Rzeczywista polityka Kijowa na Południowym Kaukazie
New Eastern Europe
Relacje Ukrainy z autorytarnym Azerbejdżanem ujawniają niewygodne granice polityki zagranicznej opartej na wartościach.
Ukraińcy zazwyczaj postrzegają wojnę przeciwko Rosji jako tę, którą toczą w imię całej demokratycznej Europy. Rzeczywiście, od czasu inwazji Moskwy w 2022 roku, ukraińscy, europejscy i amerykańscy decydenci regularnie przedstawiają wojnę jako globalną walkę między demokracją a autokracją. Jednak coraz bardziej zauważalnym wyjątkiem od tej reguły jest produktywna relacja Kijowa z wysoce autokratycznym Azerbejdżanem.
Takim przykładem była wczesna sierpniowa wizyta, gdy Kijów przyjął z honorami ministra spraw zagranicznych Azerbejdżanu Jeyhuna Bayramova.
Przez dwa dni Bayramov spotykał się z Ministrem Spraw Zagranicznych Ukrainy Andriiem Sybiha, Szefem Administracji Prezydenta Kyrylo Budanow oraz w końcu Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Była to pierwsza wizyta Bayramova w Kijowie, która obejmowała także poboczne wycieczki upamiętniające masakry ukraińskich cywilów w Buczy i Irpieniu.
Rozmowy koncentrowały się na zwiększeniu współpracy w dziedzinie energii, gospodarki, rolnictwa i bezpieczeństwa.
W Kijowie Bayramov otwarcie mówił o poparciu Baku dla integralności terytorialnej Ukrainy, nawiązując do wyrażeń wyrażanych przez prezydenta Azerbejdżanu Ilhama Alijewa, który apelował do Ukraińców, aby „nigdy nie akceptowali okupacji”.
Dla Ukrainy istnieją dobre powody, by dążyć do silniejszego partnerstwa z energią bogatym Azerbejdżanem.
Ukraina, podobnie jak wiele innych państw europejskich, już kupuje azerbejdżańskie węglowodory i może dążyć do zwiększenia tych importów. Poza gazem i ropą, Azerbejdżan znajduje się na strategicznie ważnej geografii, będąc największym i najbardziej zaludnionym państwem Południowego Kaukazu oraz kluczowym węzłem komunikacyjnym od regionu do Azji Środkowej. Dodatkowo, Azerbejdżan jest prawdopodobnie najbliższym partnerem strategicznie istotnej Turcji, co tworzy kolejny dyplomatyczny motyw dla Kijowa, by utrzymywać bliskie relacje z Baku.
Zełenski wcześniej odwiedził Azerbejdżan w kwietniu, gdzie spotkał się z prezydentem Azerbejdżanu Ilhamem Alijewem i podpisał szereg porozumień dotyczących współpracy w zakresie dronów. Podczas tej wizyty Zełenski zamieścił na mediach społecznościowych informację, że ukraińscy żołnierze operują na terenie Azerbejdżanu, kraju graniczącego zarówno z Rosją, jak i Iranem.
Z szerszej perspektywy geopolitycznej, kraj ten jest innym państwem postsowieckim, które od dawna dąży do oddalenia się od Moskwy i spędziło ostatnie lata ponownie negocjując swoje relacje z Rosją. Od 2024 roku Alijew wymusił publiczne przeprosiny od Władimira Putina po tym, jak Rosja zestrzeliła cywilny samolot Azerbejdżanu, powitała wiodącą rolę Stanów Zjednoczonych w pokojowym rozwiązywaniu konfliktu Azerbejdżanu z Armenią oraz usunęła dużą część infrastruktury rosyjskiego wpływu w Azerbejdżanie.
🇺🇦🇦🇿 Intensywne lato dla relacji Ukraina–Azerbejdżan!
FM Jeyhun Bayramov odwiedził Kijów, 3. prezydent Wiktor Juszczenko odwiedził Baku, a członkowie Azerbejdżańskiego Milli Majlis odwiedzili Kijów.
Nasze partnerstwo nadal się rozwija! 🤝 pic.twitter.com/nUckXVm4Dt
— Ambasada Ukrainy w Azerbejdżanie (@UKRinAZE) 9 września 2026
Ukraina może teraz zachęcać i pomagać w ułatwianiu tego odwrócenia od Rosji. Wizyta Bayramova na Ukrainie była znacznie bardziej istotna niż jego lipcowa wizyta w Moskwie, która ograniczała się jedynie do spotkania i wspólnej konferencji prasowej z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem.
Jednak ciepłe relacje z Baku będą nieuchronnie kolidować z ukraińską koncepcją siebie jako państwa głęboko demokratycznego i silnego. Tydzień przed niedawną wizytą Bayramova w Kijowie, sąd w Baku skazał grupę dziewięciu azerbejdżańskich dziennikarzy na wyroki więzienia powyżej dziesięciu lat każdy. Komitet Ochrony Dziennikarzy wydał oświadczenie potępiające wyrok jako „przykład podręcznikowy tego, jak brak międzynarodowej odpowiedzialności zachęca autokratów, takich jak prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew”.
Takie surowe wyroki stają się coraz bardziej powszechne w Azerbejdżanie w ostatnich latach, gdy Alijew pracuje nad zniszczeniem tego, co jeszcze pozostało z niezależnych mediów w kraju.
Odkładając na bok kwestię, jak Alijew zdecydował się militarystycznie rozwiązać kwestię Nagorno-Karabaku, długo spornych terenów między Armenią a Azerbejdżanem, Baku jest agresywnym aktorem wykraczającym poza granice Azerbejdżanu.
