Z Rosji, z nienawiścią: niewidzialna ręka Rosji w brytyjskich kryzysach związanych z kosztami życia, ekstremizmem i imigracją

New Eastern Europe
Z Rosji, z nienawiścią: niewidzialna ręka Rosji w brytyjskich kryzysach związanych z kosztami życia, ekstremizmem i imigracją

Zjednoczone Królestwo pozostaje głównym celem rosyjskich operacji wpływu, obok trwającej agresji Moskwy na Ukrainę. Wsparcie dla radykalnych sił jest wzmacniane przez skoordynowane wysiłki na rzecz promowania dezinformacji, podejmowane w celu destabilizacji brytyjskiej demokracji. Wysiłki te mają ostatecznie swoje źródło w trwającej od dawna dwustronnej rywalizacji i brutalnej historii Rosji.

Według Urzędu Statystyk Krajowych kryzys kosztów życia jest od 2022 roku wskazywany jako największy problem, z jakim mierzy się Wielka Brytania. Inflacja w Wielkiej Brytanii osiągnęła szczyt na poziomie 11,1 procent (najwyższym od 41 lat) w październiku 2022 roku. Mimo że w ostatnich latach ustabilizowała się na poziomie trzech procent, skumulowany efekt rosnących cen jest nadal dotkliwie odczuwalny w brytyjskich gospodarstwach domowych. Około czterech na pięciu (czyli 79 procent) dorosłych stwierdziło że koszty ich życia wzrosły w porównaniu z poprzednim miesiącem; jest to wzrost z 67 procent osób, które zgłosiły to w marcu 2026 roku. Chociaż rząd Wielkiej Brytanii ogłosił, że istnieją dowody na spadek kosztów życia, niedawna wojna między USA a Iranem oraz skok cen paliw podtrzymują niepokoje społeczne – nie tylko dotyczące rosnących kosztów, lecz także nasilającej się niestabilnej sytuacji geopolitycznej. Wzrost kosztów życia był w dużej mierze spowodowany inwazją Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku, która doprowadziła do gwałtownego wzrostu cen gazu i ropy. Wielka Brytania była również jednym z najbardziej dotkniętych państw Europy Zachodniej ze względu na nadmierne uzależnienie od gazu. Jednak inwazja Rosji na Ukrainę to zaledwie wierzchołek góry lodowej rosyjskiej wojny hybrydowej. Rosja prowadzi ciągłą kampanię wpływu przeciwko Wielkiej Brytanii, próbując osłabić brytyjską demokrację od wewnątrz.

