Kampanie straszące migrantów pracowników mogą zaszkodzić bezpieczeństwu żywnościowemu Europy
Økologisk NuDiana Tung, postdoktorantka, Universitat de Barcelona, Hiszpania Seth M. Holmes, badacz ICREA, Instytut Antropologii Społecznej, Hub dla Globalnej Medycyny Społecznej, Universitat de Barcelona; ICREA; University of California, Berkeley W sierpniu 2026 roku w Ceucie, małej hiszpańskiej enklawie na północnym wybrzeżu Maroka, wybuchł głęboki kryzys humanitarny. W ciągu dwóch dni do kraju przybyło około 72 000 ludzi z Maroka. Ponad 100 z nich utonęło podczas próby przekroczenia terytorium hiszpańskiego. Większość migrantów szybko wróciła do Maroka, ale obecnie przebywa tam nadal około 5000 osób, w tym wielu niepełnoletnich bez opieki, uwięzionych w niejasnym limbo prawnym i politycznym. W całej Europie politycy skrajnej prawicy wykorzystali kryzys humanitarny w Ceucie jako okazję do podsycania rasizmu i nienawiści wobec obcych. Hiszpańska partia Vox, skrajnie prawicowa, obawia się „nielegalnej, niekontrolowanej i bezwzględnej migracji”. Prezydent Włoch Giorgia Meloni na platformie X oświadczyła, że Włochy nie ustąpią „o ani milimetr w sprawie nielegalnej imigracji” i zawiesiła porozumienia z Schengen z Hiszpanią. Takie stanowisko odzwierciedla się szerzej w Parlamencie Europejskim. Rozporządzenie UE dotyczące powrotów – system „odsyłania” obywateli państw trzecich, który m.in. pozwala na zatrzymywanie ludzi w ośrodkach poza UE na okres do dwóch lat przed deportacją – zostało przyjęte w czerwcu. Spotkało się z oklaskami i okrzykami „z powrotem ich wysłać” ze strony skrajnie prawicowych europosłów. Mimo że kampanie straszące migrantami mogą przynosić korzyści w wyborach, ostatecznie szkodzić będą Europie. Twarde polityki migracyjne nie szkodzą tylko migrantom i ich rodzinom – szeroko udokumentowano, że aktywnie szkodzą zarówno gospodarkom krajowym, jak i zdrowiu oraz żywieniu. Tragedia w Ceucie była znacząca pod względem rozmiaru, ale okoliczności, które ją otaczały, nie były wyjątkowe. Zarówno w Europie, jak i na świecie, migranci coraz częściej są wykorzystywani jako narzędzie polityczne, jednocześnie podtrzymując infrastrukturę i gospodarki stanowiące fundament codziennego życia i zdrowia. Nasz projekt badawczy 'FOODCIRCUITS' śledzi przepływ żywności sprzedawanej w Europie i USA, aby lepiej zrozumieć rolę i doświadczenia migrantów pracujących w tym sektorze. Jedno z jego założeń koncentruje się na globalnych łańcuchach dostaw cytrusów w Hiszpanii i pokazuje, jak migrantów trzyma się z dala od widoku w transnarodowych systemach produkcji, transportu i konsumpcji cytrusów. Nasze badania śledzą (często sprzeczne) ruchy ludzi i żywności na całym świecie oraz polityki regulujące przemieszczanie się, legalność i prawa człowieka oraz pracowników. Dzięki oryginalnej, długotrwałej pracy terenowej możemy wnosić do dyskusji o migracji i kontrowersjach z nią związanych cenny kontekst i perspektywę. Rozbudowane badania wykazały, że rolnicy na całym świecie są nieproporcjonalnie narażeni na niebezpieczne warunki pracy. Rolnicy zatrudnieni w sektorze nieformalnym lub o niejasnym statusie mają zwiększone ryzyko zdrowotne, co prowadzi do większej liczby urazów i zgonów. Jako czwarty co do wielkości producent rolny w UE i jeden z największych na świecie producentów cytrusów, Hiszpania doskonale zdaje sobie sprawę z zależności od migrantów. Oficjalnie stanowią oni około 30% wszystkich pracowników