Od starć armeńsko-azerbejdżańskich pod koniec 2021 i 2022 roku, Baku zajęło około 200 km² międzynarodowo uznanych terytoriów Armenii. Są to pozycje, których Azerbejdżan najwyraźniej nie zamierza opuszczać, a dowody wskazują, że azerbejdżańskie wojska tylko umocniły tam swoją infrastrukturę.
Jednocześnie, Alijew utrudnia i komplikuje rozmowy o normalizacji i porozumienia pokojowe po 2023 roku z Jerewanem, zapobiegając normalizacji relacji Armenii zarówno z Azerbejdżanem, jak i Turcją. Tak jak Rosja zrobiła to wobec Ukrainy, Azerbejdżan domaga się, by Armenia zmieniła swoją konstytucję jako część procesu pokojowego, co wielu postrzega jako skomplikowaną próbę wydłużenia procesu normalizacji i wyciągnięcia symbolicznych ustępstw.
Odzwierciedlając podobne punkty narracyjne Kremla w odniesieniu do Ukrainy, elity azerskie coraz częściej nazywają Armenię „Zachodnim Azerbejdżanem”, domagając się prawa do osiedlania Azerbejdżanów na terytorium Armenii. W Erywaniu takie retoryki są postrzegane jako potencjalny warunek wstępny dla dalszych działań militarnych przeciwko Armenii, nawet gdy relacje zbliżają się do normalizacji.
W sprawiedliwości wobec Kijowa, Ukraina nie jest jedynym demokratycznym państwem z rosnącymi więziami z Azerbejdżanem. Urzędnicy UE nadzorowali wieloletnią rozszerzenie relacji z Azerbejdżanem jako ważne źródło energii w obliczu odwracania się od rosyjskich węglowodorów.
Podwójne standardy na Kaukazie nie są wyłącznie zjawiskiem ukraińskim. Zarówno urzędnicy UE, jak i ukraińscy politycy szybko potępiają demokratyczne cofanie się Gruzji, ale pomijają poważniejsze naruszenia praw człowieka w sąsiednim Azerbejdżanie. Różnica jest jasna: Gruzja to dawnie demokratyczne państwo, które staje się coraz bardziej zorientowane na Rosję, podczas gdy Azerbejdżan, znacznie bardziej brutalna autokracja, mimo to pracuje nad oddaleniem się od Moskwy.
Nie oznacza to, że Ukrainie byłoby mądrze zaczynać poruszać kwestie praw człowieka i Armenii z azerbejdżańskimi decydentami. Podobnie jak państwa europejskie, Ukraina potrzebuje źródeł ropy i gazu innych niż Rosja. Wojna USA-Izrael-Iran, która niemal zamknęła Cieśninę Hormuz, sprawiła, że zasoby Azerbejdżanu i Bakijski Korytarz Gazowy stały się jeszcze cenniejsze.
Potępianie reżimu Alijewa za naruszenia praw człowieka prawdopodobnie przyniesie niewiele pozytywnych zmian. Były prezydent USA Joe Biden próbował takiego podejścia, ale jedynym skutkiem była pogorszenie relacji USA z Azerbejdżanem. Realistycznie rzecz biorąc, nie ma praktycznie szans na wypracowanie w Kijowie-Baku pozycji ukierunkowanej na prawa człowieka. W końcu nic nie skłoni kraju do realizmu i polityki mocarstwowej jak wojna o jego przetrwanie.
Jednak Ukraińcy powinni być świadomi, jak bliskie relacje z Baku mogą wywołać postawę hipokryzji. Ormianie są tego z pewnością świadomi. Gdy Zełenski odwiedził Erywań po raz pierwszy w maju tego roku, armeński dziennikarz zapytał prezydenta Ukrainy o jego bliskie relacje z Baku i sprzedaż broni Azerbejdżanowi. Zełenski odmówił odpowiedzi, co wywołało viralowy klip w armeńskich kręgach.
Kijów wydaje się być zainteresowany szerszym regionalnym podejściem do Południowego Kaukazu. Tempo kontaktów między ukraińskimi a armeńskimi decydentami znacznie się zwiększyło od maja tego roku, a ukraińskie służby bezpieczeństwa zauważyły strategiczne znaczenie odwrócenia się Armenii od Moskwy. Jednak bliskie relacje z Azerbejdżanem prawdopodobnie skomplikują, jeśli nie utrudnią, postrzeganie Ukrainy w społeczeństwie armeńskim.
Jak pokazały relacje między Stanami Zjednoczonymi a Izraelem, Arabią Saudyjską i innymi, gdy państwo, które przedstawia się w kategoriach wartości, wspiera to, które regularnie narusza prawa człowieka, może to wywołać polityczne reperkusje zarówno w kraju, jak i za granicą.
Na razie potencjalnie niepokojący związek z Baku jest przykryty wojną z Rosją i faktem, że istnieje pozytywny, choć frustrująco powolny, postęp w normalizacji relacji na Południowym Kaukazie. Takie sytuacje jednak prawdopodobnie nie będą trwały wiecznie.
Nicholas Castillo jest niezależnym pisarzem i studentem magisterskim na Uniwersytecie Harvarda, studiującym regionoznawstwo dla Rosji, Europy Wschodniej i Azji Środkowej. Jego główne obszary badawcze obejmują politykę i bezpieczeństwo Europy Wschodniej i Kaukazu oraz politykę tożsamości, konflikty etniczne i autorytaryzm. Prace Nicholasa ukazały się m.in. w The Moscow Times i OC Media, jest także redaktorem naczelnym substacka Eastern Neighborhood Bulletin.