Tło

W 2007 roku podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa prezydent Rosji Władimir Putin oświadczył, że Rosja nie będzie biernym uczestnikiem jednobiegunowego porządku światowego, kierowanego wyłącznie przez Stany Zjednoczone. Zamiast tego Rosja podąży własną drogą, dążąc do ustanowienia wielobiegunowego porządku światowego. Od upadku Związku Radzieckiego w 1991 roku Federacja Rosyjska próbowała stać się bardziej demokratyczna, a nawet zawarła sojusz z USA w celu walki z globalną „wojną z terroryzmem”. Jednak stulecia autorytaryzmu, korupcji, przemocy i nierozliczonego imperialnego dziedzictwa sprawiły, że demokratyzacja była bardzo krótkotrwała i zakończyła się fiaskiem, a Rosja ponownie stała się państwem autorytarnym. W chwili wygłoszenia przemówienia nie było jeszcze wiadomo, jaka będzie w przyszłości własna droga Rosji. Jednak w 2008 roku Rosja najechała Gruzję, jasno pokazując, że będzie nią imperializm i agresja. Wielobiegunowy świat w rzeczywistości oznaczał, że Rosja chciała własnego porządku światowego, który nie byłby postkolonialny, lecz kolonialny. Putin ubolewał w swoim przemówieniu, że siła militarna jest legitymizowana wyłącznie wtedy, gdy zostanie zatwierdzona przez NATO lub ONZ, oraz że rozszerzenie NATO na Europę Środkową i Wschodnią oraz kraje bałtyckie jest akceptowalne kosztem bezpieczeństwa Rosji. W rzeczywistości członkostwo sąsiadów Rosji w NATO po prostu uniemożliwiłoby Moskwie ponowne zajęcie tych terytoriów. Rosja nie równoważy zbiorowego Zachodu z dobrej woli, aby nie pozwolić USA pozostać jedynym supermocarstwem świata. Stany Zjednoczone i szerzej rozumiany Zachód pozostają siłami demokratycznymi, z w dużej mierze wolnymi wyborami. Rosja jest dyktaturą wojskową, w której żyją dziesiątki skolonizowanych rdzennych narodów, brutalnie represjonowanych do dziś. Federacja Rosyjska, podobnie jak jej poprzedniczki, utrzymuje własne „więzienie narodów”, zakazuje wszelkiej wolności słowa i brutalnie tłumi wszelką opozycję, mając za jedyny cel podbijanie kolejnych terytoriów, ich ekonomiczne eksploatowanie oraz wymazywanie narodów. Rosja jest zainteresowana wyłącznie rozszerzaniem tej kolonialnej ideologii, której utrzymanie stawało się coraz trudniejsze wobec globalnej dominacji Waszyngtonu i poparcia dla prawa małych państw do samostanowienia. Przemówienie Putina na konferencji w Monachium było zatem deklaracją wojny przeciwko globalnej demokracji, wolności, prawom człowieka i porządkowi opartemu na zasadach.

Wydarzenia po 2008 roku potwierdziły trwający imperializm Rosji. W 2013 roku Rosja bezpośrednio ingerowała w próbę przystąpienia Ukrainy do UE, wspierając skorumpowanego, prorosyjskiego prezydenta Ukrainy, a następnie wywołując wojnę w Donbasie za pomocą „zielonych ludzików” (mężczyzn w mundurach wojskowych bez oznaczeń, wspieranych przez rosyjskie wojsko), którzy twierdzili, że chcą niepodległości od Ukrainy i zacieśnienia więzi z Rosją. W czasie wojny wspierani przez Rosję separatyści zestrzelili pasażerski samolot MH17 lecący nad wschodnią Ukrainą, zabijając 298 cywilnych pasażerów. Później, w 2014 roku, Rosja dokonała aneksji Krymu w wyniku wymuszonego referendum. W 2015 roku Rosja bezpośrednio wsparła syryjskiego dyktatora Baszara al-Asada, który był odpowiedzialny za śmierć ponad pół miliona syryjskich cywilów i ataki chemiczne na własną ludność. W 2022 roku Rosja najechała Ukrainę, opierając się na sfabrykowanych twierdzeniach historycznych. Inwazja na Ukrainę stanowi największe zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy od zakończenia II wojny światowej. Rosja nie prowadzi jednak wojny wyłącznie na lądzie ani tylko przeciwko swoim sąsiadom. Rosja prowadzi skuteczne operacje wojny hybrydowej przeciwko Zachodowi, w tym przeciwko Wielkiej Brytanii, pogłębiając niektóre z największych kryzysów, które dotykają dziś brytyjskie społeczeństwo.

Maskirowka

NATO opisuje wojnę hybrydową jako strategię łączącą konwencjonalne taktyki wojskowe z niekonwencjonalnymi metodami, takimi jak wojna cybernetyczna, dezinformacja, manipulacja gospodarcza, wojna prawna i szpiegostwo. Jej głównym celem jest destabilizacja przeciwnika, wpływanie na opinię publiczną i osiąganie celów strategicznych bez wywoływania wojny totalnej. Rosja nie może podjąć działań militarnych przeciwko Wielkiej Brytanii ze względu na ryzyko konfrontacji nuklearnej i brak siły militarnej. Nie oznacza to jednak, że broń nuklearna odstrasza od wojen ani że zmienia ludzkie pragnienie prowadzenia wojen – zmusza jedynie wrogie państwa do zmiany definicji wojny. 

