i obywateli Azji Środkowej. W obliczu braku oczekiwanego wsparcia, Rosja opracowała nowe metody wywierania presji i karania regionu. Rosyjscy politycy wysokiego szczebla, myśliciele, prominentne postaci medialne i blogerzy zaczęli wielokrotnie kwestionować suwerenność Azji Środkowej. Dotyczyło to szczególnie Kazachstanu, który stał się celem skoordynowanej kampanii mającej na celu podważenie jego integralności terytorialnej i prawa do niepodległości. Na przykład, w sierpniu 2022 roku, były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew nazwał Kazachstan „państwem sztucznym” i zarzucił, że północne części tego kraju historycznie należały do Rosji.

W kolejnych latach takie narracje były regularnie powtarzane przez kilku deputowanych Dumy Państwowej, którzy twierdzili, że północne części Kazachstanu są darem od Rosji i że można je odzyskać. Chociaż rząd rosyjski nie ogłosił żadnych planów militarnych przeciwko Kazachstanowi, niektórzy prominentni przedstawiciele sugerowali, że kraj ten powinien stać się przedmiotem kolejnej „specjalnej operacji wojskowej” – co było oficjalnym terminem Kremla na inwazję na Ukrainę. Mimo to, w mniejszym stopniu, te zagrożenia były powtarzane wobec Uzbekistanu. Na przykład, w grudniu 2023 roku, rosyjscy nacjonalistyczni politycy zasugerowali aneksję Uzbekistanu. Chociaż rząd rosyjski odciął się od tych twierdzeń po tym, jak Taszkent wezwał swojego ambasadora, jest oczywiste, że takie roszczenia można dziś składać tylko przy wsparciu rządu.

Masowa migracja zarobkowa z Azji Środkowej do Rosji, obejmująca ponad cztery miliony ludzi, stała się kolejnym narzędziem wywierania presji na region. Oprócz zmuszania państw Azji Środkowej do wspierania Rosji na arenie międzynarodowej i symbolicznego demonstrowania wpływów Rosji nad regionem, celowe kierowanie migrantów zarobkowych stało się sposobem szukania kozła ofiarnego dla problemów społecznych i gospodarczych Rosji. Trudności i problemy prawne, z jakimi borykają się migranci z Azji Środkowej w Rosji, nie są zjawiskiem nowym. Sięgają one znacznie przed rokiem 2022 i są dobrze udokumentowane w literaturze naukowej, raportach o prawach człowieka i relacjach dziennikarskich. Niemniej jednak, ostatnie turbulencje w Rosji spowodowały wzrost ksenofobii zarówno w kręgach politycznych, jak i w społeczeństwie. To znacznie pogorszyło już i tak trudne warunki życia i pracy migrantów z Azji Środkowej.

Nasila się reakcja na migrantów, obejmująca profilowanie rasowe i brutalne naloty policyjne w miejscach publicznych i prywatnych. Grupy skrajnej prawicy, takie jak Russkaya obshchina (Rosyjska Wspólnota), które powstały w kilku rosyjskich miastach i uzyskały wyraźne poparcie władz państwowych, aktywnie uczestniczyły w nalotach i kontrolach dokumentów migrantów na terenach publicznych. Te grupy są również aktywne na platformach społecznościowych, takich jak Telegram, gdzie promują i kształtują anty-migrantowe poglądy. Co więcej, migranci stali się celem masowych kampanii poborowych mających na celu zwiększenie siły roboczej Rosji w wojnie przeciwko Ukrainie.

Radio Free Europe/Radio Liberty doniosło, że na rok 2025, ponad 2000 obywateli Uzbekistanu i ponad 930 Tadżykistanu, niemal wszyscy wcześniej pracujący w Rosji, walczyło na Ukrainie u boku rosyjskich wojsk. W wielu przypadkach rodziny migrantów twierdziły, że ci mężczyźni byli zmuszani i dołączali do rosyjskiej armii pod ogromną presją lub szantażem. Ta taktyka przymusowego powoływania dotyczyła także migrantów, którzy zostali naturalizowani jako obywatele rosyjscy i ryzykowali utratę obywatelstwa, jeśli odmówiliby służby wojskowej. Te pogłębiające się hierarchie z Rosją nieuchronnie doprowadziły do zmiany spojrzenia Azji Środkowej na relacje międzynarodowe. Bez wątpienia, państwa Azji Środkowej nie chcą całkowicie odciąć się od Rosji ani dalej antagonizować Moskwy. Jednak stało się jasne, że te kraje zaczęły ostrożnie zarządzać swoimi relacjami z hegemonem, jednocześnie cicho przebudowując swoje polityki zagraniczne i krajowe.