rolnych, ale ponieważ nielegalni pracownicy są liczbowo niedoszacowani, rzeczywista liczba jest prawdopodobnie znacznie wyższa. Od plantacji owoców pestkowych w Lleida, przez sady pomarańczowe w Walencji, po ogromne pola truskawek w Huelvie, migranci odgrywają kluczową rolę w europejskim łańcuchu dostaw żywności. Są również niezbędni dla hiszpańskiego przemysłu rolno-spożywczego, którego roczna wartość sięga 43,9 mld euro. W Europie co czwarty świeży owoc spożywany jest wyprodukowany w Hiszpanii. Ta niezwykła statystyka jest możliwa dzięki pracy migrantów, której nie uznaje się oficjalnie. Specjalny program legalizacji w Hiszpanii na początku tego roku umożliwił prawne uregulowanie statusu prawie 1,2 miliona nieudokumentowanych osób. Ten krok ma na celu ograniczenie wykorzystywania pracowników i poprawę dostępu do opieki zdrowotnej oraz innych niezbędnych usług. Ostateczna liczba wnioskodawców była ponad dwukrotnie wyższa od pierwotnych szacunków. Ogromne zainteresowanie legalizacją pokazuje, jak bardzo migranci ukrywani są dla reszty społeczeństwa i jak bardzo ich praca jest niedoceniana. Chociaż program wymaga od wnioskodawców spełnienia surowych kryteriów, spotkał się z krytyką ze strony populistycznych grup skrajnej prawicy, które nazywają liczbę wniosków „migracyjną inwazją”. Inne kraje UE bezpośrednio obwiniają program legalizacji o kryzys w Ceucie, nazywając go „czynnikiem przyciągającym” migrantów. Od Ceuty po hiszpańskie główne lądy i resztę Europy, migranci są rutynowo przedstawiani jako kozły ofiarne, błędnie wskazywani jako przyczyna problemów społecznych i wykorzystywani do podsycania nastrojów ksenofobicznych dla celów politycznych. Ponieważ ich cenny i niezbędny wkład w społeczeństwo jest tak często niewidoczny, konieczne jest uważne i krytyczne przyglądanie się, kiedy i jak są oni wyciągani na pierwszy plan w mediach. Niniejszy artykuł pierwotnie ukazał się po angielsku na The Conversation 31 lipca.
Af Diana Tung, postdoc, Universitat de Barcelona, Hiszpania
Seth M. Holmes, badacz ICREA, Instytut Antropologii Społecznej, Hub for Global Social Medicine, Universitat de Barcelona; ICREA; University of California, Berkeley
W sierpniu 2026 roku doszło do głębokiego kryzysu humanitarnego w Ceuta, małej hiszpańskiej enklawie na północnym wybrzeżu Maroka. Około 72 000 osób przekroczyło granicę z Marokiem w ciągu dwóch dni. Ponad 100 osób utonęło podczas próby wejścia na terytorium Hiszpanii.
Większość migrantów szybko wróciła do Maroka, ale na chwilę obecną ok. 5000 osób nadal przebywa w Ceucie, wielu z nich to niepełnoletni bez opieki, uwięzieni w niejasnym limbo prawnym i politycznym.
W całej Europie prawicowi politycy wykorzystali kryzys humanitarny w Ceucie jako okazję do podsycania rasizmu i ksenofobii.
Hiszpańska skrajnie prawicowa partia Vox obawia się "nielegalnej, niekontrolowanej i bezwzględnej migracji". Prezydent Włoch Giorgia Meloni z dumą oświadczyła na X, że Włochy nie zamierzają "ustąpić ani o milimetr w kwestii nielegalnej imigracji", oraz zawiesiły porozumienia z Schengen z Hiszpanią.
Takie stanowisko szerzej odzwierciedla się w Parlamencie Europejskim. Rozporządzenie UE dotyczące powrotów – system „powrotu” obywateli państw trzecich, obejmujące m.in. zatrzymywanie ludzi w ośrodkach poza UE na okres do dwóch lat przed deportacją, zostało przyjęte w czerwcu. Spotkało się z oklaskami i okrzykami „z powrotem ich tam” od skrajnej prawicy w Parlamencie Europejskim.