Rosyjski termin maskirowka (dosłownie oznaczający „maskowanie”, a w bardziej abstrakcyjnym znaczeniu „oszustwo”) odnosi się do rosyjskiej koncepcji wojskowej, która została zaadaptowana jako część szerszych podejść do wojny hybrydowej. „Resistance Operating Concept”, którego głównym celem jest rozwijanie zatwierdzonych przez państwo i zorganizowanych zdolności oporu, stwierdza, że maskirowka nie jest dla Rosji niczym nowym i została w dużej mierze rozwinięta w latach 20. XX wieku w Związku Radzieckim. Resistance Operating Concept określa maskirowkę jako długotrwałe rosyjskie podejście obejmujące aktywne i pasywne środki mające na celu oszukanie przeciwników. ZSRR wykorzystywał istniejące podziały polityczne i społeczne w państwach członkowskich NATO, nigdy nie ujawniając stopnia swojego zaangażowania. Działania te miały osłabić spójność NATO od wewnątrz i stworzyć przekonanie lub zamieszanie, że wróg działa wewnątrz, podczas gdy prawdziwym przeciwnikiem była Rosja. Choć maskirowka tradycyjnie koncentrowała się na dezinformacji wojskowej, współczesne rosyjskie podejścia łączą ją z operacjami informacyjnymi i działaniami wpływu mającymi kształtować postrzeganie oraz proces decyzyjny, powszechnie znanymi jako „środki aktywne” (po rosyjsku aktivnye meropriyatiya). Generał Walerij Gierasimow, szef Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Rosji, w 2013 roku wskazał parametry wojny nowej generacji, w której nie istnieje już wyraźne rozróżnienie między wojną a pokojem. We współczesnej wojnie większą uwagę poświęca się wojnie informacyjnej i psychologicznej. Wymaga to zwiększonego wykorzystania innych środków władzy w połączeniu z wojskiem i może prowadzić do ograniczenia siły militarnej. Wojna psychologiczna, kluczowy element operacji hybrydowych, koncentruje się przede wszystkim na dezorientowaniu wroga, dzieleniu opinii, zasiewaniu wątpliwości oraz wywoływaniu niepewności co do tego, komu wierzyć i kto jest wrogiem. Działania te mają na celu rozbicie jedności i wspólnego celu narodu oraz stworzenie przekonania, że wspólny cel już nie istnieje. Choć zasady te opisują wojnę hybrydową w ogólnych kategoriach, zjawiska te stają się coraz bardziej widoczne w brytyjskim społeczeństwie, a działania rosyjskiego wpływu zostały zidentyfikowane przez brytyjskie służby bezpieczeństwa jako wyzwanie dla odporności demokratycznej.

