Osiągnęliśmy jeden z 30 celów dla systemu żywnościowego – i nawet nie chodzi tu o jedzenie.

Økologisk Nu
Osiągnęliśmy jeden z 30 celów dla systemu żywnościowego – i nawet nie chodzi tu o jedzenie.

Z 30 celów dotyczących naszych systemów żywnościowych osiągnęliśmy tylko jeden: musi być co najmniej jedno abonament telefoniczny na mieszkańca. Lepszy kanał komunikacji czyni system bardziej odpornym, a ponieważ na świecie jest 110 abonamentów na 100 osób, cel jest faktycznie przekroczony. To tyle. Na poziomie globalnym nie osiągnięto żadnego z pozostałych 29 celów, a dla wielu z nich perspektywy wyglądają ponuro. Pokazuje to nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Food. Za badaniem stoi Food Systems Countdown Initiative (FSCI), czyli globalne, interdyscyplinarne partnerstwo badawcze, kierowane wspólnie przez Johns Hopkins University, Cornell University, Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Global Alliance for Improved Nutrition. Zadaniem FSCI jest monitorowanie i ocena rozwoju światowych systemów żywnościowych, a w tej analizie naukowcy ocenili 197 krajów na podstawie wielu parametrów – od zużycia pestycydów i emisji gazów cieplarnianych po pracę dzieci i dostęp do czystej wody. Poruszamy się zbyt wolno Status jest taki, że transformacja postępuje zbyt wolno. Większość krajów porusza się tylko nieznacznie, stoi w miejscu lub zmierza w niewłaściwym kierunku. Przy obecnym tempie większość nie osiągnie celów do 2030 roku – a wiele z nich nie osiągnie ich również do 2050. „Odpowiedzialna transformacja systemów żywnościowych wymaga szybszego postępu – bez tego działania mogą stać się bardziej symboliczną gestem niż rzeczywistą zmianą. Nie możemy już sobie pozwolić na kontynuowanie w obecnym tempie,” mówi Mario Herrero, profesor na Ashley School of Global Development and the Environment, Cornell University, w komunikacie prasowym. Działania na rzecz klimatu są jednym z obszarów, gdzie sytuacja wygląda najgorzej. Celem jest całkowite wyeliminowanie emisji. W porównaniu do średniej emisji każdego kraju w latach 2000–2010, obecnie świat emituje prawie 120%. Oznacza to, że emitujemy około 20% więcej niż wtedy. Aby osiągnąć cel do 2030 roku, konieczne są roczne redukcje o ponad 70% we wszystkich regionach świata. Żaden kraj nie zmierza w tym kierunku przy obecnym tempie. Zużycie pestycydów to kolejny parametr, w którym rozwój idzie w złym kierunku: światowe rolnictwo używa średnio 4,6 kg środków opryskowych na hektar. Wśród 20% krajów, które używają najmniej i są najlepsze w klasie, poziom ten wynosi 0,2 kg. Jak to zrobili Aby móc mierzyć, jak idzie systemom żywnościowym – zarówno na poziomie globalnym, jak i w poszczególnych regionach i krajach – naukowcy opracowali 44 wskaźniki do pomiaru. 30 z nich ma konkretne cele, które wynikają z istniejących porozumień. Spośród tych 30 celów 11 dotyczy diety i zdrowia, 5 środowiska i produkcji, 3 warunków życia i równości, 5 działań władz i 6 odporności. Pozostałe 14 wskaźników nie ma międzynarodowego celu, do którego można by je odnieść, więc naukowcy ocenili je na podstawie benchmarków: wybrali 20% najlepiej radzących sobie krajów i oszacowali, gdzie pozostałe kraje plasują się średnio w porównaniu do nich. Idea jest taka, że kraje powinny uczyć się od tych, które radzą sobie najlepiej. Afryka jest najdalej od celu Afryka stoi przed największym wyzwaniem, podczas gdy Europa jest regionem najbliższym osiągnięcia celów, ale i tutaj wiele jest poza zasięgiem na 2030 rok, m.in. cel klimatyczny. Wśród innych wskaźników, które generalnie się pogarszają, są sprzedaż ultraprzetworzonych produktów spożywczych i rosnący odsetek ludzi doświadczających niepewności żywnościowej. „Opóźnione lub niespójne działania oznaczają, że zbliżamy się do 2050 roku, a nadal mamy te same nieosiągalne cele, co dziś,” piszą naukowcy. Według badania, szczególnie należy skupić się na wskaźnikach, od których najbardziej odstajemy od celu, takich jak dostępne ceny żywności, bezpieczeństwo żywnościowe, efektywność sektora publicznego i emisje z systemów żywnościowych. „Nasze globalne systemy żywnościowe wymagają szybkich i zdecydowanych działań – już teraz,” mówi José Rosero Moncayo, główny statystyk FAO i dyrektor działu statystyki. Obraz nie jest jednak jednoznacznie pesymistyczny: dla siedmiu z 33 wskaźników już co najmniej jedna trzecia krajów jest na dobrej drodze do 2030 roku. Dotyczy to m.in. udziału kobiet w własności ziemi rolniczej i stabilności dostaw żywności.