Jednak nawet jeśli kampanie straszące migrantami mogą dobrze działać na wybory, ostatecznie szkodzi to również Europie. Twarde polityki migracyjne nie szkodzą tylko migrantom i ich rodzinom – jest to również powszechnie udokumentowane, że aktywnie szkodzą one zarówno gospodarkom narodowym, jak i produkcji, odżywianiu i zdrowiu.
Tragedia w Ceucie była godna uwagi ze względu na skalę, ale okoliczności, które ją otaczały, nie. Zarówno w Europie, jak i na świecie, migranci coraz częściej są wykorzystywani jako narzędzie polityczne, jednocześnie podtrzymując infrastrukturę i gospodarki, które stanowią trzon codziennego życia i zdrowia.
Nasz projekt badawczy 'FOODCIRCUITS' śledzi produkty spożywcze sprzedawane w Europie i USA, aby lepiej zrozumieć rolę i doświadczenia migrantów pracujących. Jedno z ram projektu koncentruje się na globalnych łańcuchach dostaw cytrusów w Hiszpanii i pokazuje, jak migranci są ukrywani w transnarodowych systemach produkcji, transportu i konsumpcji cytrusów.
Nasze badania podążają za (często sprzecznymi) ruchami ludzi i żywności na całym świecie oraz za politykami regulującymi przemieszczanie się, legalność i prawa człowieka i pracowników. Dzięki oryginalnej, długotrwałej pracy terenowej możemy wnieść cenny wkład w aktualne debaty o migracji i kontrowersje z nią związane.
Obszerne badania wykazały, że pracownicy rolnictwa na całym świecie są narażeni na nieproporcjonalnie niebezpieczne warunki pracy. Rolnicy z nieformalnym lub niejasnym statusem stoją przed zwiększonym ryzykiem zdrowotnym, co prowadzi do jeszcze większego ryzyka urazów i śmierci.
Jako czwarty co do wielkości producent rolny UE i jeden z największych producentów na świecie cytrusów, Hiszpania doskonale zdaje sobie sprawę z zależności od migrantów. Oficjalnie stanowią oni około 30% wszystkich pracowników rolnych. Ponieważ nieudokumentowani pracownicy są licznie pomijani, szacuje się, że ten odsetek jest znacznie wyższy.
Z plantacji owoców kamiennych w Lleida, sadów pomarańczowych w Walencji, po ogromne pola truskawek w Huelvie, migrant pracuje odgrywa kluczową rolę w europejskim łańcuchu dostaw żywności. Są również niezbędni dla hiszpańskiego przemysłu rolno-spożywczego, którego roczna wartość wynosi 43,9 mld euro.
W Europie co czwarty świeży owoc, który jest spożywany, jest produkowany w Hiszpanii. Ta niezwykła statystyka jest możliwa tylko dzięki nieuznanej pracy migrantów pracujących w rolnictwie.
Specjalny program legalizacji Hiszpanii na początku tego roku skłonił prawie 1,2 miliona nieudokumentowanych osób do ubiegania się o legalizację i prawo do pracy. Ten krok przyczyni się do ograniczenia wyzysku i poprawy dostępu do opieki zdrowotnej oraz innych niezbędnych usług.
Ostateczna liczba wnioskodawców była większa niż dwukrotnie szacowana początkowo. Ogromne zainteresowanie legalizacją pokazuje, jak ukryci migranci stali się niewidzialni dla reszty społeczeństwa i jak bardzo ich praca jest niedoceniana.
Chociaż program wymaga surowych warunków, został zaatakowany przez populistyczne grupy prawicowe, które nazywają liczbę wniosków „inwazją migracyjną”.
Inne kraje UE bezpośrednio obwiniają program legalizacji za kryzys w Ceucie, nazywając go „czynnikiem przyciągającym” migrantów.
Ale od Ceuty po hiszpańskie główne ląd i resztę Europy migranci rutynowo są obwiniani, błędnie wskazywani jako przyczyna problemów społecznych i wykorzystywani do podsycania nastrojów ksenofobicznych dla politycznych korzyści. Ponieważ cenne i nieodzowne wkłady migrantów w społeczeństwo są tak często niewidoczne, konieczne jest uważne i krytyczne przyglądanie się, kiedy i jak są oni przedstawiani w mediach.
Ta analiza została pierwotnie opublikowana po angielsku na The Conversation 31 lipca.