Cień Rosji na brytyjskiej skrajnej prawicy i skrajnej lewicy

W 2025 roku były lider Reform UK Wales Nathan Gill został skazany na dziesięć i pół roku więzienia za przyjmowanie łapówek powiązanych z Rosją w wysokości do 40 000 funtów brytyjskich w zamian za promowanie prorosyjskich poglądów w Wielkiej Brytanii. Choć skrajnie prawicowa partia Reform UK publicznie ogłosiła, że jest usatysfakcjonowana wymierzeniem sprawiedliwości, lider partii Nigel Farage nie wszczął wewnętrznego dochodzenia, mimo apeli ówczesnego premiera Keira Starmera. Reform UK Nigela Farage’a otrzymała również w 2024 roku nieujawnioną darowiznę w wysokości pięciu milionów funtów od miliardera kryptowalutowego Christophera Harborne’a, czego wówczas publicznie nie zadeklarowano. W 2025 roku Harborne przekazał Reform UK kolejne dziewięć milionów funtów – największą w historii pojedynczą darowiznę od żyjącej osoby na rzecz brytyjskiej partii politycznej. Harborne posiada około 12-procentowy udział w operatorze stablecoina Tether. Odrębne dochodzenie brytyjskiej ⁠National Crime Agency wskazuje, że te aktywa cyfrowe były często wykorzystywane przez rosyjskie operacje prania pieniędzy oraz do omijania międzynarodowych sankcji. W tym samym roku New York Times poinformował, że jeden z największych darczyńców korporacyjnych Reform UK sprzedawał nadajniki, wyposażenie kokpitów, anteny i inne wrażliwe technologie o wartości prawie dwóch milionów dolarów amerykańskich głównemu dostawcy objętej czarną listą moskiewskiej państwowej agencji uzbrojenia. Oskarżony brytyjski producent lotniczy HR Smith Group odrzucił oskarżenia z powodu braku dowodów. Według bazy danych Leave Russia dokumenty nie dowodzą, że produkty HR Smith trafiły do Rosji. Wskazują jednak, że w niektórych przypadkach indyjski pośrednik otrzymał sprzęt od HR Smith, a kilka dni później wyeksportował do Rosji części zamienne z tymi samymi kodami identyfikacyjnymi produktów.

Sam lider Reform UK Nigel Farage wyrażał pobłażliwe poglądy wobec Rosji. W 2014 roku Farage powiedział w wywiadzie, że Władimir Putin jest przywódcą, którego najbardziej podziwia (jako operatora). W 2024 roku również zasugerował, że rozszerzenie NATO na wschód dało Rosji powód do inwazji na Ukrainę (jednocześnie stwierdzając, że za inwazję ostatecznie odpowiada Rosja). Nigel Farage był częstym opłacanym komentatorem i gościem finansowanej przez Kreml stacji RT (wcześniej Russia Today), gdzie często wyrażał poglądy przychylne rosyjskim narracjom. Ostatnio jego stanowisko wobec Rosji stało się bardziej zdecydowane. Nie wiadomo jednak, czy jest to rzeczywiście zmieniona pozycja, czy reakcja na krytykę jego łagodnych i przyjaznych Kremlowi poglądów. Tommy Robinson, kolejna prominentna postać skrajnej prawicy, która organizuje masowe protesty antyimigracyjne w Wielkiej Brytanii, wielokrotnie odwiedzał Rosję i również powtarza poglądy prorosyjskie. Niedawno, po niemal śmiertelnym ataku nożownika dokonanym przez imigranta, Robinson wezwał do masowych protestów i przemocy w Belfaście, które spustoszyły lokalne społeczności, podczas gdy sam Robinson przebywał wówczas w Moskwie. W czasie wizyty powiedział, że „Rosja nie jest wrogiem Wielkiej Brytanii”, choć zaledwie miesiąc wcześniej Kreml groził zaatakowaniem Wielkiej Brytanii bronią nuklearną.

Choć partie skrajnej lewicy w Wielkiej Brytanii historycznie odnosiły mniejsze sukcesy polityczne, ich powiązania z Rosją zasługują na uwagę. W przypadku skrajnie lewicowych środowisk związki te są bardziej niejednoznaczne i w większości pośrednio napędzane ideologią. Posłowie Jeremy Corbyn i Zarah Sultana promowali poglądy zgodne z celami Kremla. Na początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku Jeremy Corbyn wezwał do rozwiązania dyplomatycznego i zaprzestania dostarczania broni Kijowowi – narracji, która pośrednio promuje również strategiczne interesy Rosji i odbiera Ukrainie prawo do samostanowienia. Niedawne wypowiedzi Zarah Sultany, w których stwierdziła, że „Putin jest dyktatorem, ale Zełenski również nie jest przyjacielem klasy pracującej”, dodatkowo wspierają narracje Kremla, zacierając granicę między agresorem a ofiarą i podważając pozycję zaatakowanej strony. Choć oboje politycy mogą nie dążyć celowo do promowania interesów Kremla w Wielkiej Brytanii, ich retoryka, wpływ i zasięg mimo wszystko pośrednio pomagają Rosji zasiewać wątpliwości dotyczące prawa Ukrainy do istnienia i wspierają rosyjskie próby kolonizacji Ukrainy. Choć Sultana i Corbyn słusznie podnoszą kwestie zachodniego neoimperializmu i kapitalistycznego wyzysku, robiąc to lekkomyślnie i nie dostrzegając ukraińskiego punktu widzenia, przymykają oko na szalejący rosyjski imperializm. Brak potępienia rosyjskiego imperializmu najprawdopodobniej wynika z niezdolności do zrozumienia perspektywy niezachodniej. Ukraińskie ofiary są w tym przypadku w większości białe i nie pasują do klasycznego postkolonialnego spojrzenia, które wyklucza kolonizację Europy Wschodniej oraz utożsamia biel wyłącznie z kolonizatorem, nigdy zaś z kolonizowanym. W ten sposób jednak oboje politycy odbierają Ukraińcom sprawczość i prawo do istnienia, co jest głęboko niepokojącą postawą u osób twierdzących, że stanowczo sprzeciwiają się imperializmowi.