Ze 30 celów naszych systemów żywnościowych osiągnęliśmy jeden: musi istnieć co najmniej jedno abonament mobilny na każdego mieszkańca.

Lepsza droga komunikacji czyni system bardziej odpornym, a ponieważ na świecie jest 110 abonamentów na 100 osób, cel jest faktycznie przekroczony.

To jest właśnie to.

Na poziomie globalnym nie osiągnięto żadnego z pozostałych 29 celów, a dla wielu z nich perspektywa wygląda ponuro.

Pokazuje to nowe badanie opublikowane w czasopiśmie Nature Food.

Za badaniem stoi Food Systems Countdown Initiative (FSCI), czyli globalna, interdyscyplinarna współpraca badawcza kierowana wspólnie przez Johns Hopkins University, Cornell University, Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) oraz Global Alliance for Improved Nutrition.

Zadaniem FSCI jest monitorowanie i ocena rozwoju światowych systemów żywnościowych, a w tej analizie naukowcy ocenili 197 krajów na podstawie szerokiego zakresu parametrów - od zużycia pestycydów i gazów cieplarnianych po pracę dzieci i dostęp do czystej wody.

Poruszamy się za wolno

Status jest taki, że transformacja postępuje zbyt wolno. Większość krajów porusza się tylko nieznacznie, stoi w miejscu lub zmierza wręcz w niewłaściwym kierunku. W tempie, które utrzymują obecnie, większość nie osiągnie celów do 2030 roku - a wiele z nich nie osiągnie ich również do 2050 roku.

"Odpowiedzialna transformacja systemów żywnościowych wymaga szybszego postępu - bez tego działania ryzykują, że staną się bardziej symboliczne niż rzeczywiście zmieniające. Nie możemy już sobie pozwolić na kontynuowanie w obecnym tempie," mówi Mario Herrero, profesor na Ashley School of Global Development and the Environment, Cornell University, w komunikacie prasowym.

Najgorzej wygląda sytuacja w zakresie działań na rzecz klimatu.

Celem jest całkowite wyeliminowanie emisji. W porównaniu do średniej emisji każdego kraju w latach 2000-2010, obecnie świat emituje prawie 120 proc. tej wartości. Emisje są więc o około 20 proc. wyższe niż wtedy.

Aby osiągnąć cel do 2030 roku, konieczne są roczne redukcje o ponad 70 proc. we wszystkich regionach świata. Żaden kraj na świecie nie zmierza w tym kierunku z obecnym tempem.

Zużycie pestycydów to kolejny parametr, w którym rozwój idzie w złym kierunku: światowe rolnictwo używa średnio 4,6 kg środków opryskowych na hektar. Wśród 20 proc. krajów, które zużywają najmniej i są więc najlepsze w klasie, poziom ten wynosi 0,2 kg.

Tak zrobili

Aby móc mierzyć, jak idzie rozwój systemów żywnościowych - zarówno na poziomie globalnym, w poszczególnych regionach, jak i krajach - naukowcy ustalili 44 wskaźniki do pomiaru.

30 z nich ma konkretne cele, które wynikają z istniejących porozumień. Spośród tych 30 celów 11 dotyczy diety i zdrowia, 5 środowiska i produkcji, 3 warunków życia i równości, 5 działań władz i 6 odporności.

Pozostałe 14 wskaźników nie ma międzynarodowego celu, do którego można by je odnieść, więc naukowcy zmierzyli je na podstawie benchmarków: wybrali 20 proc. najlepiej radzących sobie krajów i ocenili, gdzie pozostałe kraje plasują się średnio w porównaniu z nimi. Idea jest taka, że kraje powinny uczyć się od tych, które robią to najlepiej.

Afryka jest najdalej

Afryka stoi przed największym wyzwaniem, podczas gdy Europa jest regionem, który najbliżej osiągnięcia celów, ale nawet tutaj wiele jest poza zasięgiem w 2030 roku, m.in. cel klimatyczny.

Wśród innych wskaźników, które generalnie się pogarszają, są sprzedaż przetworzonych ultraprzetworzonych produktów spożywczych oraz rosnący odsetek ludzi doświadczających niepewności żywnościowej.

"Opóźnione lub niespójne działania będą oznaczać, że zbliżamy się do 2050 roku i nadal będziemy mieć te same nierealne cele, które mamy dzisiaj," piszą naukowcy.

Zgodnie z badaniem, szczególnie należy zająć się wskaźnikami, w których odległość od celu jest największa, takimi jak dostępność tanich cen żywności, bezpieczeństwo żywnościowe, efektywność sektora publicznego i emisje z systemów żywnościowych.

"Nasze globalne systemy żywnościowe wymagają szybkich i zdecydowanych działań – już teraz," mówi José Rosero Moncayo, główny statystyk FAO i dyrektor działu statystyki.

Obraz nie jest jednak jednoznacznie pesymistyczny: dla siedmiu spośród 33 wskaźników już co najmniej jedna trzecia krajów jest na dobrej drodze do osiągnięcia celów na 2030 rok. Dotyczy to m.in. udziału kobiet w własności ziemi rolniczej i stabilności w zaopatrzeniu w żywność.