Zmieniające się orientacje

Obecna geopolityczna reorientacja w Azji Środkowej jest widoczna w czterech równoczesnych i głęboko powiązanych trendach. Pierwszy z nich dotyczy aktywnego dywersyfikowania i rozszerzania partnerstw międzynarodowych poza Rosję i Chiny, zwłaszcza w kierunku Europy, Bliskiego Wschodu i Azji Wschodniej. Dzieje się to głównie poprzez współpracę gospodarczą. Co ważne, ten proces dywersyfikacji jest dwukierunkowy. Coraz bardziej napięte relacje między Rosją a Azją Środkową nie tylko skłoniły przywódców regionu do poszukiwania nowych partnerstw, ale także zmotywowały inne mocarstwa do pogłębiania relacji z tym obszarem.

Na przykład, od 2022 roku UE i kraje europejskie stały się bardziej zainteresowane Azją Środkową i próbowały wyciągnąć region z geopolitycznej orbity Rosji. W miarę jak Europa dążyła do zmniejszenia zależności od rosyjskiej ropy i gazu, Kazachstan i Turkmenistan zyskały nowe znaczenie jako producenci i eksporterzy energii. W próbie obejścia infrastruktury Rosji, Azja Środkowa zaczęła być postrzegana jako potencjalny szlak transportowy i stała się częścią tak zwanego Środkowego Korytarza. To przesunęło rolę Azji Środkowej w Europie, czyniąc z regionu obiecującego partnera biznesowego, a nie tylko odbiorcę pomocy rozwojowej UE, jak miało to miejsce przez ostatnie trzy dekady. W 2025 roku odbył się pierwszy szczyt UE-Azja Środkowa, a UE ogłosiła inwestycje o wartości do dziesięciu miliardów euro w regionie. Również symboliczne jest to, że UE zaczęła nazywać tę współpracę „partnerstwem strategicznym”, które odzwierciedla i przejmuje retorykę Rosji wobec jej postradzieckich sąsiadów. W konsekwencji, relacje dwustronne między krajami europejskimi a Azją Środkową przyspieszyły. Na przykład, w 2023 i 2024 roku odbyły się dwa szczyty „Niemcy-Azja Środkowa”. Jednak pozostaje pytanie, na ile ta wzmożona współpraca UE-Azja Środkowa będzie kontynuowana jedynie jako retoryka, a na ile stanie się nową praktyką w przyszłości.

Po drugie, ze względu na złe traktowanie migrantów zarobkowych i ich strategiczne wykorzystywanie przez Rosję, trzy kraje wysyłające migrantów, Tadżykistan, Uzbekistan i Kirgistan, zaczęły poszukiwać nowych kierunków, aby przekierować przepływ pracowników. Ci pracownicy od trzech dekad polegali wyłącznie na rynku rosyjskim. Z perspektywy tych trzech rządów, zapewnienie zatrudnienia takiej liczbie ludzi bez odpowiednich miejsc pracy w kraju byłoby niemożliwe. Proces dywersyfikacji kierunków migracji był napędzany jednocześnie przez migrantów, którzy zaczęli eksplorować nowe rynki i tworzyć sieci diaspory. Ich rządy zaczęły również testować zorganizowane programy rekrutacyjne w krajach z niedoborem siły roboczej. Preferowane kierunki to Europa Zachodnia i Wschodnia, kraje Zatoki Perskiej, Korea Południowa i Japonia. Na przykład, statystyki opublikowane przez Urząd ds. Cudzoziemców w Polsce pokazują, że na sierpień 2026 roku, w kraju mieszkało prawie 11 000 obywateli Uzbekistanu, 3 000 Tadżykistanu i 2 000 Kirgistanu. To są niewielkie liczby w porównaniu z przepływami migracyjnymi do Rosji. Jednocześnie, jeśli porównamy te dane z 2021 rokiem, gdy w Polsce mieszkało tylko 126 Uzbeków, 84 Tadżyków i 46 Kirgizów, widzimy szybko rozwijającą się sieć migracyjną. Niezależnie od liczb, dywersyfikacja kierunków jest w każdym razie wyrazem prób państw Azji Środkowej zmniejszenia zależności od Rosji.