Palestine Action, brytyjska organizacja skrajnie lewicowa, która została zakazana po tym, jak jej członkowie włamali się na brytyjskie lotnisko wojskowe i, jak donoszono, zdewastowali dwa samoloty wojskowe, ma podobno otrzymywać darowizny od amerykańskiego spadkobiercy Jamesa „Fergiego” Chambersa, który pokrywa koszty prawne członków Palestine Action. Chambers jest prominentnym komunistą i otwartym zwolennikiem zarówno terrorystycznej organizacji Hamas, jak i Rosji. W niedawnym wywiadzie stwierdził: „Codziennie skanduję: śmierć Ameryce. Imperializm to śmierć ludzkości”. Jednak w 2022 roku Chambers odwiedził Donbas, wspierając imperialistyczną wojnę Rosji przeciwko Ukrainie. Nie wydaje się, aby Palestine Action podjęła jakiekolwiek kroki w celu odcięcia się od tej osoby lub jej ekstremistycznych poglądów. Informowano również, że Palestine Action planowała dalsze ataki na bazy RAF, w których szkolili się ukraińscy piloci.

Zarówno partie i postacie skrajnej lewicy, jak i skrajnej prawicy w Wielkiej Brytanii rozpowszechniają radykalne i populistyczne narracje, dążąc do podziału brytyjskiego społeczeństwa, zasiewania wątpliwości i tworzenia wewnętrznego klimatu „my kontra oni” – ostatecznego celu rosyjskiej wojny hybrydowej. Obejmuje to podział narodu przez skrajną prawicę na białych brytyjskich patriotów i niebiałych nielegalnych imigrantów oraz podział przez skrajną lewicę na faszystów i antyimperialistów. Czarno-białe ujęcie eliminuje dialog i zdolność postrzegania drugiej strony jako ludzi, zwiększając napięcia i wrogość między różnymi społecznościami w Wielkiej Brytanii.

Kampanie dezinformacyjne

Aby jeszcze bardziej pogłębiać podziały, Rosja aktywnie prowadzi również masowe kampanie dezinformacyjne przeciwko Wielkiej Brytanii. Kampanie te obejmują rozpowszechnianie fałszywych i dezinformacyjnych treści za pośrednictwem różnych platform mediów społecznościowych, z wykorzystaniem fałszywych lub generowanych przez sztuczną inteligencję kont, aby stworzyć wrażenie masowego poparcia. Rosyjska dezinformacja stała się szczególnie widoczna po szeroko nagłośnionych zarzutach, że Rosja próbowała wpłynąć na referendum z 2016 roku dotyczące członkostwa Wielkiej Brytanii w UE. W tym samym roku w USA również pojawiły się publiczne zarzuty rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie. W konsekwencji zastępca prokuratora generalnego Rod Rosenstein zezwolił na dochodzenie prowadzone przez specjalnego prokuratora. Stało się ono znane jako „Raport Muellera” i wykazało, że rosyjska ingerencja była „rozległa i systematyczna” oraz „naruszała amerykańskie prawo karne”. W Wielkiej Brytanii podobny raport został opublikowany przez parlamentarną Komisję ds. Wywiadu i Bezpieczeństwa w 2020 roku. Dochodzenie nie oceniło jednak wpływu rzekomych rosyjskich prób wywarcia wpływu na referendum w sprawie UE z 2016 roku. W rzeczywistości raport komisji stwierdza, że byłoby to „trudne – jeśli nie niemożliwe”. Raport wyjaśnia, że ważne jest ustalenie, czy Rosja podjęła celowe działania mające wpłynąć na brytyjski proces demokratyczny. Komisja nie była jednak w stanie tego ustalić, ponieważ brytyjski rząd ani służby wywiadowcze nie podjęły próby przeprowadzenia dochodzenia. Z drugiej strony raport wskazuje, że Kreml próbował ingerować w referendum niepodległościowe w Szkocji w 2014 roku, w którym prorosyjscy twórcy treści promowali secesję Szkocji, porównując referendum do zorganizowanych przez Rosję referendów na Krymie i we wschodniej Ukrainie. Nie ma konkretnych dowodów, że rosyjskie kampanie dezinformacyjne wpłynęły na wynik głosowania w sprawie Brexitu, ani nie byłoby możliwe udowodnienie takiego twierdzenia. Jednak niektóre indywidualne przypadki, referendum w Szkocji oraz przedstawione przez USA dowody dotyczące ich ustaleń w sprawie wyborów prezydenckich w USA w 2016 roku wyraźnie pokazują zdolność i gotowość Rosji do prowadzenia operacji wpływu przeciwko Wielkiej Brytanii.

Uważano również, że rosyjskie kampanie dezinformacyjne odegrały rolę w wywołaniu zamieszek antyimigracyjnych po masowym ataku nożownika w Southport, w którym tragicznie zamordowano trzy młode dziewczynki. Kiedy w mediach społecznościowych pojawiły się fałszywe informacje, że napastnik był nielegalnym imigrantem i osobą ubiegającą się o azyl, przyspieszyło to masowy wybuch przemocy w całej Wielkiej Brytanii wymierzony w niebiałą ludność. Niektóre postacie skrajnej prawicy, takie jak Nigel Farage i Tommy Robinson, wykorzystały zamieszki do promowania swojej antyimigracyjnej agendy politycznej. Później okazało się, że napastnik z Southport nie był osobą ubiegającą się o azyl, lecz urodzonym w Wielkiej Brytanii nastolatkiem pochodzącym z Rwandy. Bureau of Investigative Journalism podsumowało, jak kanał YouTube o nazwie Channel3 Now, który rozpowszechnił początkową dezinformację na temat napastnika, miał dekadę wcześniej luźne powiązania z Rosją. Ustalenie, że kampania dezinformacyjna bezpośrednio wywołała wybuch przemocy, jest empirycznie trudne. Większość, jeśli nie wszystkie, kampanii dezinformacyjnych nawiązuje do rzeczywistych aktualnych obaw brytyjskiego społeczeństwa, a imigracja została wskazana jako piąty najważniejszy problem, z którym Wielka Brytania mierzy się dziś. Zamieszek nie mogła wywołać sama dezinformacja, ale prawdopodobne jest, że reakcja na tragedię w Southport została w ogromnym stopniu ukształtowana przez fałszywe informacje, jakoby napastnik był azylantem. Jednym z kluczowych celów rosyjskiej wojny hybrydowej jest wiarygodne zaprzeczanie. Dlatego Rosja będzie angażować się w działania lub podejmować środki wyprzedzające tam, gdzie może ukryć swoje zaangażowanie, aby stworzyć wrażenie fałszywego wewnętrznego wroga. Pozwala to Rosji wzniecać przemoc i strach w Wielkiej Brytanii, jednocześnie zrzucając winę na przykład na nielegalną imigrację, podczas gdy w rzeczywistości nielegalna imigracja nie miała żadnego związku z tym straszliwym atakiem.