Po trzecie, trwająca geopolityczna reorientacja w Azji Środkowej charakteryzuje się zwiększoną współpracą międzyrządową w regionie. Wcześniej współpraca regionalna w Azji Środkowej była głównie kształtowana przez zaangażowanie zewnętrzne, czyli przez podmioty takie jak UE, które promowały regionalizm poprzez swoje programy finansowe dedykowane regionowi, a nie bilateralne relacje. Jednak ze względu na to, że suwerenność państw i zasada nieingerencji w sprawy wewnętrzne były kluczowymi elementami lokalnej kultury politycznej, regionalizm azjatycki w ostatnich trzydziestu latach charakteryzował się słabą instytucjonalizacją. Rosnące napięcia z Rosją po jej inwazji na Ukrainę stały się katalizatorem pogłębienia tych więzi poprzez wspólne fora wysokiego szczebla i spotkania. Te wydarzenia pozwoliły państwom rozwiązywać spory regionalne, takie jak konflikty graniczne między Tadżykistanem a Kirgistanem oraz Uzbekistanu z Kirgistanem, bez pośrednictwa zewnętrznych mediatorów. Ten trend sygnalizuje, że Azja Środkowa nie liczy już na Rosję jako mediatora. Nie akceptuje też już ingerencji Rosji, dostrzegając potencjał suwerenności narodowej krajów w regionie i poza nim.

Ostatecznie, pogarszające się relacje z Rosją przyspieszyły rewizję historiograficzną. Zarówno rządy, jak i lokalni intelektualiści zaczęli otwartyj interpretować ustalone narracje historyczne dotyczące radzieckiej i przedradzieckiej przeszłości Azji Środkowej. Chociaż wcześniej dominował pogląd, że władza radziecka była siłą dobra dla regionu, to w ostatnich latach zaczęły zyskiwać na znaczeniu perspektywy postkolonialne i dyskursy dekolonizacyjne. Na przykład, Uzbekistan i Kirgistan zrehabilitowały Basmzze. Był to ruch oporu antyrosyjski i antyradziecki z lat 1910-1920, potępiany w historiografii radzieckiej. Podobnie, Uzbekistan zaczął promować swoje dziedzictwo Jadid. Ten reformistyczny ruch intelektualny muzułmański, aktywny w regionie pod koniec XIX i na początku XX wieku, został wyklęty przez Stalina. Tymczasem Kazachstan podjął rewaluację głodu kazachskiego z lat 20. XX wieku. W tym okresie, od 1,3 do 2,3 miliona ludzi zginęło w wyniku wymuszonej kolektywizacji i decentralizacji przeprowadzonej przez reżim radziecki. Te krytyczne rewizje dogmatów epoki radzieckiej spotkały się z oporem Rosji, której wybitne postaci odrzucały je, nazywając niebezpieczną antyradziecką i antyrosyjską propagandą.

Te cztery trendy nie odmienią całkowicie polityki krajowej i zagranicznej w Azji Środkowej. Jednak ważne jest, aby dostrzec, że status quo pro-rosyjskie zaczyna się zmieniać, a pierwsze oznaki tej zmiany stają się coraz bardziej widoczne.

Zmiany w regionie opornym na zmiany

Dążenie do utrzymania pozytywnych relacji z Rosją było stabilną cechą krajów Azji Środkowej od czasów upadku ZSRR. Chociaż od inwazji Rosji na Ukrainę wiele się zmieniło, naiwnością byłoby oczekiwać, że ten obraz ulegnie diametralnej zmianie. Napięte relacje z Rosją nie oznaczają automatycznie, że Azja Środkowa wyrwie się spod rosyjskiej orbity. Prawdopodobnie Rosja pozostanie kluczowym partnerem międzynarodowym regionu.

Jednocześnie, istniejąca asymetria sił z Rosją nie jest już równoznaczna z postawami uległymi i podporządkowaniem się Azji Środkowej. Dywersyfikacja opcji polityki zagranicznej i partnerstw wyraźnie się rozpoczęła, a towarzyszą jej rewizje dotyczące roli Rosji w przeszłości, teraźniejszości, a być może także przyszłości Azji Środkowej. Co warte podkreślenia, te procesy są napędzane nie tylko przez decydentów, jak można by się spodziewać, biorąc pod uwagę charakter rządów w tym regionie, ale także od dołu przez intelektualistów, migrantów zarobkowych i przedsiębiorców.

 

Karolina Kluczewska jest adiunktem w Instytucie Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk. Pozostaje również związana z Instytutem Studiów Społecznych im. Roberta Zajonca na Uniwersytecie Warszawskim oraz z Uniwersytetem St Andrews, gdzie uzyskała doktorat z nauk o stosunkach międzynarodowych.