Choć powyższe kampanie należą do najbardziej znaczących i stworzyły poważne zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego Wielkiej Brytanii, mniejsze kampanie dezinformacyjne mające na celu osłabienie Wielkiej Brytanii również codziennie szerzą się na dużą skalę. Kampanie te obejmują farmy botów i zalewanie mediów społecznościowych fałszywymi komentarzami, stronami i artykułami w celu podzielenia brytyjskiego społeczeństwa, zasiania nieufności, ograniczenia dialogu oraz pogłębienia podziałów, strachu i alienacji. Raport Henry Jackson Society opublikowany w 2025 roku szczegółowo opisuje, jak kampanie dezinformacyjne wywierają silny i niepokojący wpływ w Wielkiej Brytanii oraz jak, w sytuacji braku prawidłowych informacji, dezinformacja wypełnia luki w wiedzy. Kampanie dezinformacyjne osłabiają zatem spójność społeczną i odwracają uwagę brytyjskiego społeczeństwa od zagrożeń zewnętrznych.

 

Z miejsca nienawiści

Ważne jest zrozumienie, że rosyjska kampania wojny hybrydowej przeciwko Wielkiej Brytanii nie jest wyłącznie kwestią rywalizacji geopolitycznej, lecz także historycznie zakorzenioną normalizacją przemocy i agresji. Historycznie rywalizacja rosyjsko-brytyjska jest dobrze udokumentowana – Zjednoczone Królestwo jest cywilizacyjnym wrogiem numer jeden Rosji. Rosyjska tożsamość narodowa zawsze była w mniejszym lub większym stopniu kształtowana w opozycji do zachodnich wartości. Rosja odczuwa jednak szczególną rywalizację i pogardę wobec Wielkiej Brytanii. Nawet dziś rosyjskie kanały propagandowe często omawiają ataki nuklearne na różne brytyjskie miasta, retorykę antybrytyjską i dehumanizację. W szkołach, w tym w rosyjskich szkołach w Londynie, dzieci są uczone obsługi dronów bojowych, a ich edukację uzupełniają nowe podręczniki historii, które wymieniają Wielką Brytanię jako zaprzysięgłego wroga narodu rosyjskiego. Kreml nadal oskarża Wielką Brytanię o prowokacje na morzu i w przestrzeni powietrznej, a retoryka ta pomogła Rosji usprawiedliwiać agresję militarną podczas wcześniejszych inwazji i pozyskiwać poparcie rosyjskiego społeczeństwa. Niedawne badanie wykazało, że około 28 procent Rosjan wskazało Wielką Brytanię jako swojego największego wroga, nawet przed Ukrainą, którą wskazało 22 procent.

Aby zrozumieć, dlaczego Rosja żywi tak silne negatywne uczucia wobec Wielkiej Brytanii, należy podkreślić, że rosyjska rzeczywistość epistemiczna zasadniczo różni się od brytyjskiej. Historyczne ziemie, na których powstała współczesna Rosja, były okupowane przez imperium mongolskie w latach 1237–1480. Okupacja mongolska była wyjątkowo brutalna i krwawa oraz znacząco ingerowała w rozwój kultury, państwa narodowego i społeczeństwa obywatelskiego w Rosji przez 240 lat. Brak rozwoju społecznego wynikający z dwóch stuleci przemocy, represji i terroru został w pewnym stopniu zaakceptowany w rosyjskim społeczeństwie, a następnie dodatkowo znormalizowany przez długi szereg autorytarnych władców. System pańszczyzny, wykazujący podobieństwa do zachodnioatlantyckiego niewolnictwa, został wprowadzony w XVII i XVIII wieku i jeszcze bardziej obniżył wartość ludzkiego życia. Gdy powstało Imperium Rosyjskie, ekspansja terytorialna i imperializm stały się głównymi czynnikami kształtującymi tożsamość narodową, a przemoc i agresja stały się głównymi środkami sprawowania władzy, zarówno w kraju, jak i za granicą. Później Związek Radziecki kontynuował to podejście, atakując i wymazując sąsiednie państwa oraz represjonując własnych obywateli. Ta rzeczywistość trwa do dziś. Region Donbasu przed zaangażowaniem Rosji był rozwiniętym i postępowym regionem Ukrainy. Stadion Donbas Arena gościł niektóre mecze turnieju UEFA Euro 2012. Dziś jest to upadające, ogarnięte wojną terytorium, pozbawione przyszłości i nadziei. Najnowsze nagrania z ukraińskiej linii frontu przedstawiają rosyjskich żołnierzy ścinających głowy Ukraińcom, bijących własnych żołnierzy, karmiących ukraińskich żołnierzy świniami, gwałcących kobiety, mężczyzn i dzieci oraz torturujących dla rozrywki, co ujawnia trwającą normalizację przemocy i nienawiści w części rosyjskiego społeczeństwa. Brak działań szerszego rosyjskiego społeczeństwa mimo śmierci ponad miliona rosyjskich żołnierzy świadczy o utrzymującej się apatii, braku indywidualnej sprawczości i niewielkim szacunku dla ludzkiego życia. Jednocześnie rosyjskie społeczeństwo w dużej mierze nadal popiera inwazję mimo tych zbrodni na froncie i ogromnych rosyjskich strat.

Pod ostrzałem

Brytyjska agencja wywiadu elektronicznego GCHQ niedawno ogłosiła, że Rosja „bezustannie atakuje brytyjską demokrację”. Ataki te nie są konwencjonalnymi metodami prowadzenia wojny, lecz skrytymi operacjami hybrydowymi mającymi osłabić Wielką Brytanię od wewnątrz i przypisać winę postrzeganemu wewnętrznemu wrogowi. Dzieląc Wielką Brytanię za pomocą radykalnej polityki i masowych kampanii dezinformacyjnych, Rosja znacząco pogłębia niektóre z kluczowych problemów, z którymi mierzy się dziś brytyjskie społeczeństwo. Choć artykuł ten omawia dezinformację i poparcie dla ekstremistycznych ideologii, rosyjskie operacje hybrydowe obejmują również sponsorowane przez Kreml cyberataki, siatki szpiegowskie, sabotaż, próby otrucia na terytorium Wielkiej Brytanii oraz budowanie sieci finansowych i wpływów w brytyjskich instytucjach biznesowych, politycznych, akademickich i społecznych. Choć wyniki militarne i straty rosyjskiej armii na Ukrainie mogą sugerować, że Rosja jest słaba i działa błędnie, niemilitarne, skryte środki stosowane przeciwko Wielkiej Brytanii okazują się skuteczne. Widać to w sukcesach wyborczych Reform UK oraz wybuchach przemocy w Southport, Southampton i Belfaście. Stosując oszustwo i różnorodne operacje niemilitarne, Rosja przekonuje znaczne części brytyjskiego społeczeństwa, że wróg znajduje się wewnątrz. W rzeczywistości prawdziwe zagrożenie dla brytyjskiej demokracji znajduje się na Kremlu.

Gabriele Kaminskaite jest absolwentką studiów magisterskich z zakresu stosunków międzynarodowych na University of Manchester oraz badaczką na początku kariery. Wykorzystuje teorię postkolonialną do promowania szerszego zrozumienia rosyjskiego imperializmu w jego różnych formach i przejawach. Jej praca dyplomowa dowodzi, że retoryka współczesnej rosyjskiej opozycji jest często skażona dyskursem imperialistycznym. Gabriele jest również założycielką Lithuanian Civil Action, litewskiej organizacji wolontariackiej działającej w Wielkiej Brytanii. @gabriellekamin